Reklama

Grenlandia musi wejść do UE. Inaczej wpadnie w ręce USA, a może Rosji lub Chin

Przyszłość Grenlandii to albo UE albo USA. Utrzymanie statusu kolonii Danii otwiera drzwi do inwazji USA, twierdzi ekspert. Przejście Północne i surowce są tak cenne, że USA sugerowały już: przekupstwo, inwazję lub zakup wyspy.

Publikacja: 12.01.2026 11:11

Mural w Nuuk, stolicy Grenlandii

Mural w Nuuk, stolicy Grenlandii

Foto: REUTERS/Leonhard Foeger/File Photo

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie znacznie statusu politycznego Grenlandii?
  • Dlaczego Przejście Północne i surowce Grenlandii są tak istotne dla światowych potęg?
  • Jakie stanowisko wobec Grenlandii prezentują USAi co to może oznaczać?
  • Jakie działania planują europejskie kraje w odpowiedzi na możliwe ruchy USA?

Po uderzeniu USA w Wenezuelę ruszyły spekulacje, który kraj jako kolejny może znaleźć się w centrum zainteresowania Donalda Trumpa. W grę dziś wchodzą dwa: Iran, w którym trwają spektakularne antyrządowe protesty, oraz spokojna do tej pory Grenlandia. 

Czytaj więcej

Wybór USA: NATO albo Grenlandia

Przyszłość Grenlandii: albo UE, albo USA. Ewentualnie Rosja i Chiny

– Trzeba coś z tą Grenlandią zrobić, bo jeśli zostawimy ten obszar Duńczykom, to niestety przegramy – mówi „Rzeczpospolitej” ppłk Marcin Faliński, emerytowany oficer Agencji Wywiadu. Chodzi o status polityczny Grenlandii, która jest dziś „terytorium autonomicznym” Danii. Według Falińskiego – jej status jest porównywalny do kolonii w znaczeniu z XIX w.: nie prowadzi sama polityki zagranicznej ani obronnej, tu jest zdana na Kopenhagę. – Gdyby Grenlandia dostała niepodległość i zarazem szybką ścieżkę do UE i do NATO, wtedy Trump nie mógłby nic powiedzieć. A bez uregulowania jej sytuacji dajemy pole do dywagacji – wskazuje ekspert ds. bezpieczeństwa

Grenlandia, największa niebędąca kontynentem wyspa na Ziemi, jest autonomicznym terytorium Danii. St

Grenlandia, największa niebędąca kontynentem wyspa na Ziemi, jest autonomicznym terytorium Danii. Strategicznie położona wyspa, zamieszkana przez ok. 57 tys. osób, ma potężne bogactwa naturalne.

Foto: PAP/ Reuters

Reklama
Reklama

Redakcja zapytała Komisję Europejską, czy autonomiczne władze Grenlandii rozmawiają z nią o powrocie do członkostwa. Czekamy na odpowiedź. Gdy ją uzyskamy, zaktualizujemy ten artykuł. Grenlandia w 1973 r. jako część Danii weszła do Wspólnoty Europejskiej, poprzedniczki UE. Po uzyskaniu autonomii wycofała się jednak w latach 80. i ma status terytorium stowarzyszonego z UE.

Faliński wskazuje, że ani Dania, ani żaden kraj skandynawski nie ma potencjału koniecznego do zabezpieczenia tak olbrzymiego obszaru. A kupno terytorium przez USA nie byłoby precedensem, przecież Alaska została sprzedana przez Rosję Amerykanom w XIX w. 

Foto: Sergei GAPON / AFP

I właśnie Rosjanie, ale także Chińczycy wiedzą, o co idzie gra w przypadku Grenlandii. To nie tylko surowce krytyczne, na które popyt w ocenie Banku Światowego podwoi się do 2040 r. Strategiczne znaczenie ma Przejście Północne, skuty lodem obszar Oceanu Arktycznego, który topnieje wskutek zmian klimatu. W przyszłości uwolni to ogromny skrót dla szlaków handlowych. Dlatego, jak zauważa oficer, żeby zrozumieć znaczenie Grenlandii, trzeba patrzeć na globus. Amerykanie już mają bazę przy Północnym Szlaku Żeglownym. – Narracja UE brzmi tak, jakbyśmy dalej nie widzieli, w którą stronę idzie świat, zostajemy w tyle – mówi Faliński. 

Czytaj więcej

Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości

Determinacja, przekupstwo, inwazja

– Grenlandia musi być nasza – Trump mówił już w styczniu 2025 r. Wrócił do tego hasła  w styczniu 2026 r., zaraz po uderzeniu USA w Wenezuelę. Jak informuje  Bloomberg, Trump powiedział w piątek, że USA muszą „przejąć” Grenlandię, aby zapobiec przejęciu jej przez Rosję i Chiny. I że Stany zrobią to „w łatwy sposób” lub „w trudny sposób”.

Reklama
Reklama

Biały Dom nie wyklucza możliwości przyłączenia siłą terytorium, które jako autonomiczna część Danii jest jednak członkiem NATO. A to oznaczałoby bezprecedensowy atak członka NATO na innego członka Sojuszu. Generał Roman Polko w rozmowie z WP wskazał, że USA już mają bazę na Grenlandii i jeśli Trump zechce przejąć tę wyspę, to nie będzie bitwy, przejmie ją, tak „jak zielone ludziki przejęły kiedyś Krym”. USA rozważają też zaoferowanie Grenlandii Paktu Wolnego Stowarzyszenia (COFA), podobnego jak mają z Wyspami Marshalla, Palau czy Sfederowanymi Stanami Mikronezji na Pacyfiku.

Z kolei Reuters pisał, że amerykańscy urzędnicy rozważali wypłacenie mieszkańcom Grenlandii do 100 tys. dol. na osobę, aby przekonać ich do odłączenia się od Danii i przyłączenia do Stanów Zjednoczonych.

Mapa ukazuje Grenlandię oraz bazy wojskowe USA i Rosji w rejonie koła podbiegunowego

Mapa ukazuje Grenlandię oraz bazy wojskowe USA i Rosji w rejonie koła podbiegunowego

Foto: PAP

Dlatego zdaniem Falińskiego, Grenlandia musi szybko zmienić swój status, bo słabość militarna tego terytorium prowokuje zakusy światowych potęg. – Gdyby to była Wielka Brytania, Niemcy czy nawet Polska, to nie byłoby problemu. Ale Dania nie ma porządnych sił zbrojnych, lądowych, powietrznych, ani morskich. Ich służby też nie są za mocne. To nie jest kraj, który jest w stanie się przeciwstawić potędze rosyjskiego wojska, nie ma zdolności ani obronnych ani ofensywnych, by zabezpieczyć te tereny. – Do Kopenhagi wlatują obce drony i oni nie potrafią z tym nic zrobić - mówi Faliński. Tymczasem to z Grenlandii można zabezpieczyć Syberię, a Chińczycy już eksploatują ten obszar. Dlatego USA nie mogą tu zostawić białej plamy na mapie.

Czy warto brać na poważnie zapowiedzi Trumpa? Autorzy „Podcastu Amerykańskiego” w najnowszym odcinku zauważają, że prezydent USA informuje wcześniej, co zamierza zrobić, ale brzmi to tak niewiarygodnie, że opinia publiczna w zapowiedzi nie wierzy. 

Czy Grenlandia chce do USA?

Na razie Grenlandia i Dania odrzucają propozycje Trumpa, a sojusznicy z Europy planują „akcje zniechęcające”. Wielka Brytania, Niemcy, Francja i inne europejskie kraje opracowują plany ewentualnej misji NATO w Grenlandii, rozmieszczenie brytyjskich żołnierzy, okrętów wojennych i samolotów dla ochrony Grenlandii „przed Rosją i Chinami”. Niemcy mają zaproponować utworzenie wspólnej misji NATO dla ochrony regionu arktycznego.

Reklama
Reklama
Domy i bloki mieszkalne w Nuuk na Grenlandii

Domy i bloki mieszkalne w Nuuk na Grenlandii

Foto: Juliette Pavy/Bloomberg

Sama Grenlandia ma zaś problemy gospodarcze: w tym roku jej PKB ma wzrosnąć zaledwie o 0,8 proc. Gospodarka jest wyceniana na 30 mld koron duńskich, z czego 4 mld koron przekaże Kopenhaga w ramach kroplówki finansowej, bez której wyspa mogłaby nie przetrwać. Problemy Grenlandii wynikają z braku siły roboczej i kurczących się zasobów ryb.

 


Gospodarka
Specjaliści wierzą RPP, przestrzeni do obniżek stóp jest coraz mniej
Gospodarka
USA szykują się do zniesienia sankcji na wenezuelską ropę. Decyzja już w przyszłym tygodniu
Gospodarka
Kreml zamyka Rosjan w Rosji. Internet coraz bardziej cenzurowany
Gospodarka
Afrykański sen Pekinu
Gospodarka
Wolna amerykanka, czyli plan Białego Domu dla Wenezueli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama