Metropolie Państwa Środka toną w długach

Połowa chińskich miast może mieć problemy z nadmiernym zadłużeniem – wynika z analizy przeprowadzonej przez firmę Rhodium Group.

Publikacja: 05.06.2023 03:00

Chińskie miasta mają już za sobą boom budowlany i muszą się mierzyć z kryzysem na rynku nieruchomośc

Chińskie miasta mają już za sobą boom budowlany i muszą się mierzyć z kryzysem na rynku nieruchomości

Foto: Qilai Shen/Bloomberg

Analitycy Rhodium Group przyjrzeli się sprawozdaniom finansowym 205 chińskich samorządów miejskich i blisko 3 tys. związanych z tymi samorządami wehikułów finansowych. Z przeprowadzonej przez nich analizy wynika, że połowa miast w ChRL mierzy się z kosztami obsługi zadłużenia wynoszącymi co najmniej 10 proc. ich rocznych przychodów. Mogą więc mieć w przyszłości problemy z obsługą zadłużenia.

Rekordzistami pod tym względem są miasta Lanzhou i Kunming. Oba muszą się mierzyć z kosztami obsługi długu wynoszącymi 113 proc. ich rocznych przychodów. W czołówce są też wielkie metropolie. W Xi'anie koszty obsługi długu stanowią 35 proc. miejskich przychodów, w Tianjinie 43 proc., w Chengdu 53 proc., w Kunmingu 55 proc.

Czytaj więcej

Sukces USA. Chińskie linie ograniczają przeloty nad Rosją

Zdaniem analityków Rhodium Group duże zadłużenie samorządów poważnie ogranicza rządowi chińskiemu możliwość stymulowania wzrostu gospodarczego. Wszak obecne zadłużenie chińskich miast jest skutkiem ubocznym działań stymulacyjnych z ostatnich kilkunastu lat. Gdy pojawiała się potrzeba pobudzenia zwalniającego wzrostu gospodarczego, to zwykle rząd ChRL uruchamiał fundusze na rozbudowę infrastruktury. Władze lokalne tworzyły natomiast wehikuły inwestycyjne, za pomocą których zadłużały się na poczet inwestycji budowlanych. W ten sposób kreowano też boom na rynku nieruchomości. Obecnie jednak rynek ten pogrążony jest w kryzysie. Kłopoty wielu dużych deweloperów przełożyły się na spadek popytu na nieruchomości mieszkalne (wielu Chińczyków obawia się, że może stracić pieniądze w inwestycjach deweloperów, którzy zbankrutują). Spadek cen gruntów poważnie natomiast uderzył w finanse samorządów.

„Słabość finansów władz lokalnych uniemożliwia Pekinowi wykorzystanie na większą skalę polityki fiskalnej do wspierania gospodarki. Jest to wręcz główny powód tego, że w tym roku nie było znaczącego fiskalnego wsparcia dla ożywienia gospodarczego” - piszą eksperci Rhodium Group.

Ekonomiści coraz częściej mówią o zwalniającym ożywieniu gospodarczym w Chinach. Wiele chińskich wskaźników gospodarczych za kwiecień i maj było bowiem gorszych, niż oczekiwano. Wyjątkiem był odczyt wskaźnika PMI dla przemysłu za maj, liczonego przez prywatną firmę Caixin, który niespodziewanie pokazał ekspansję w tym sektorze. Stopa bezrobocia wśród młodzieży w Chinach (liczona dla miejskiej populacji w wieku od 16 do 24 lat) sięgnęła w kwietniu rekordowego poziomu 20,4 proc. Była więc większa niż nawet w najgorszych okresach pandemii Covid-19 i prawie dwa razy wyższa niż pięć lat wcześniej. Jej poziom stał się podobny do tego w krajach południa strefy euro. Produkcja przemysłowa wzrosła w kwietniu o 5,9 proc. rok do roku, podczas gdy średnio spodziewano się jej zwyżki o 10,9 proc. W porównaniu z marcem spadła ona o 0,5 proc. Kwietniowa sprzedaż detaliczna co prawda zwiększyła się o 18,4 proc. rok do roku, ale oczekiwano zwyżki o 21 proc., a miesięczny wzrost wyhamował z 0,8 do 0,5 proc. Liczba rozpoczętych budów domów spadła w okresie styczeń-kwiecień aż o 21,2 proc. Nowe kredyty zmniejszyły się natomiast z 3,9 bln juanów (2,32 bln zł) do 0,7 bln juanów. Oznaki hamowania chińskiego wzrostu gospodarczego przyczyniały się w ostatnich tygodniach do przeceny miedzi, rudy żelaza i innych metali przemysłowych, a także do osłabienia juana.

Wielu analityków wskazuje jednak, że Chinom powinno udać się osiągnąć cel wzrostu gospodarczego wyznaczony przez rząd na ten rok, wynoszący 5 proc.

– Rząd nie pozwoli, by wzrost gospodarczy był niższy od tego poziomu, gdyż zwiększyłoby to długoterminowe bezrobocie oraz tworzyłoby ryzyko wywołania problemów społecznych. Kwestia stabilności społecznej jest twardym ograniczeniem dla spowolnienia wzrostu – uważa Robin Xing, ekonomista Morgan Stanley. Jego zdaniem rząd chiński może jednak poczekać jeszcze jakieś dwa miesiące, zanim zdecyduje się na poważniejsze stymulowanie gospodarki.

Analitycy Rhodium Group przyjrzeli się sprawozdaniom finansowym 205 chińskich samorządów miejskich i blisko 3 tys. związanych z tymi samorządami wehikułów finansowych. Z przeprowadzonej przez nich analizy wynika, że połowa miast w ChRL mierzy się z kosztami obsługi zadłużenia wynoszącymi co najmniej 10 proc. ich rocznych przychodów. Mogą więc mieć w przyszłości problemy z obsługą zadłużenia.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Gospodarka
Chiny są jednym z największych rozczarowań dla inwestorów
Gospodarka
Program Konfederacji według ekspertów: chyba niewiele rozumie z gospodarki
Gospodarka
Jak chińskie problemy wpłyną na świat? Konsumenci mogą skorzystać
Gospodarka
Gospodarka po wyborach wg. PiS: Kontynuacja, propaganda i erystyka
Materiał Promocyjny
SSC/GBS Leadership Program 2023
Gospodarka
Drożyzna dała Polakom w kość
Materiał partnera
Powoli i małymi kroczkami, ale w dobrym kierunku