ESG na rynkach kapitałowych to nie tylko modne hasło. Popyt na akcje spółek kierujących się zasadami ESG mocno rośnie. Odpowiedzią na niego jest podaż w postaci powstających nowych indeksów i ratingów, pomagających wyłonić te przedsiębiorstwa, które rzeczywiście prowadzą zrównoważoną działalność w zakresie środowiska naturalnego, społeczności oraz ładu korporacyjnego.

Prześwietlamy rodzimy indeks

Na GPW spółki kierujące się zasadami ESG były początkowo zgrupowane w uruchomionym w 2009 r. Respect Index. Był to pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej wskaźnik obejmujący spółki odpowiedzialne społecznie. Jego następcą został WIG-ESG, będący jednocześnie instrumentem bazowym dla dostępnych na rynku instrumentów finansowych (fundusz pasywny, produkty strukturyzowane notowane na GPW).

WIG-ESG jest publikowany od 3 września 2019 r. Jego wartość bazowa ustalona na 28 grudnia 2018 r. wynosiła 10 tys. pkt. Obecnie przekracza 12 tys. pkt. WIG-ESG jest indeksem dochodowym ( bierze pod uwagę zarówno ceny transakcji, jak i dochody z tytułu dywidend). Udział jednej spółki w indeksie jest ograniczany do 10 proc., natomiast sumaryczny udział firm, z których każda ma więcej niż 5 proc., to maksymalnie 40 proc.

Obecnie w skład WIG-ESG wchodzi 60 spółek. Największy udział mają PKO BP, PKN Orlen i PZU. Ponad 5-proc. udział w portfelu wskaźnika mają jeszcze Allegro, Pekao i Dino. Swoje miejsce w indeksie znaleźli reprezentanci niemal wszystkich branż. Wspomniane wyżej firmy działają w branży finansowej, paliwowej i handlowej. W WIG-ESG znajdziemy też reprezentantów sektora gier (m.in. CD Projekt, PlayWay, Ten Square Games), świadczących usługi informatyczne (grupa Asseco, Comarch, LiveChat, DataWalk), działających w branży biotechnologicznej (Selvita, Biomed-Lublin, Mabion, OAT, Celon Pharma), przemysłowej (Grupa Kęty, Amica, Stalprodukt) czy telekomunikacyjnej (Orange Polska, Cyfrowy Polsat).

Inwestycje w przyszłość

Największy udział w WIG-ESG mają duże przedsiębiorstwa z udziałem Skarbu Państwa w akcjonariacie. Te same, które determinują zachowanie indeksu WIG20. Oba wskaźniki są ze sobą wyraźnie skorelowane. Licząc od momentu powstania WIG-ESG, indeks ten wygrywa z WIG20 stopą zwrotu wyższą o kilkanaście punktów procentowych, ale jednocześnie wypada w tym okresie nieco gorzej niż szeroki WIG.

Inwestowanie zgodne z ESG powinno być analizowane w długim okresie. W niektórych firmach transformacja w „zielonym" kierunku wymaga długookresowych inwestycji, a na ich zwrot trzeba poczekać. Firma po transformacji w kierunku ESG powinna odczuć wymierne korzyści: oszczędności kosztowe, lepsze zarządzanie ryzykiem, poprawę relacji z lokalną społecznością, pracownikami, dostawcami i finansującymi ją bankami. Innymi słowy: po takiej transformacji fundamenty i perspektywy spółki są lepsze, a to powinno przekładać się na wyniki finansowe i wspierać wycenę.

Instytucje oraz drobni gracze

W Polsce o inwestowaniu w spółki działające zgodnie z ESG mówi się od niedawna. Natomiast w krajach Europy Zachodniej ten inwestycyjny trend jest widoczny już od kilkunastu lat. Dobrze obrazują go statystyki publikowane przez organizację Principles for Responsible Investment (PRI), wspieraną przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Piętnaście lat temu członkami PRI było 65 instytucji finansowych zarządzających aktywami o wartości 6,5 bln dolarów. Obecnie sygnatariuszami jest już ponad cztery tysiące podmiotów, w tym właścicieli kapitału oraz zarządzających aktywami o wartości przekraczającej imponujący poziom 100 bilionów dolarów.

Coraz częściej zainteresowanie kwestiami ESG wyrażają również inwestorzy indywidualni. Trudno tu podawać konkretne kwoty, ale można śmiało założyć, że wartość aktywów ESG będących w posiadaniu drobnych graczy będzie systematycznie rosła wraz ze wzrostem ich świadomości w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu.

Z badań EY wynika, że już teraz aż jedna czwarta milenialsów (osoby urodzone w latach 1981–1996) postrzega zrównoważone inwestowanie jako najważniejszy czynnik przy wyborze doradców i dostawców produktów inwestycyjnych.

Perspektywa emitentów

Rosnący popyt na merytoryczne informacje z zakresu ESG jest nie lada wyzwaniem dla przedsiębiorstw. Muszą się odnaleźć w legislacyjnych zawirowaniach związanych z raportowaniem danych niefinansowych. Wyzwaniem jest też weryfikacja podejmowanych działań i brak jednolitych standardów.

Unijne regulacje zmierzają w kierunku poszerzenia grupy firm objętych wymogiem obowiązkowego raportowania kwestii ESG oraz zwiększenia jakości publikowanych informacji.

Rosnący nacisk na obszar ESG jest już widoczny na rynku pracy: spółki aktywnie szukają osób zajmujących się ryzykiem klimatycznym, społeczną odpowiedzialnością biznesu i ładem korporacyjnym. Zapotrzebowanie na specjalistów z tej dziedziny będzie dalej rosło.

Opinie:

Opinia:
Paweł Zaczyński, associate partner w Grant Thornton.

W sprawozdawczości niefinansowej dochodzi do rewolucji – spółki po raz pierwszy będą musiały zmierzyć się z audytem danych niefinansowych na szeroką skalę. Jest to ważne z punktu widzenia zapewnienia porównywalności raportów zrównoważonego rozwoju, jak również ich jakości. Celem jest, aby poziom zapewnienia dotyczący raportowania zrównoważonego rozwoju był podobny do tego, jaki mamy już dla sprawozdań finansowych. Dlatego rola audytora w obu procesach będzie podobna.Nie nastąpi to jednak od razu. Aktualnie głównym problemem jest brak standardów dotyczących audytu sprawozdań zrównoważonego rozwoju. Komisja UE będzie mogła przyjąć je w przyszłości. Niemniej jednak już teraz możliwe jest wykonywanie takich usług pod istniejącymi standardami. Początkowo audytor będzie miał za zadanie udzielić tzw. ograniczonego zapewnienia dotyczącego sprawozdawczości niefinansowej. Oznacza to niższy koszt tych usług, jak również ograniczony zakres procedur, skupiający się przede wszystkim na procedurach analitycznych, uzgodnieniowych oraz wywiadach z kierownictwem i pracownikami spółki, poszerzonych o zebranie dowodów potwierdzających uzyskane informacje.

Opinia:
Przemysław Oczyp, prezes Go Responsible

Hasło ESG pojawia się w tym roku wyjątkowo często, w przeróżnych kontekstach. Nie jest to jednak ani zupełnie nowy temat, ani wyłącznie moda czy nowe określenie na wcześniejsze „literki" – CSR, czyli społeczną odpowiedzialność biznesu. To rozwinięcie wspomnianej koncepcji, która w ostatniej dekadzie przeszła znaczącą ewolucję. Uległa poszerzeniu, a ponadto zmieniły się akcenty i priorytety, m.in. wzrósł nacisk kładziony na kwestie związane z ładem korporacyjnym. W Polsce niestety niewiele spółek jest tego świadomych. Głównie duże przedsiębiorstwa zaczynają rozpoznawać ten obszar, bo pojawił się wymóg raportowania kwestii pozafinansowych. Za kilka lat spełnianie norm ESG będzie musem, stanie się swego rodzaju kodeksem. W skrajnych sytuacjach firmy niespełniające wymogów będą wypadać z rynku. Zwłaszcza zagraniczni inwestorzy, przede wszystkim fundusze inwestycyjne i emerytalne, kładą nacisk na sferę ESG i szukają spółek świadomych w tym obszarze. Inwestorzy oczekują bowiem tego, co zawsze: bezpieczeństwa swoich inwestycji. Chcą, aby spółki, w które angażują swój kapitał, były świadome zmian na świecie związanych z klimatem i środowiskiem, bo tylko wtedy mogą się do nich dostosować.

Opinia:
Robert Sroka, dyrektor ds. ESG na Europę Środkową, Abris Capital Partners

Uwzględnianie czynników ESG stanowi wyzwanie zarówno dla inwestorów globalnych, jak i dla rodzimych instytucji finansowych. To, co różni podejście instytucji międzynarodowych od polskich inwestorów instytucjonalnych, to fakt, że ci pierwsi aktywnie współpracują ze sobą w ramach różnych inicjatyw, aby znaleźć odpowiedź na niełatwe i nieoczywiste pytania w zakresie ESG, ale przede wszystkim jednolite rozwiązania i narzędzia wyceny. Dlatego to, co dla polskich instytucji finansowych w obszarze ESG jest rewolucją, dla globalnych graczy stanowi integralny element procesu dostosowywania modeli biznesowych do zmieniającego się świata.Dlatego właśnie warto, aby polscy gracze również zaangażowali się w prace takich organizacji i inicjatyw jak Principle for Responsible Investment, której ponad 4000 członków zarządza aktywami przekraczającymi 125 bilionów dolarów, lub Net-Zero Asset Owner Alliance czy Climate Action 100+. Aktywne członkostwo w tych gronach pozwala lepiej rozumieć wyzwania w zakresie ESG, czerpać z doświadczeń innych uczestników rynku międzynarodowego, ale także wpływać na międzynarodowe standardy oraz przygotować siebie i rynek lokalny na wyzwania ESG.