Do spółek założyciela Polsatu „oczyszczonych” z jego synów dołączyły we wtorek Netia, Polkomtel (sieć komórkowa Plus) i kontrolujący je Cyfrowy Polsat. Co dalej z imperium Zygmunta Solorza?
Synowie poza władzami firm
Niecałą godzinę trwało we wtorek nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Cyfrowego Polsatu, na którym Zygmunt Solorz usunął z rady nadzorczej syna – Tobiasa – i wieloletniego doradcę – mec. Jarosława Grzesiaka.
Wcześniej w ciągu dnia odbyły się zgromadzenia udziałowców Netii i Polkomtelu, firm zależnych Cyfrowego Polsatu. Z ich rad nadzorczych odwołano także Piotra Żaka. W ten sposób miliarder realizuje zapowiedź, że odwoła dzieci z władz firm, które kontroluje.
Podobnie jak na poniedziałkowym zgromadzeniu Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin także we wtorek Zygmunt Solorz (o którym dzieci piszą, że jest ciężko chory, nie wiedzą gdzie jest, a dostępu do niego broni nowa żona – Justyna Kulka) pojawił się, aby otworzyć zgromadzenie, ale zrobił to zdalnie i w towarzystwie prawnika.
Prezentował lepszą formę niż w poniedziałek. Uśmiechał się do aparatu fotograficznego, którym zrobiono mu zdjęcie zamieszczone chwilę potem w mediach społecznościowych.
Widać go było krótko. Gdy zgłosił kandydaturę Jerzego Modrzejewskiego na przewodniczącego NWZ, kamera pozwalająca śledzić przebieg obrad przez internet pokazywała już potem tylko prezydialny stół.
Czytaj więcej
Zygmunt Solorz odwołał z rady nadzorczej swojej najważniejszej firmy najstarszego syna i wieloletniego prawnika. Są sprzeciwy do uchwał. Wcześniej...
Szybkie decyzje
Wtorkowe NWZ Cyfrowego Polsatu miało być burzliwe. Na takie zapowiadało się jeszcze dzień wcześniej. Zaczęło się o godz. 14, a już przed godziną 15 odwołano z rady nadzorczej najstarszego syna Zygmunta Solorza oraz mec. Grzesiaka. Wcześniej liczebność rady Cyfrowego Polsatu ograniczono do sześciu osób, w związku z czym nie wymaga ona uzupełnienia. Chwilę potem Jerzy Modrzejewski zamknął posiedzenie.
Głosowania nie były jednomyślne. Przeciwko odwołaniu członków rady padło dużo więcej głosów.
Na „nie” zagłosowali akcjonariusze posiadający prawie 27 mln głosów. Jednak pula ta odpowiadała jednak tylko 4,5 proc. wszystkich oddanych głosów i nie zmieniła wyniku. Za odwołaniem Tobiasa Solorza i Jarosława Grzesiaka oddano ponad 478 mln głosów.
Protest prawnika
Inaczej niż dzień wcześniej w ZE PAK tym razem pojawiły się sprzeciwy do protokołów. Pełnomocnik Tobiasa Solorza, mec. Paweł Rymarz, zgłaszał je z uzasadnieniem, w którym kwestionował prawidłowość procedur prowadzących do zwołania zgromadzenia. Argumentował też, że uchwała o odwołaniu jego klienta zmierzała jedynie do jego pokrzywdzenia.
Czytaj więcej
Akcje najważniejszej spółki z portfela Zygmunta Solorza mocno tanieją. To reakcja inwestorów na dokonane i przyszłe wydarzenia w grupie miliardera....
Teraz Liechtenstein
Zmiany we władzach spółek Solorza poprzedzają rozstrzygnięcie sporu w Liechtensteinie. O jego istnieniu poinformowała na przełomie września i października „Gazeta Wyborcza”.
W poniedziałek Paweł Rymarz przekazał nam stanowisko dzieci Zygmunta Solorza. Ich zdaniem w grupie doszło do sukcesji: na mocy oświadczenia notarialnego ojca z początku sierpnia br. przekazał im współkontrolę nad fundacjami Tivi Foundation i Solkomtel Foundation. To poprzez nie miliarder kontroluje Cyfrowy Polsat i ZE PAK. Ponieważ Zygmunt Solorz miał wycofać się z oświadczenia (uchylić od jego skutków) sąd w Liechtensteinie ma rozstrzygnąć, czy miał ku temu powód.
Scenariusze dla Polsatu
Sukcesja w grupie Solorza nie schodzi z łam mediów. – Telewizja Polsat to jeden z trzech największych podmiotów na rynku medialnym w Polsce, a zatem to, co dzieje się z jej aktywami ma znaczenie dla całej branży, dlatego obserwuję z uwagą to co dzieje się w całej grupie – mówi „Rz” prof. Uniwersytetu Warszawskiego Tadeusz Kowalski, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Czytaj więcej
Zaplanowana pierwotnie na 8 października rozprawa w sporze o kontrolę nad fundacjami założonymi przez Zygmunta Solorza została przesunięta. Według...
Z rozmowy z nim wynika, że spór rodzinny o to, kto kontroluje majątek zbudowany przez Zygmunta Solorza nie spędza snu z powiek członkom KRRiT.
– Ewentualne zmiany w strukturze własnościowej Telewizji Polsat interesowałyby KRRiT, gdyby chętnym na udziały przekraczające 49 proc. okazał się podmiot spoza strefy EOG czy np. kapitał rosyjski. Zmiany innego rodzaju to już wewnętrzne sprawy nadawcy – mówi prof. Kowalski.
Niektóre media sugerują, że Cyfrowy Polsat może mieć problemy ze spłatą zadłużenia. Jest ono pokaźne, bo przekracza 15 mld zł.
– Scenariusze rozwoju sytuacji są bardzo różne. W skrajnie negatywnym, jeśli konflikt właścicielski by eskalował, mogę sobie wyobrazić, że instytucje finansujące grupę zażądają wcześniejszej spłaty kredytów. Taka sytuacja miała niegdyś miejsce w wydawnictwie Twój Styl – mówi prof. Kowalski.
– Nie wykluczam jednak też, że dojdzie do załagodzenia sytuacji i grupa będzie prowadzić – jak mówią – business as usual – dodaje też od razu.
Według naszych nieoficjalnych informacji spółki miliardera otrzymują w ostatnich dniach pytania od finansujących je instytucji. Jednak służby finansowe grupy Solorza są w stałym w kontakcie z bankami i funduszami.
Czytaj więcej
Walne zgromadzenie Zespołu Elektrowni Pątnów Adamów Konin odwołało z rady nadzorczej mecenasa Jarosława Grzesiaka oraz synów Zygmunta Solorza: Piot...
Tygodnik „Polityka” w czołówkowym materiale o sukcesji w grupie Solorza analizuje możliwość sprzedaży Telewizji Polsat.
– Nie ma obecnie przesłanek wskazujących, żeby miało dojść do sprzedaży Telewizji Polsat. Zygmunt Solorz wspominał wiele razy, przy różnych okazjach, że się nad tym zastanawia, ale było to wiele lat temu i jak do tej pory nie zdecydował się na taki krok. Dla potencjalnego kupującego byłaby to inwestycja raczej idąca w miliardy złotych – mówi prof. Tadeusz Kowalski.
Kursy akcji w dół
Po poniedziałkowym NWZ w energetycznej grupie ZE PAK notowania akcji i tej firmy i Cyfrowego Polsatu spadały. Także we wtorek walory medialnej grupy na warszawskiej giełdzie znacząco traciły początkowo na wartości. Taniały nawet o 7 proc. do około 11 zł za sztukę, choć z czasem odrobiły stratę. Nie wszyscy na tych spadkach tracą. 2 października, czyli kilka dni po pierwszej publikacji „GW” o sporze w rodzinie Solorzów, brytyjski FIL Investments International otworzył pozycję krótkiej sprzedaży na akcjach Cyfrowego Polsatu. Zarabia, gdy kurs topnieje.