Tak wynika z „Raportu o sytuacji mikro i małych firm w 2011" przygotowanego przez Bank Pekao. Grzegorz Piwowar, wiceprezes banku, zwraca uwagę, że na Opolszczyźnie jest największy odsetek firm eksporterów – 18 proc. przy średniej w kraju 10 proc. – A małe i mikrofirmy kooperujące z zagranicą nie tylko najlepiej oceniają sytuację swoich firm, ale też oczekują znaczącego zwiększenia przychodów w roku 2012 – dodaje Piwowar.
10 procent najmniejszych przedsiębiorstw kooperuje z zagranicą i to one oczekują wzrostu przychodów
Firmy z Opolszczyzny najczęściej zastanawiają się nad zwiększeniem zatrudnienia w 2012 r. – Dla mikrofirm z regionu ważna jest migracja – tłumaczy Wojciech Rurynkiewicz, szef Związku Pracodawców Prywatnych Opolszczyzny. – Wiele osób, które najpierw emigrowały zarobkowo, wróciło i wykorzystuje swoje doświadczenia z pracy za granicą.
Także z danych GUS (dotyczących wszystkich firm bez względu na wielkość) wynika, że w zeszłym roku poprawiła im się rentowność.
– Gdy pytałam o cel strategiczny, to najwięcej właśnie w woj. opolskim, świętokrzyskim i lubuskim – co trzecia – mówiła o zwiększaniu rynku, czyli są nastawione na rozwój – komentuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan, która także prowadzi badania małych i średnich firm.
W badaniu Pekao najgorzej oceniły zeszły rok firmy z Mazowsza. One też są największymi pesymistami w prognozowaniu sytuacji w tym roku.
Pesymistami są też przedsiębiorcy z woj. łódzkiego. Tam najbardziej zmniejszono zatrudnienie i pogorszyły się wyniki finansowe.
Uderzające są różnice w aktywności małych firm w poszczególnych województwach w sięganiu po unijne dotacje. O ile na Dolnym Śląsku czy Mazowszu tylko 5 procent ankietowanych przez Pekao przedsiębiorstw korzystało z tej formy wsparcia, o tyle na Podkarpaciu czy Warmii i Mazurach – aż 12. Odsetek ten jest stosunkowo wysoki także w woj. lubelskim i woj. lubuskim – po 11 proc.
Badania dotyczą wszystkich form wsparcia z Unii – i na inwestycje, i na szkolenia pracowników, i z funduszy strukturalnych, i na rozwój wsi. „Rz" sprawdziła, ile małych i mikrofirm dostało do końca 2011 r. dotacje na inwestycje. Okazuje się, że i tu widać znaczne różnice. W województwie dolnośląskim dotychczas umowy podpisało prawie 600 firm, w województwie lubelskim – prawie 1100. W tym pierwszym regionie jest zarejestrowanych ponad 330 tys. przedsiębiorstw, w tym drugim – 160 tys.
Skąd mogą wynikać takie różnice? – Najprostszym wytłumaczeniem może być wartość skierowanej do biznesu europomocy w danym regionie – uważa Tomasz Kaczor, ekonomista BGK, specjalista ds. rozwoju regionalnego. – Ściana wschodnia jako biedniejszy region ma do dyspozycji więcej funduszy w przeliczeniu na jednego mieszkańca – wyjaśnia.
– Istotny może być także fakt, że w regionach wschodnich działa dosyć sporo w stosunku do liczby firm instytucji otoczenia biznesu, które pomagają przedsiębiorcom w ubieganiu się o dotacje – uważa Jerzy Kwieciński, wiceprezes firmy doradczej EuCP, były wiceminister rozwoju regionalnego.
Koniunktura
Małe firmy są najbardziej elastyczne
Małe firmy najszybciej reagują na warunki gospodarcze, zmieniając oceny koniunktury. One też w ostatnich miesiącach są najbardziej ostrożne w wyrażaniu opinii. Tak wynika z badań GUS. Małe firmy zajmujące się przetwórstwem przemysłowym, zatrudniające od dziesięciu do 49 osób, w grudniu najgorzej oceniały wartość bieżącej produkcji. Najmniejsi przedsiębiorcy z branży budowlanej najbardziej martwili się o swoją płynność finansową. Firmy te najrzadziej wskazywały możliwość podnoszenia swoich cen. Najmniejsze firmy reagują też najbardziej elastycznie na sytuację na rynku. Pierwsze więc odczuwają spowolnienie, ale też pierwsze zaczynają nadrabiać straty. Z badania koniunktury NBP wynika, że co prawda więcej firm zastanawia się nad redukcjami zatrudnienia niż nad zatrudnianiem nowych pracowników, ale bardziej optymistyczne prognozy mają firmy małe i średnie niż duże. Także je właśnie najczęściej dotyka problem zatorów płatniczych. Mediana udziału należności przeterminowanych w sumie należności ogółem wynosi wśród małych i średnich przedsiębiorstw 17,3 proc., gdy w grupie dużych podmiotów jest to 13,5 proc.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorek a.fandrejewska@rp.pl, a.cieslak@rp.pl