„Wczorajsze wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym są żywym dowodem, że poważne państwo może zacząć staczać się do poziomu republiki bananowej szybciej, niż ktokolwiek by się spodziewał. Wystarczy, żeby politycy dwóch najważniejszych sił politycznych uznali, że bardziej politycznie opłaca im się siłowa konfrontacja niż przestrzeganie prawa” - napisał na X prof. Matczak.
Odniósł się po raz drugi do wydarzeń z piątkowego wieczoru, gdy doszło do siłowego przejęcia kontroli nad TK przez nowych sędziów TK. Obowiązki Bogdana Święczkowskiego przejęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która wcześniej zawiesiła go w obowiązkach prezesa TK. Przed siedzibą TK doszło do demonstracji i przepychanek. Policja aresztowała trzy osoby. Premier Donald Tusk tłumaczył we wpisie na X, że „innej drogi nie ma”.
Czytaj więcej
Nie ma podstaw prawnych, by „zarządzać przerwę” lub „zawieszać” prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, ocenił prof. Marcin Matczak, prawnik, konstytuc...
Użycie siły jako znak bezsilności
Zdaniem Marcina Matczaka pierwotnym powodem piątkowych wydarzeń w TK jest „brutalne i bezprawne przejęcie kontroli nad TK przez PiS” dekadę temu. Teraz, zdaniem profesora, PiS chce tę kontrolę utrzymać przy pomocy prezydenta. "Siłowe wejście do siedziby TK jest przecież bezpośrednią odpowiedzią na przemoc prawną prezydenta, który bez podstaw prawnych blokuje wejście do TK legalnie wybranym przez Sejm sędziom” - twierdzi prawnik.
Jego zdaniem takie siłowe przejęcie kontroli oznacza popadnięcie w drugą skrajność.
„Użycie siły jest, jak to często bywa, znakiem bezsilności. Także zawieszenie Święczkowskiego, który oczywiście jako osoba, której zarzuca się poważne przestępstwa, nie powinien kierować TK, odbyło się, moim zdaniem bez podstawy prawnej. Jeśli we wtorek (3.11) Zgromadzenie Ogólne złożone z 8 sędziów (potrzeba 10 do kworum) cofnie mu immunitet, sytuacja jeszcze bardziej eskaluje” - przewiduje Marcin Matczak.
Czytaj więcej
W nocy w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego pojawił się prezydent Karol Nawrocki. Na nagraniu opublikowanym przez Macieja Berka widać, jak prezyde...
Marcin Matczak: Pokaz twardości groźny dla Tuska
„Nowy, szczątkowy TK, jeżeli się utrzyma, nie będzie miał autorytetu, tak jak nie miał dotąd. Jego wyroki będzie uznawał tylko rząd Tuska. Jeśli KO będzie rządzić po 2027 roku, trudno sobie wyobrazić, żeby PiS skarżył prawo do tego TK, który będzie uznawał za nielegalny. Więc tak jak za PiS, będziemy mieli TK rozpatrujący wnioski jednej partii i to tej, która rządzi. A TK jest narzędziem opozycji, która kwestionuje prawo uchwalone przez większość” - twierdzi konstytucjonalista.
Przewiduje też, że jeżeli wybory wygrają PiS z Konfederacją, to „po TK nie zostanie kamień na kamieniu”, Następny rząd skwapliwie skorzysta bowiem z piątkowego przykładu, że spór prawny można rozstrzygać siłą, przy pomocy policji. „Ten precedens zemści się na polskiej demokracji okrutnie” - uważa Matczak.
Według prof. Matczaka piątkowy „pokaz twardości” może dać tylko jeden zysk: mobilizację twardego elektoratu obecnej władzy. „A można było inaczej – pokazując standard wyboru sędziów apolitycznych, wywierając nacisk na Karola Nawrockiego jako blokującego, wykorzystując kartę obrońcy praworządności, dzięki której Tusk wygrał w 2023 r." - twierdzi profesor.
Jego zdaniem TK nie był politycznie groźny dla Tuska. Zagrozi mu natomiast interwencja przed TK, która - jak pisze - będzie porównywana przez prawicę do interwencji ZOMO z czasów PRL, podobnie jak wetowanie ustaw szkodzi Nawrockiemu.
Czytaj więcej
„Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem” – stwierdził premier RP Donald Tusk, komentując piątkowe wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym....
„Mamy prezydenta, który ma coraz większe trudności w opanowaniu swojej fizycznej agresji”
„Główny winowajca obecnej fazy kryzysu zachował się wczoraj, po pierwsze – jak hipokryta, po drugie – jak przywódca bandy kiboli, a nie głowa państwa” - uważa prof. Matczak pisząc o Karolu Nawrockim. - „W świat poszły obrazki równie bulwersujące jak zdjęcia policyjnych hełmów otaczających sąd – Nawrocki przepychający brutalnie sędzię Korwin-Piotrowską, zaciśnięte zęby i pięści, a potem jakiś człowiek w dresie przepytujący sędziów TK” - dodał.
„Trzeba sobie jasno powiedzieć, że mamy prezydenta, który ma coraz większe trudności w opanowaniu swojej fizycznej agresji wobec świata zewnętrznego. Ale teraz tak już będzie – po użyciu siły prawo nie będzie miało żadnego znaczenia, a politycy będą coraz częściej konkurować twardością, nie roztropnością, co niczego dobrego Polsce nie wróży” - konstatuje prawnik.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki zwołuje pilne konsultacje z siłami parlamentarnymi po nocy, w której kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym przejęła sędzi...
W ocenie Matczaka, piątkowa akcja przed TK „grzebie ten organ i kwestię praworządności na co najmniej dwie dekady”. "Zdjęcia uzbrojonej policji i interpretacje prawne, według których można usunąć z urzędu prezesa TK zarządzeniem, będą odbijały się potężnym, antypraworządnościowym refluksem przez lata. Po raz kolejny krótkoterminowy interes polityczny wziął górę nad budowaniem silnych instytucji. Ale to budowanie od dawna już żadnej sile politycznej się w Polsce nie opłaca" - konstatuje prawnik.
Prof. Matczak zwraca uwagę, że prezes TK Bogdan Święczkowski miał zostać zawieszony na podstawie art. 19 ustawy o statusie sędziów TK, który mówi, że do spraw nieuregulowanych w tej ustawie stosuje się „przepisy dotyczące praw i obowiązków sędziów SN” i art. 130 ustawy o SN. Ten przepis dotyczy schwytania sędziego na gorącym uczynku.