Czy zarządzenie wobec prezesa i wiceprezesa TK przerwy w wykonywaniu obowiązków służbowych było uzasadnione? Przecież art. 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych nie odnosi się do Trybunału.
To prawda, ale ustawa o Trybunale Konstytucyjnym zawiera przepisy odsyłające, które umożliwiają zastosowanie w kwestiach nieuregulowanych w tej ustawie przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym i prawa o ustroju sądów powszechnych. Postępowanie sędziego Bogdana Święczkowskiego, polegające m.in. na niedopuszczaniu nowo wybranych sędziów do orzekania, arbitralnym ustalaniu składów orzekających oraz odmowie zwołania zgromadzenia ogólnego można uznać za czyny uzasadniające zarządzenie przerwy w jego czynnościach służbowych. Przepis art. 130 prawa o ustroju sądów powszechnych pozwala na takie działanie, jeśli wymaga tego powaga sądu lub istotne interesy służby. I tak w moim przekonaniu jest.
Przepis ten przewiduje też, że jeśli chodzi o popełniającego takie czyny prezesa sądu, to właściwym organem do zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych jest minister sprawiedliwości.
Tu pojawia się wątpliwość. Są jednak przepisy w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym, pozwalające sędziemu z najdłuższym stażem sędziowskim przejmować kompetencje prezesa TK w sytuacjach nadzwyczajnych. I to na nich właśnie oparła się sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wydając zarządzenia. Sytuacja jest niestandardowa, ale gdy występuje stan naruszania konstytucji polegający na niedopuszczaniu do orzekania sędziów TK wybranych przez Sejm, trzeba wykorzystywać podstawy prawne, jakie są.
Czytaj więcej
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która jako najstarsza stażem zastępuje Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, wydała zarządzenie ws. organizacji pracy w...
Do jakich sytuacji zwykle stosuje się procedurę przerwy w wykonywaniu obowiązków sędziego ?
W przypadku Trybunału Konstytucyjnego nigdy dotychczas jej nie stosowano. Przepis ten jest przewidziany na sytuacje, gdy sędzia swoim zachowaniem ubliży powadze sądu, na przykład pojawi się w miejscu publicznym w stanie nietrzeźwym.
Prawo nie przewidziało takiej sytuacji w odniesieniu do Trybunału. Co zatem można w takiej sytuacji zrobić?
Można zastosować przepisy innych ustaw. I to się stało. Prawo nie przewidziało także tego, że prezydent odmawia przyjęcia ślubowania od legalnie wybranych sędziów, a prezes TK nie dopuszcza ich do orzekania. Bezpośrednich sankcji prawnych za to nie ma. Można mówić co najwyżej o postawieniu prezydenta przed Trybunałem Stanu, co jest mało prawdopodobne.
Prezydent zwołuje przedstawicieli różnych sił politycznych i równocześnie akcentuje „zagrożenie wewnętrznego bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej”. Takie słowa mogą się kojarzyć z przepisami konstytucji umożliwiającymi wprowadzenia stanu wyjątkowego…
W mojej ocenie, choć sytuacja jest bardzo trudna i wrażliwa, nie zachodzą przesłanki do wprowadzenia stanu wyjątkowego ani innych stanów nadzwyczajnych. Jeśli prezydent zapowiada zaproszenie polityków różnych opcji, a ci są obecni w życiu publicznym jako posłowie, oznacza to włączenie do kryzysu w Trybunale władzy ustawodawczej. Kto wie, być może to właśnie Sejm powinien uchwalić odpowiednie zmiany przepisów o Trybunale Konstytucyjnym, by wyjść z dzisiejszej patowej sytuacji.
Ustrój i działanie TK jest regulowane w pierwszym rzędzie w konstytucji. Jej zmiana wymaga większości aż 2/3 posłów. Sądzi pan, że udałoby się taką większość zebrać?
To by było bardzo trudne, aczkolwiek może się okazać, że zmiany w konstytucji okażą się jedyną drogą do rozwiązania sporu i umożliwienia Trybunałowi normalnego działania. Dotychczas uważałem, że najlepszą metodą rozwiązania dzisiejszego kryzysu byłoby po prostu przyjęcie ślubowania od nowo wybranych sędziów przez prezydenta lub uznanie już złożonego ślubowania. Teraz, w miarę niekorzystnego rozwoju sytuacji coraz bardziej skłaniam się ku przekonaniu, że prezydent nie wykona tego obowiązku, wobec czego potrzebny okaże się jednak konstytucyjny reset polegający na zmianie w trybie wyboru sędziów TK. Choć oczywiście wymagałoby to od polityków kompromisów, a wątpię, czy w tak zaognionej sytuacji są do nich skłonni.
Czytaj więcej
Walka o Trybunał Konstytucyjny może przesądzić o wyniku wyborów w 2027 r.. Donald Tusk, Jarosław Kaczyński i Karol Nawrocki wiedzą, że w tym starci...
Prezydent przyszedł w nocy z piątku na sobotę do Trybunału i widział się z nowymi sędziami, ale ślubowania dla nich nie zorganizował.
To prawda, prezydent znalazł się fizycznie nader blisko tych sędziów, chociaż od kilku miesięcy był wielokrotnie proszony o ich zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego w celu zorganizowania ich ślubowania. To jest ponura ironia losu, że ostatniej nocy były obiektywne warunki do zorganizowania ślubowania sędziowskiego w obecności prezydenta.
Na razie sędzia Anna Korwin-Piotrowska zwołała na wtorek Zgromadzenie Ogólne TK, by zająć się sprawą finansowania tej instytucji z przyszłorocznego budżetu. Co powinno się stać, aby takie zgromadzenie mogło skutecznie podejmować decyzje?
Według ustawy o TK, powinno brać udział minimum 2/3 ustawowej liczby sędziów, czyli dziesięciu. Trybunał nie będzie mógł działać bez finansowania. Dlatego myślę, że wszystkim sędziom, niezależnie od ich poglądów, powinno zależeć na uczestnictwie w Zgromadzeniu Ogólnym.
prof. dr hab. Stanisław Biernat jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, a w latach 2010-2017 jego wiceprezesem. Jest emerytowanym profesorem prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego