— Zmieniliśmy optykę. Przestaliśmy postrzegać CO
2
jako uciążliwy odpad i szukamy sposobów jego wykorzystania — zapewnia dr Lourdes Vega, szef centrum badawczego Matgas stworzonego dziesięć lat temu z udziałem Air Products na Uniwersytecie Autonomicznym w Barcelonie.
Amerykańska korporacja, jeden z globalnych liderów w produkcji gazów technicznych i największy w świecie dostawca wodoru o zeszłorocznych przychodach sięgających 9 mld dolarów, liczy na profity z wynalazków katalońskich badaczy. — Komercjalizacja rezultatów odkryć naukowych to trudna sztuka, ale nam udało się ją opanować. Z pożytkiem dla zrównoważonego rozwoju — twierdzi Monty Alger wiceprezes i główny dyrektor ds technologii Air Products.
Zakłady AP działają już w 40 krajach, spółka zatrudnia 18 tysięcy pracowników, w Polsce zainwestowała w nowoczesne instalacje ponad 200 mln zł.
Największy eksperymentalny projekt wychwytywania, oczyszczania i składowania dwutlenku węgla Air Products uruchomił właśnie z dostawcą energii Vattenfall w elektrowni Schwarze Pumpe w Niemczech. Kolejne instalacje do odzyskiwania CO
2
powstaną w kombinatach rafineryjnych w Port Arthur w Teksasie — posłuży do produkcji wodoru wykorzystywanego potem w procesach czystego spalania innych paliw.
Coraz wydajniejsze, innowacyjne instalacje amerykańskiego koncernu, służące do wychwytywania i przetwarzania dwutlenku węgla powstają już w: w USA, Kanadzie, Chinach, Wielkiej Brytanii. Dyrektor Lourdes Vega, przekonuje też do niestandardowych, ale sprawdzonych przez badaczy Matgas sposobów wykorzystywania CO
2
, m.in. do dezynsekcji i zabezpieczania przed szkodnikami suchej żywności.
Gazu można też używać do utylizacji odpadów przemysłowych albo zasilania upraw warzyw czy intensyfikowania produkcji biomasy oraz biopaliw. Dwutlenek węgla w fazach przejściowych (w tzw. stanie nadkrytycznym — postaci stałej lub ciekłej) doskonale nadaje się do produkcji olejków i substancji zapachowych z roślin, produkcji kawy bezkofeinowej lub oddzielania różnych substancji. — Matgas jest czołową placówką badawczą, która sprawdza skuteczność absorbentów — materiałów służących do wychwytywania dwutlenku węgla w procesach przemysłowych — mówi dr Vega.
W Polsce, w której rynek gazów technicznych wart jest 1,4 mld zł, zeszłoroczne przychody zakładów Air Products przekroczyły pół miliarda złotych. W pięciu zbudowanych lub zmodernizowanych fabrykach ciekłych gazów, pięciu wytwórniach gazów sprężonych i 10 centrach dystrybucji gazów ciekłych zatrudnionych jest 500 pracowników. Tylko w największej tego typu instalacji AP, w kędzierzyńskich Azotach codziennie wytwarzanych jest 400 ton ciekłych gazów.
Piotr Wieczorek dyrektor generalny Air Products Polska:
— Zużycie gazów technicznych jest jak barometr w gospodarce. W ostatnim okresie wyraźnie widać ożywienie w hutnictwie, więcej naszych gazów zamawia Huta Częstochowa i miedziowy kombinat KGHM. Zwiększa obroty przemysł petrochemiczny i mniejsze wyspecjalizowane firmy korzystające z naszych produktów.
Rośnie też zapotrzebowanie na gazy ciekłe: tlen, azot, argon, wodór, stosowane w procesach technologicznych, np. przy produkcji szkła, w przetwórstwie żywności, w spawalnictwie i do celów medycznych. Najczystsze gazy, sprężane w butlach, trafiają do laboratoriów, wykorzystywane są podczas laserowego cięcia metali i w specjalistycznej produkcji np. żarówek samochodowych, czy paneli słonecznych.