O ujawnienie danych dotyczących pomocy Fedu dla instytucji finansowych starały się agencja Bloomberga oraz stacja telewizyjna Fox News. Zdaniem tych mediów Amerykanie powinni bowiem dostać możliwość dowiedzenia się, w jaki sposób wykorzystano publiczne pieniądze.

Gdy bank centralny nie zechciał uczynić tego dobrowolnie, agencja i telewizja wniosły pozwy do sądu, działając na podstawie ustawy o wolnym dostępie do informacji. Zgodnie z nią, agencje rządowe muszą ujawniać dokumenty opinii publicznej.

Sprawa wniesiona przez Bloomberga rozstrzygnięta została po myśli agencji w sierpniu 2009 r., ale zarząd Fedu się od wyroku odwołał.

Fox News z kolei sam musiał się odwoływać, bo swoją sprawę przegrał. Dziś obie apelacje zostały rozstrzygnięte po myśli mediów.

Zgodnie z wyrokiem dotyczącym pozwu Bloomberga, Fed powinien ujawnić m.in. nazwy banków, które mogły zbankrutować, gdyby nie otrzymały od niego pomocy finansowej po wybuchu kryzysu. Wcześniej Fed starał się o wyłączenie tych danych spod obowiązku publikacji, wskazując, że podanie nazw banków mogłoby poważnie zaszkodzić ich reputacji. Starał się zasłonić przepisem o możliwości utajnienia poufnych danych handlowych i finansowych.

- Jeśli zarząd (Fedu) uważa, że takie wyłączenie lepiej służyłoby narodowym interesom, to powinien poprosić Kongres o zmianę przepisów - napisał w opinii sędzia Dennis Jacobs.

Takie stanowisko wymiaru sprawiedliwości nie kończy jednak jeszcze sprawy. Fed ma bowiem możliwość odwołania do sądu apelacyjnego wyższej instancji, a ostatecznie do Sądu Najwyższego USA.