Zarząd spieszy się także z innymi przygotowaniami, choćby ze zmianami w statucie, których nie dokonywano od 13 lat. Dlatego nie pasuje już do aktualnych warunków rynku, który rozwija się m.in. w stronę zakupu i dystrybucji treści medialnych. Potrzebne byłyby też zmiany dotyczące np. prawa pierwokupu wystawionych na sprzedaż akcji spółki.

Zmiany w statucie zarząd Polkomtelu planował wprowadzić już podczas najbliższego WZA, które zwołano na 10 listopada. Nie skonsultował jednak tego z akcjonariuszami i punkt musiał być wykreślony z porządku obrad. Niektórzy akcjonariusze chcą, by WZA Polkomtelu w sprawie zmian w statucie odbyło się na przełomie tego i przyszłego roku.

Adam Suchenek, rzecznik prasowy spółki, którego zapytaliśmy o plany zmian w statucie oraz o perspektywę złożenia prospektu emisyjnego jeszcze w tym roku, odmówił nam komentarza. Analitycy ostrzegają jednak, że jeśli aktualni akcjonariusze Polkomtelu, sprzedając jego akcje, będą wyceniać spółkę na 15 – 16 mld zł (tak było dotychczas), jej oferta publiczna nie będzie atrakcyjna dla inwestorów. Przypomnijmy, że swoje pakiety papierów operatora chcą sprzedać Orlen, PGE oraz Węglokoks. Paweł Puchalski z DM BZ WBK wyliczył, że przy wycenie na poziomie 15 – 16 mld zł porównanie wskaźnika cena/zysk Polkomtelu z innymi operatorami regionu EMEA wypadłoby na jego niekorzyść. Wskaźnik dla Polkomtelu wyniósłby bowiem 12, a innych spółek branży (w zależności od okresu, jaki bierze się pod uwagę) przeciętnie 11,2 – 11,4.

Według naszych informacji, zanim jeszcze Polkomtel zadebiutowałby na GPW, wypłaciłby najpewniej zaliczkę na poczet dywidendy z zysku za 2009 r. O taką wypłatę wnioskować może Orlen. Sprawa nie jest jeszcze uzgodniona z innymi akcjonariuszami operatora, ale wcześniej ich przedstawiciele wypowiadali się ciepło o możliwości wzięcia zaliczki na poczet dywidendy.

O ewentualnej wypłacie wspominał już kilka miesięcy temu wiceprezes Orlenu Sławomir Jędrzejczyk. Mówił wtedy, że ewentualną wypłatę uzależnia od wyników finansowych operatora komórkowego po trzecim kwartale tego roku. Czy płocki koncern będzie wnioskował o wypłatę zaliczkowej dywidendy z Polkomtelu? – Ze względu na toczący się proces sprzedaży akcji operatora musimy zachować szczególną ostrożność w informowaniu o szczegółach jakichkolwiek podejmowanych przez nas działań – uchylił się od odpowiedzi Dawid Piekarz, rzecznik Orlenu.

[ramka][b]Dla inwestorów liczą się wyniki[/b]

[b]Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK[/b]

Czas, gdy na polskie sieci komórkowe można było patrzeć jak na spółki wzrostowe, minął. Dla inwestorów finansowych, takich jak fundusze, liczyć się będzie więc to, co Polkomtel jest w stanie im zapewnić dziś, a nie za rok – dwa.

Ważna będzie więc m.in. wysokość dywidendy, a dokładniej tzw. stopa dywidendy (proporcja dywidendy i kapitalizacji rynkowej firmy). Średnia stopa dywidendy dla firm telekomunikacyjnych z regionu EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka – red.) to dziś 9,1. Aby tyle wyniosła stopa dywidendy płaconej przez Polkomtel, to operator musiałby bądź mocno – o około 45 proc. – zwiększyć wysokość wypłaty, a więc i zysku netto, bądź – utrzymując ją na dotychczasowym poziomie około 1 mld zł – zostać wyceniony na około 11 mld zł.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

W mojej wycenie akcji KGHM, akcjonariusza Polkomtelu, biorę jednak pod uwagę nie stopę dywidendy, ale EBITDA, jaką wypracowuje firma. Przyjmuję bowiem, że spółka może zostać przejęta przez inwestora branżowego. W tego rodzaju transakcjach EBITDA wydaje się podstawowym wskaźnikiem branym pod uwagę. [/ramka]