W osiągniętych w ubiegłym roku wynikach finansowych firm oferujących ubezpieczenia na życie nie widać jeszcze spowolnienia gospodarczego. Zebrana przez nie składka wzrosła o 15 proc., do 36,3 mld zł. To zasługa przede wszystkim produktów inwestycyjnych i oszczędnościowych.
Sporym zainteresowaniem cieszyły się też polisy krótkoterminowe, tzw. polisolokaty. Przychody z takich produktów sięgnęły 7,5 mld zł. Trzeba jednak pamiętać, że to wpłaty jednorazowe, a po zakończeniu inwestycji klienci mogą przenieść środki gdzie indziej, np. do TFI. Dwie firmy, które właśnie przede wszystkim dzięki wzrostowi sprzedaży produktów ze składką jednorazową znacznie zwiększyły udział w rynku, to należąca do grupy Vienna Insurance Benefia oraz Open Life. Obie zwiększyły udział o 7 pkt proc. (Benefia do 10 proc., Open Life do 9 proc.). Ich wzrost sprzedaży wyniósł – odpowiednio – 312 proc. (do 3,6 mld zł) i 430 proc. (do 3,3 mld zł).
Wyniki finansowe towarzystw ubezpieczeń na życie w 2012 roku - PDF 1MB
Największy spadek rynkowego udziału odnotowało z kolei PZU Życie – z 31 proc. na koniec 2011 r. do 26 proc. Spośród największych rynkowych graczy znaczną poprawę sprzedaży odnotowały: Compensa, o 22 proc., do 643 mln zł, Allianz Życie, o 13 proc., do 1,7 mld zł, a także Warta i Generali, które zwiększyły przypis o blisko 8 proc., do odpowiednio 2,7 mld zł i 958 mln zł.
W 2012 r. branża osiągnęła 2,8 mld zł zysku, co oznacza wzrost o 8 proc. To efekt przede wszystkim bardzo dużej poprawy przychodów z lokat, które zwiększyły się o 117 proc., do 4,7 mld zł. Wynik techniczny (na działalności podstawowej) pogorszył się jednak o 7 proc., do 2,9 mld zł.
Eksperci nie są optymistycznie nastawieni do perspektyw rynku w tym roku. Spodziewają się, że ludzie mogą znacznie ograniczyć wydatki na ochronę i inwestycje. – Spowolnienie gospodarcze działa na niemal wszystkie segmenty gospodarki i ubezpieczenia nie są tu wyjątkiem. Przeciwnie, ich rozwój w dużej mierze zależy od tego, ile wolnych środków mają klienci i potencjalni klienci. W 2013 r. raczej należy się spodziewać niższego poziomu sprzedaży ubezpieczeń życiowych. W momencie konieczności zaspokojenia podstawowych potrzeb dylematy związane z oszczędzaniem czy ochroną życia schodzą na dalszy plan. To naturalne zachowanie klientów – komentuje Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń.
Jak przyznają rynkowi eksperci, wiele zależeć będzie w tym roku nie tylko od koniunktury, ale także od decyzji politycznych. Jeżeli dojdzie do nałożenia na tzw. polisolokaty podatku od zysków kapitałowych, w sposób naturalny część z nich zniknie z rynku. Pozostaje pytanie, dokąd powędrują pieniądze, które klienci lokują w takie produkty. Część zapewne trafi do banków lub TFI, ale część może zostać przeznaczona również na długoterminowe polisy oszczędnościowe.
Wiele zależy też od tego, jakie decyzje zostaną podjęte wobec III filara emerytalnego. – Jeśli rząd zdecyduje się na odpowiednio silne zachęty, przede wszystkim podatkowe, nie mam wątpliwości, że ten rynek zacznie się rozwijać – dodaje Jan Grzegorz Prądzyński. Na razie sprzedaż dobrowolnych programów emerytalnych IKE i IKZE jest znacznie poniżej pierwotnych oczekiwań rynku.
Przed firmami ubezpieczeniowymi oferującymi polisy inwestycyjne stoi też wyzwanie wizerunkowe. Klienci coraz głośniej manifestują niezadowolenie z wyjątkowo wysokich opłat likwidacyjnych (pobieranych przy zakończenia inwestycji przed terminem umowy zawieranej najczęściej na 10 lat).
Wiele osób zmuszonych do zawieszenia comiesięcznych wpłat na fundusz (tzw. polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym – UFK) w ramach kary za niedotrzymanie warunków umowy traci nawet całość dotychczas wpłaconego kapitału. Część niezadowolonych zdecydowała się wejść na drogę sądową. Przygotowująca pozew zbiorowy kancelaria LWB zapowiada, że sprawa ruszy wkrótce.
Ubezpieczyciele przyznają, że w związku z możliwymi roszczeniami dotychczasowych klientów zwiększyli poziom rezerw. Z danych za zeszły rok wynika, że zostały one zwiększone o 18 proc., do 64,4 mld zł. Odejmując od tego wzrost rezerw wynikający z większej sprzedaży, można oszacować, że 2 mld zł odłożono na potrzeby ewentualnych roszczeń.
Świat pieniądza
W kolejne środy na łamach dodatku „Finanse i ubezpieczenia" publikujemy zebrane przez „Rz" zaudytowane wyniki instytucji finansowych za 2012 r. Takie podsumowania robimy już od ponad 20 lat: przypomnijmy, że pierwszy ranking banków „Rz" ukazał się w 1991 r. Obecny cykl otworzyliśmy dwa tygodnie temu, prezentując dane towarzystw funduszy inwestycyjnych, a tydzień temu opublikowaliśmy wyniki towarzystw ubezpieczeń majątkowych. Za tydzień podamy informacje o bankach komercyjnych, następnie bankach spółdzielczych, spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych, firmach faktoringowych, biurach maklerskich i firmach windykacyjnych.