Połączenie sieci Sainsbury i ASDA, to odpowiedź na fuzję sieci Tesco z koncernem hurtowym Booker.

Nowy podmiot pod względem udziału w rynku zdetronizuje obecnego lidera, Tesco - informuje agencja Reutera. Obecnie rynkowy udział Tesco to około 25 proc., natomiast udział rynkowy Sainsbury's to 13,8 proc., a Asda - 12,9 proc.

Nowy podmiot będzie dysponować łącznie siecią około 2,8 tys. sklepów, a łączna sprzedaż kształtować się ma na poziomie 51 mld funtów.

Na czele spółki ma stanąć Mike Coupe - obecny szef Sainsbury's. Coupe obiecał też, że po fuzji nie zostanie zamknięty żaden sklep i nie zostanie zwolniony  żaden pracownik.

Według nieoficjalnych informacji Wal-Mart jest skłonny zrezygnować z marki ASDA na rzecz Sainsbury, obejmując udziały w powstałym podmiocie.

Analitycy wskazują, że oba podmioty mogą więc mieć problem z uzyskaniem zgody na transakcję ze strony urzędu antymonopolowego. Ewentualna zgoda prawdopodobnie będzie uwarunkowana tym, że nowy podmiot będzie musiał sprzedać istotną część swoich sklepów na wskazanych lokalnych rynkach.

Sklepy sieci Sainsbury są skoncentrowane głównie na południu kraju, podczas gdy sieć firmy ASDA, jest silniej skoncentrowana na północy.

Zdaniem analityków połączenie obu firmom pozwoliłoby uzyskać znacznie lepsze warunki zakupowe, a tym samym dużo niższe ceny i dzięki temu stać się bardziej konkurencyjnymi wobec niemieckich sieci dyskontowych - Lidl i Aldi. A także pozwoli o wiele skuteczniej stawiać czoła takim gigantom handlowym jak Amazon.