Rosjanie czują już wojnę w kieszeni

Śmierć najbliższych, drożyzna, ograniczony dostęp do własnych pieniędzy, zamknięte granice, kłopoty w podróżowaniu. Frustracja rosyjskiego społeczeństwa rośnie.

Aktualizacja: 21.08.2023 06:10 Publikacja: 21.08.2023 03:00

Poniżej granicy ubóstwa żyje w Rosji 14,3 mln obywateli (dane za 2022 r.)

Poniżej granicy ubóstwa żyje w Rosji 14,3 mln obywateli (dane za 2022 r.)

Foto: AFP

Według badań firmy analitycznej Romir odsetek Rosjan planujących cięcie wydatków na żywność i artykuły pierwszej potrzeby w celu zaoszczędzenia pieniędzy wzrósł w ciągu miesiąca o 3 pkt proc. – z 16 proc. w czerwcu do 19 proc. w lipcu.

„Na tle obecnej sytuacji gospodarczej i rosnących cen Rosjanie starają się oszczędzać. Znajdują alternatywy dla znanych produktów, które można kupić po bardziej przystępnych cenach” – komentuje w komunikacie z wynikami badania Ksenia Pajzanskaja, dyrektor ds. relacji z klientami firmy Romir.

Samoograniczenia stały się jedną z dwóch strategii radzenia sobie w wojennej rzeczywistości, do których Rosjanie zaczęli uciekać się znacznie częściej. Drugą jest sprzedaż nieruchomości i majątku nieużytkowanego (plus 2 pkt proc. miesiąc do miesiąca). Najpopularniejsze sposoby oszczędzania na jedzeniu i artykułach pierwszej potrzeby to: przechodzenie na produkty promocyjne i przecenione, wybieranie tańszych lub całkowite eliminowanie niektórych kategorii towarów, odwiedzanie sklepów z niskimi cenami.

Czytaj więcej

Janosikowe w Rosji podpisane. Nowa danina ma wesprzeć budżet

Z każdej z tych metod korzystała ponad połowa respondentów, starając się zaoszczędzić pieniądze. Co trzeci rzadziej odwiedza sklepy i kupuje tylko według listy, co dziesiąty częściej zamawia z dostawą do domu. Blisko 40 proc. respondentów potwierdza, że ogranicza wydatki na wypoczynek i rozrywki. Dodatkowej pracy szuka 30 proc. Rosjan. Najpopularniejszym sposobem oszczędzania pieniędzy dla wszystkich innych jest przede wszystkim odrzucenie drogich towarów i usług na rzecz niezbędnych. Tylko 8 proc. respondentów przyznało, że nie dotknęły ich problemy gospodarcze kraju.

Coraz nędzniejsze życie

Rosyjscy internauci krótko podsumowali wyniki: „Życie Rosjan staje się coraz nędzniejsze dzięki staraniom wodza” (Panzer), „Powiało wielkością” (Alexey Kaplin), „Rozwój kraju idzie pełną parą – od zwycięstwa do zwycięstwa” (Garik Meremanov).

Jeszcze ostrzejszych komentarzy byłoby zapewne więcej, gdyby nie fakt cenzurowania przez kremlowski reżim wszystkich środków komunikacji społecznej. Tymczasem codzienne życie, nawet w rosyjskiej stolicy, staje się trudniejsze. Paliwo na stacjach benzynowych jest rekordowo drogie, bo koncerny wszystko, co mają, wypychają na eksport, aby dorzucać się do coraz bardziej pustej wojennej kasy Kremla.

W piątek cena benzyny AI-95 na Petersburskiej Międzynarodowej Giełdzie Towarowej (SPIMEX) zaktualizowała historyczny rekord drugi dzień z rzędu, przekraczając 70 tys. rubli (3051 zł) za tonę. Dzień wcześniej, w czwartek 17 sierpnia, cena oleju napędowego w SPIMEX po raz 12. od początku sierpnia ustanowiła rekord – przekroczyła 67 tys. rubli za tonę.

Letni olej napędowy w ciągu doby podrożał w Rosji o 1,38 proc., do 67 848 rubli za tonę. A to już 12. rekordowa wartość od początku miesiąca. Od 1 do 17 sierpnia średnia giełdowa cena oleju napędowego wyniosła 62 563 ruble, czyli o 16 proc. więcej niż cena orientacyjna (53 850 rubli). Jeśli średnia miesięczna cena przekroczy 20 proc., wstrzymane zostaną płatności amortyzacyjne dla nafciarzy.

Obywatele federacji odczuwają też potężny spadek wartości rubla wywołany wojną. Mają zablokowane konta walutowe, gdyż od początku wojny Bank Rosji wprowadził limit 10 tys. dol./euro wypłaty z kont osobistych. Podjęta w minionym tygodniu na nadzwyczajnym posiedzeniu decyzja banku centralnego o skokowym podniesieniu bazowej stopy procentowej do 12 proc., by zatrzymać spadek kursu rubla, wywołała negatywne reakcje w rosyjskim społeczeństwie.

Obawiając się podniesienia stawek kredytów, w tym hipotecznych, ludzie rzucili się kupować nieruchomości. Jak pisze gazeta „RBK”: tylko w Moskwie i regionie moskiewskim zawarto 13,4 tys. umów. „To rekord wszech czasów od marca 2022 roku. W ponadmilionowych miastach (bez Moskwy i Sankt Petersburga) odbyło się 15,4 tys. transakcji (to też rekord w nowej rzeczywistości lat 2022–2023)”.

Kremlowski reżim stara się trzymać w ryzach ceny na podstawowe towary; chwali się inflacją na poziomie 4 proc., ale odczucia kupujących są zgoła inne. Po wznieceniu wojny i pierwszych sankcjach w marcu 2023 r. ceny na wiele towarów, także żywnościowych, poszybowały w rosyjskich sklepach o 30–50 proc. Reżim utajnił więc większość danych gospodarczych i dziś nie można zweryfikować podawanych przez władze informacji.

Problem z inflacją

O tym, że ceny w sklepach hulają, może świadczyć choćby piątkowa (18 sierpnia) decyzja Federalnej Służby Antymonopolowej Rosji. FAS domaga się od trzech największych producentów mięsa drobiowego uzasadnienia wysokości cen ustanowionych przez firmy dla swoich wyrobów w obrocie hurtowym.

Według Rosstatu (rosyjski urząd statystyczny) średnie ceny detaliczne schłodzonych i mrożonych kurczaków w Rosji od początku roku do lipca wzrosły o 11,5 proc., a w samym lipcu – o 7 proc.

Urzędnicy Kremla uspokajają, że jest to „normalny wzrost sezonowy”, a we wrześniu ceny spadną. To taka sama wróżba z fusów, jak oficjalne dane o poziomie biedy w Rosji.

Kreml utrzymuje, że w 2022 r. w Rosji było 14,3 mln ludzi żyjących poniżej granicy ubóstwa (w Rosji to równowartość 500 zł miesięcznie), a ich liczba zmniejszyła się w ujęciu rocznym z 10 proc. do 9,8 proc. Może wielu najbiedniejszych zostało wcielonych do wojska lub samemu zgłosiło się na wojnę, by w ten sposób uciec od nędzy. Biorąc jednak pod uwagę, że minimalna płaca w Rosji niewiele się różni od minimum egzystencji, biednych może być nawet 20 mln Rosjan. A wojna skutkująca międzynarodowymi sankcjami jeszcze to zjawisko pogłębia.

Według badań firmy analitycznej Romir odsetek Rosjan planujących cięcie wydatków na żywność i artykuły pierwszej potrzeby w celu zaoszczędzenia pieniędzy wzrósł w ciągu miesiąca o 3 pkt proc. – z 16 proc. w czerwcu do 19 proc. w lipcu.

„Na tle obecnej sytuacji gospodarczej i rosnących cen Rosjanie starają się oszczędzać. Znajdują alternatywy dla znanych produktów, które można kupić po bardziej przystępnych cenach” – komentuje w komunikacie z wynikami badania Ksenia Pajzanskaja, dyrektor ds. relacji z klientami firmy Romir.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Elisabetta Falcetti: Nowa strategia EBOiR-u dla Polski tuż-tuż
Gospodarka
Alexander von zur Muehlen, Deutsche Bank: Europa potrzebuje głębszej integracji, żeby konkurować o kapitał
Gospodarka
Polska zmniejszyła dystans do Niemiec. Ile w tym zasługi UE? Jest analiza EBOR
Gospodarka
Donald Trump zdradził, co chce zrobić z imigrantami w USA
Gospodarka
Wojna nakręca korupcję w Rosji. Wiemy, ile wynosi najpopularniejsza łapówka