– Akcja wokół Trybunału Konstytucyjnego ma znaczenie dla wyceny polskich obligacji skarbowych. Oznacza bowiem dalszą polaryzację sceny politycznej, w tym pogłębienie podziału na linii rząd – prezydent, a każda agencja ratingowa wskazuje, że ten pat utrudnia konsolidację fiskalną. Czy to spowoduje reakcję rynku? Pewnie niewielką – mówi „Rzeczpospolitej” Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.
– W poniedziałek reakcja rynkowa będzie niewielka, albo żadna, bo rynki finansowe reagują negatywnie już od 2015 r. brakiem zaufania – dodaje.
W piątek euro na rynku walutowym wyceniane było na 4,40 zł wobec 4,2 zł na początku bieżącego roku.
Czytaj więcej
Najlepiej byłoby mieć niski deficyt budżetowy i rozdawać pieniądze kolejnym grupom wyborców. Czy politycy i ich wyborcy wiedzą, że jedno wyklucza d...
W kolejnym tygodniu informacje o ratingu
6 listopada polską gospodarkę i trendy fiskalne oceni kolejna agencja ratingowa – tym razem S&P. Pod koniec września inna agencja – Moody’s – obniżyła rating Polski do poziomu A3, wskazując m.in. na trwałe osłabienie sytuacji fiskalnej, rosnące zadłużenie i mniejszą skuteczność polityki fiskalnej.
Ostatnie aukcje polskich obligacji pokazały, że rząd mimo rekordowych potrzeb pożyczkowych i deficytu budżetowego nie miał problemów ze znalezieniem nabywców. W połowie października Ministerstwo Finansów uplasowało na rynku papiery za 12 mld zł przy popycie przekraczającym 20 mld zł. Warto jednak podkreślić, że koszty obsługi rosnącego polskiego długu to już 100 mld zł rocznie, a rentowność 10-letnich papierów skarbowych notowanych na rynku dochodzi do 6,4 proc. wobec poniżej 5 proc. w pierwszej połowie bieżącego roku.
– Polski dług skarbowy od 2015 r. jest omijany przez zagranicznych inwestorów, bo w Polsce wszystko jest upolitycznione. Nasza krzywa dochodowości wycenia już rating niższy o około dwa oczka od obecnego, a spread kredytowy, czyli premia wliczana w polski dług, jest największy w regionie – podkreśla Benecki.
Czytaj więcej
Zaczęło się w 2015 r.. Od tamtej pory sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego się tak skomplikowała, że nawet wnikliwym obserwatorom trudno rozwik...
Kto rozpoczął demontaż państwa?
Ekonomista przypomina wydarzenia sprzed dekady, których konsekwencji – jego zdaniem – doświadczamy teraz.
– Trzeba pamiętać, kto rozpoczął demontaż państwa prawa i który obóz polityczny sprawił, że po dekadach podwyżek ratingów nastąpiła zmiana trendu. Pierwsza obniżka ratingu miała miejsce w 2016 r. w reakcji na demontaż instytucji państwa prawa. Agencja S&P była wtedy nawet krytykowana przez ówcześnie rządzących – przypomina Benecki.
– Skutki demontażu państwa prawa, który rozpoczęła obecna opozycja, widać po latach: zagraniczni inwestorzy omijają Polskę od ponad dekady, polski biznes boi się inwestować, bo przyszłość jest nieprzewidywalna, a polska gospodarka traci ogromny potencjał rozwojowy. I to w czasach, gdy o wygranej przesądza siła gospodarki, a nie gołosłowność – dodaje.