Reklama

Takiego rajdu złotego nie było od 14 lat

Jeśli wziąć poprawkę na inflację, to zwyżki złotego imponują bardziej, niż wynika to ze zmian kursów.
Takiego rajdu złotego nie było od 14 lat

Foto: Adobe Stock

Obliczanie skali umocnienia krajowej waluty w oparciu o zmiany kursów euro i dolara daje niedoszacowane wyniki. Realny efektywny kurs walutowy znalazł się najwyżej od kryzysu finansowego.

Złotego wspierają napływ kapitału liczącego na zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej i korzyści dla Polski z podziału świata na dwa bloki, uporczywa presja inflacyjna, a wreszcie nadzieje na odblokowanie po wyborach funduszy z KPO. Fala umocnienia krajowej waluty jest już największa od 2009 r., a są argumenty za jej kontynuacją. W przeciwną stronę oddziałuje jednak perspektywa obniżek stóp procentowych. Od początku roku inwestorzy preferują wysoko oprocentowane waluty. To, jakie mogą być skutki łagodzenia polityki, pokazuje przykład forinta, który obniżki stóp o 200 pkt baz. przypłacił korektą wcześniejszego umocnienia.

Europejski słabeusz

Węgierska waluta, której kurs windowała najbardziej jastrzębia w regionie polityka pieniężna, teraz traci za sprawą oczekiwań, że różnice w stopach będą się zawężać.

Od maja stopy poszły w dół już o 2 pkt proc., a tymczasem inwestorów nie zachęcają słabe fundamenty węgierskiej gospodarki i pogarszanie się kondycji finansów publicznych. Inflacja wciąż przekracza 20 proc. i jest najwyższa w UE, a zdaniem BNP Paribas ostatni raport KE nie wskazuje na szansę choćby częściowego odmrożenia funduszy unijnych.

Reklama
Reklama

Bardziej optymistyczna jest agencja S&P Global Ratings, według której do częściowego odblokowania funduszy dojdzie przed końcem roku. Od czerwcowego szczytu forint stracił już 5 proc., co według Goldman Sachs napędza inflację i stawia pod znakiem zapytania tak duże obniżki stóp, jak zapowiadano.

Ponury rekord rubla

Kolejny miesiąc umacniał się brytyjski funt, a tracił japoński jen. W drugim kwartale umocnienie tego pierwszego względem drugiego było największe od ponad dekady, a przyczyną są wynikające z różnic w inflacji ogromne rozbieżności w polityce pieniężnej. Jen okazał się tymczasem świetnym wyborem do finansowania strategii carry trade.

Kupowanie walut krajów o wysokim koszcie pieniądza za pożyczki w nisko oprocentowanych środkach płatniczych święci w tym roku triumfy, czego najlepszym przykładem jest chociażby umocnienie złotego.

Taka strategia mogła przynieść zyski nawet w przypadku mocno tracących walut, takich jak argentyńska. Choć od początku roku peso osłabiło się do dolara o 32 proc., to po korekcie o różnice w oprocentowaniu dało zarobić 28 proc., czyli najwięcej spośród ważniejszych walut.

Wysoko oprocentowanych walut lepiej nie kupować w ciemno niezależnie od fundamentów, o czym przypominają przykłady cierpiącej za sprawą zbyt łagodnej polityki pieniężnej liry tureckiej i tracącego przez spadające wpływy z ropy rosyjskiego rubla.

Od początku roku ten ostatni osłabł wobec dolara o 19,5 proc., co plasuje go wśród trzech najsłabszych ważniejszych walut świata, a jego straty znacznie pogłębiły się po buncie Grupy Wagnera. Jeśli nie liczyć kilku tygodni paniki po agresji na Ukrainę, to w czwartek waluta znad Wołgi była najsłabsza w historii.

Reklama
Reklama

Okres, kiedy w pełni kontrolującemu kurs rubla bankowi centralnemu udawało się zbijać inflację, utrzymując siłę waluty, dobiegł końca za sprawą spadku wpływów rządu związanych z eksportem ropy i gazu.

Finanse
Dlaczego optymalizacja kosztów musi być „always-on”?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym? Wybierz Pożyczkę Konsolidacyjną w Citi Handlowy
Finanse
AI nie zastąpi CFO. Będzie jego prawą ręką
Finanse
„Lepsza skarpeta niż bank”. Co piąty Polak 50+ trzyma oszczędności w domu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama