Zespół analityków Banku BGŻ, gdzie głównym ekonomistą jest Dariusz Winek, prowadzi po II kwartale w konkursie na najlepszego analityka makroekonomicznego „Rz" i NBP.
Drugie miejsce w rankingu zajął zespół analityków Banku Millennium, gdzie głównym ekonomistą jest Grzegorz Maliszewski. Na trzeciej pozycji znaleźli się ekonomiści Kredyt Banku: Jakub Borowski i Adam Czerniak, którzy dzisiaj pracują już w innych zespołach analitycznych (Kredyt Bank pod koniec minionego roku połączył się z BZ WBK). Jakub Borowski jest teraz głównym ekonomistą Credit Agricole, a Adam Czerniak – głównym ekonomistą w centrum analitycznym Polityka Insight i wykładowcą SGH.
Prognozy na II kwartał tego roku zbieraliśmy od połowy 2012 r. Wówczas ekonomiści nie spodziewali się jeszcze, że polską gospodarkę czeka aż tak głębokie spowolnienie. Jeszcze w czerwcu ubiegłego roku średnia prognoz wzrostu PKB w II kw. wynosiła 2,5 proc. W kolejnych turach konkursu analitycy stawali się coraz bardziej pesymistyczni, ale i tak niewielu z nich przewidziało, że wzrost gospodarczy spowolni aż do 0,8 proc. – Pierwsza połowa tego roku nie była łatwym okresem do prognozowania, ponieważ polska gospodarka przechodziła przez punkt zwrotny cyklu koniunkturalnego – przyznaje Grzegorz Maliszewski.
Przewidywania głównego ekonomisty Banku Millennium były niemal zgodne z rynkowym konsensusem. Teraz Maliszewski zaleca prognozowanie z umiarkowanym optymizmem. – Myślę, że polska gospodarka może dostarczyć nam w kolejnych kwartałach kilku miłych niespodzianek – mówi.
Dariusz Winek, który prowadzi w konkursie, w grudniowej turze prognostycznej nieomal trafił w punkt, przewidując, że PKB w II kw. wzrośnie o 0,9 proc. – W III kw. gospodarka rozwijała się prawdopodobnie w tempie 1,4–1,5 proc., stymulowana przede wszystkim przez eksport netto. Oznaki ożywienia były także widoczne w popycie krajowym, szczególnie w przypadku konsumpcji prywatnej. Wydaje się też, że po trwającym pięć kwartałów okresie spadku zapasów pojawiły się pierwsze oznaki stabilizacji, a nawet wzrostu zakupów po stronie przedsiębiorstw – mówi ekonomista. Wśród kluczowych zewnętrznych czynników ryzyka, jakie nas czekają w najbliższych kwartałach, wymienia rozwój sytuacji w Stanach Zjednoczonych, a w Polsce – niepewność związaną z realizacją reformy systemu emerytalnego.