Od początku tego roku złoty zyskał wobec euro prawie 10 proc., a w samym lipcu 2008 roku prawie 3 proc. Polska waluta bije kolejne rekordy i obecnie euro kosztuje 3,25 zł.
Zdaniem analityków złotego umacniają szanse na dalszy wzrost różnicy między poziomem stóp procentowych w Polsce i strefie euro oraz dobrze oceniane fundamenty polskiej gospodarki.
- Wysokie tempo aprecjacji obserwowane w ostatnich dniach, jest zjawiskiem pozytywnym, gdyż skutecznie walczy z inflacją - uważa prezes NBP.
- Jest to zawsze czymś dobrym, jeśli opiera się na solidnych fundamentach. Jest to pierwszy i bezpośredni kanał oddziaływania na inflację, skuteczny - dodał Skrzypek.
Niepokój Skrzypka budzi wpływ mocnego złotego na tempo wzrostu gospodarczego.
- NBP i RPP poważnie bierze tę sytuację, która wiąże się z aprecjacją. Ważne jak wpisze się to w scenariusz spowolnienia, który będzie częściowo wynikał ze spowolnienia ze strefy euro, a to z USA – uważa prezes NBP.
- Spowolnienie niewątpliwie nas czeka. Pytanie o skalę - dodaje Skrzypek.
W ubiegłym tygodniu Mirosław Pietrewicz - jeden z członków RPP powiedział, że jeśli obecne tempo aprecjacji złotego się utrzyma może zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu i obniżyć go w czwartym kwartale do poniżej 4 proc.