„Uważam Bogdana Święczkowskiego za najgorszą osobę do pełnienia funkcji prezesa TK. Ale nie ma żadnych podstaw prawnych, żeby »zarządzać przerwę« w jego czynnościach, czy »zawieszać go«” – napisał w serwisie X Marcin Matczak. Jego zdaniem „działania siłowe i bez podstawy prawnej, jeśli rzeczywiście są podejmowane, zemszczą się na demokracji okrutnie”.
„Nie da się przywrócić praworządności siłą” – dodał profesor nauk społecznych oraz profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
W kolejnym wpisie prof. Matczak wskazał, że podstawa prawna, na którą powoływał się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zawieszając prezesa i wiceprezesa TK, „jest nieistniejąca z miliona powodów”. „Po pierwsze, odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów TK jest uregulowana szczegółowo, więc nie można do niej stosować art. 19, który mówi o sprawach nieuregulowanych. Po drugie, z tej podstawy prawnej wynika, że Święczkowskiego zawiesił … Żurek. Bo to minister sprawiedliwości zawiesza sędziego, który jest prezesem sądu powszechnego. Nie wiadomo, kto zawiesił Sochańskiego” – zwrócił uwagę.
Matczak zauważył, że „o ile minister sprawiedliwości sprawuje nadzór na sądami powszechnymi, nie może go sprawować nad TK – zwłaszcza że sędziowie TK podlegają zgodnie z art. 195 Konstytucji w zakresie sprawowania urzędu tylko Konstytucji, a nie ustawom, jak sędziowie zwykli”. „Zawieszenie prezesa TK przez ministra sprawiedliwości jest więc działaniem bezpośrednio naruszającym z pięć przepisów konstytucji” – ocenił. „Poza tym życzę powodzenia, jak władza się zmieni i ten precedens wobec prezesa i sędziów TK zacznie wykorzystywać nowy Ziobro” – dodał.
„Po trzecie, odpowiednie zastosowanie art. 19 nie zostało tu dokonane w odniesieniu do praw i obowiązków sędziów TK, ale do rozszerzenia kompetencji władzy wykonawczej wobec władzy sądowniczej” – punktował dalej prawnik. Podsumowując, prof. Matczak stwierdził, że „dzisiejsza akcja pod TK moim zdaniem grzebie ten organ i kwestię praworządności na dwie dekady”. „Zdjęcia uzbrojonej policji i interpretacje prawne, według których minister sprawiedliwości może usunąć z urzędu prezesa TK zarządzeniem będą się odbijały potężnym, antypraworządnościowym refluksem przez lata” – prognozuje.
W piątek wieczorem na oficjalnej stronie internetowej TK pojawiło się oświadczenie sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej o wysłaniu dotychczasowego prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego na przymusowy, miesięczny urlop. Dotychczasowe kierownictwo natychmiast opublikowało w mediach społecznościowych komunikat, w którym oskarża drugą stronę o „bezprawne przejęcie” witryny internetowej TK, twierdząc, że Korwin-Piotrowska w ogóle nie jest sędzią. Równolegle minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował do TK obszerne wnioski o uchylenie immunitetów Święczkowskiemu i Sochańskiemu.
Sytuacja eskalowała na zewnątrz gmachu przy al. Szucha, gdzie interweniowały duże siły policji. Funkcjonariusze otoczyli teren TK w odpowiedzi na pismo sędzi Korwin-Piotrowskiej, która zaalarmowała o bezpośrednim zagrożeniu dla życia i zdrowia pracowników.
Przed budynkiem doszło do przepychanek ze zgromadzonymi manifestantami, a policja zatrzymała kilka osób, które sforsowały ogrodzenie. Jarosław Kaczyński, prezes PiS stwierdził, że rząd Donalda Tuska dokonuje siłowego zamachu na Trybunał. Z kolei prezydent Karol Nawrocki zdecydował o przerwaniu lotu z oficjalną wizytą do Senegalu i zawróceniu samolotu do Polski.