Reklama

Chiny i USA uderzają w niemiecki eksport

Niemieckie dane eksportowe po trzech kwartałach 2025 r. nie napawają optymizmem. Co prawda ogółem eksport towarów i usług nieznacznie wzrósł, o 0,25 proc., ale nastąpiły wyraźne spadki jeśli chodzi o sprzedaż do Chin i Stanów Zjednoczonych. Sytuację uratowała Europa.

Publikacja: 20.01.2026 04:09

Chiny i USA uderzają w niemiecki eksport

Foto: Alex Kraus/Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne przyczyny spadku niemieckiego eksportu do USA i Chin
  • W jaki sposób polityka chińskiego rządu wpływa na relacje gospodarcze Chin z innymi krajami
  • Jak wygląda eksport z Niemiec do Europy
  • Jakie są perspektywy eksportowe Niemiec na przyszłość
  • Jakie działania powinien podjąć Berlin

W przypadku USA, jak podaje Niemiecki Instytut Ekonomiczny, eksport spadł o blisko 8 proc. To duża zmiana, biorąc pod uwagę, że w latach 2016-2024 średniorocznie Niemcy notowały blisko 5-proc. wzrost sprzedaży w tym kierunku. W przypadku Chin spadek po dziewięciu miesiącach zeszłego roku wyniósł ponad 12 proc.

Czytaj więcej

Trump rządzi od roku. Ameryka nie stała się wielka

W tym samym czasie sprzedaż do Europy (Unia Europejska plus Szwajcaria, Wielka Brytania i Norwegia) zwiększyła się o niecałe 3 proc. Stary Kontynent odpowiada w tej chwili za niemal 70 proc. całego niemieckiego eksportu. Wśród krajów europejskich szczególną rolę odegrały Polska, Szwajcaria i Hiszpania.

Cios zza Oceanu. Niemcy cierpią na wojnie celnej Donalda Trumpa

Załamanie w handlu ze Stanami Zjednoczonymi to rzecz jasna efekt agresywnej polityki celnej prezydenta Donalda Trumpa. Szczególnie mocno ucierpiał sektor motoryzacyjny (pojazdy i części samochodowe), ale też maszynowy i chemiczny. Te kategorie odpowiadały za dwie piąte całego eksportu do USA. I tak sprzedaż aut z Niemiec do Stanów Zjednoczonych spadła o 14 proc., a maszyn o 9,5 proc.

Reklama
Reklama

Nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się w przewidywalnej przyszłości poprawić. Ameryka kontynuuje ostrą grę z partnerami handlowymi, a decyzje amerykańskiego prezydenta są zupełnie nieprzewidywalne. Eksperci sugerują, że obecny stan rzeczy należy traktować jako nową normalność, nie zjawisko przejściowe.

Pekin coraz bardziej niezależny  

Kolejnym wstrząsem okazały się relacje handlowe z Chinami. Eksport do Państwa Środka od stycznia do września wyniósł 61,4 mld euro, co w zestawieniu z 2022 r. oznacza już 24-proc. spadek. Chiny są w tej chwili – jak podaje Niemiecki Instytut Ekonomiczny – szóstym partnerem eksportowym Niemiec, ustępują nawet Włochom.

Tu problem jest nieco bardziej złożony. Chińscy producenci nie odbiegają już jakościowo od niemieckich. Są w stanie skutecznie konkurować z produktami zachodnimi. Przez lata tamtejszy biznes pracował nad poprawą jakości, inwestując w badania i rozwój. Modernizacja przemysłu i dążenie do technologicznej samowystarczalności to jeden z filarów gospodarczej strategii chińskiego rządu. Dzięki konsekwentnej pracy, bariera jakościowa praktycznie zniknęła, chińskie zakłady wykorzystują najnowsze technologie, a wiedza nierzadko płynie już dziś w drugą stronę.

Do tego dochodzi protekcjonistyczna polityka Chin, która prowadzi do wzmocnienia tamtejszej gospodarki i ochrony lokalnych producentów. Pod tym hasłem ukrywa się szereg działań, m.in. regulacje rynkowe, ograniczenia importowe w postaci ceł czy bezpośrednie finansowe wsparcie dla konkretnych sektorów, kluczowych dla gospodarki. Takie podejście umożliwiło np. intensywne badania i rozwój w sektorze aut elektrycznych, magazynów energii czy szerzej technologii związanych z energetyką odnawialną. I tak na przykład subsydiowanie produkcji chińskich samochodów elektrycznych doprowadziło nie tylko do intensywnego rozwoju wewnętrznego rynku, ale też do zdobywania rynków zagranicznych, w tym europejskich, bo pojazdy sprzedawane były poniżej kosztów ich produkcji.

Lepiej nie będzie

Nie tylko w Europie, ale też w Azji Południowo-Wschodniej, Chile czy Brazylii, Chiny umacniają swoją pozycję jako dostawca. Trend ten nasilił się zwłaszcza po wprowadzeniu amerykańskich ograniczeń handlowych, które zmusiły Pekin do przekierowania części eksportu na inne niż USA rynki. W efekcie chińscy przedsiębiorcy zaczęli wypychać stamtąd innych dostawców, w tym europejskich (także z Niemiec).

Niemiecki Instytut Ekonomiczny, który przeanalizował dane eksportowe, nie ma optymistycznych prognoz. Zaznacza, że Unia musi naciskać Stany Zjednoczone, by obniżyły cła na przetworzone produkty stalowe i aluminiowe. W przeciwnym razie należy zakładać dalszy spadek niemieckiego eksportu do USA. Nie ma też większych nadziei na poprawę relacji handlowych z Chinami. „Zbyt wiele czynników działa w przeciwnym kierunku: Chiny dążą do coraz większej samowystarczalności, nadrabiają zaległości technologiczne, europejskie firmy i dostawcy obsługują rynek chiński coraz częściej przez produkcję lokalną, a nie eksport, a niezależnie od tego subsydia państwowe i zaniżony kurs juana wobec euro znacząco faworyzują chińską produkcję kosztem eksportu europejskiego” – informuje Instytut.

Reklama
Reklama

Cała nadzieja w Europie

Stary Kontynent jest stabilizatorem dla niemieckiego eksportu. Eksperci widzą potencjał w rozwoju sprzedaży na kontynencie, co może przeciwdziałać negatywnym trendom w Chinach i USA. Miałoby do tego prowadzić dalsze znoszenie barier handlowych na rynku wewnętrznym.

Ale jak podkreśla Instytut, konieczne są też reformy gospodarcze w Niemczech zwiększające wzrost i konkurencyjność. Wśród obecnych barier wymieniane są takie zjawiska, jak m.in. nadmierna biurokracja, pogarszająca się infrastruktura, wysokie podatki, a także koszty pracy i koszty energii.

Gospodarka
Nowe zagrożenia gospodarcze na mapie Europy. Globalizacja w gorzkim wydaniu
Gospodarka
Miliarderzy bogacą się rekordowo. Oxfam ostrzega przed skutkami dla demokracji
Gospodarka
Pracodawcy RP rozdali Wektory za 2025 r. „To nagroda dla bohaterów gospodarki”
Gospodarka
Śnieg przygniótł Kamczatkę. Gospodarka stanęła, wprowadzony stan wyjątkowy
Gospodarka
Płać Putinie za długi cara. Amerykanie pozywają Rosję
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama