Reklama

Nie bój się, Bi: rodzina oczami dziecka

Od pierwszych minut spodziewamy się przede wszystkim egzotyki. Ale zamiast ryżowych pól oglądamy metropolię, a w niej ludzi spędzających dużo czasu na biesiadowaniu z rodziną lub znajomymi.

Publikacja: 06.01.2011 16:29

Bi wypiera ze świadomości stopniowy rozkład swojej rodziny

Bi wypiera ze świadomości stopniowy rozkład swojej rodziny

Foto: Archiwum

Pokazywany w październiku 2009 r. na festiwalu Pięć Smaków film Chuyena Bui Thaca „Dryfując” – nagrodzony w Wenecji – zaskoczył nas szczerym spojrzeniem na ludzką seksualność i niebanalną ścieżką dźwiękową. Podobna tematyka silnych namiętności dominuje również w nagrodzonym w Cannes za najlepszy scenariusz „Nie bój się, Bi”. Tu oglądamy rozwój wypadków oczami ciekawego świata sześciolatka.

Jedynak Bi mieszka z matką, ojcem, ciocią i gosposią w starej dzielnicy Hanoi. Bardziej niż jest świadkiem, odczuwa i wypiera ze świadomości stopniowy rozkład swojej rodziny.

Jego tata (poza Bi nie znamy imion żadnego z domowników) każdej nocy wraca pijany. Spędza wieczory z trzymającą go na dystans fryzjerką i masażystką w jednej osobie. Matka o tym wie, ale udaje, że tak nie jest. Ciocia Bi to nauczycielka w szkole średniej, zafascynowana swoim nastoletnim uczniem. Podobnie jak jej siostra jest kobietą młodą i bardzo atrakcyjną, ale seksualnie niezaspokojoną.

Pełen zmysłowości debiut Dang Di Phana podkreśla znaczenie pożądania w naszym życiu, ale też nieuchronności przemijania. Gdy w domu pojawia się nagle od lat niewidziany, ciężko chory dziadek – tata ojca Bi – by dożyć swych dni, domowa dezintegracja nabiera przyspieszenia. Jakby skrzętnie budowana atrapa rodziny rozlatywała się na skutek jednego nieplanowanego gestu.

Młody reżyser pokazuje, jak wszystko przemija pomimo naszych prób zatrzymania tego na zawsze. Tytułowy bohater lubi zamrażać w blokach lodu rośliny i owoce, nie zdając sobie jeszcze sprawy, że wkrótce jego pieczołowicie budowany mały świat po prostu zniknie. Jedyne, co w nim trwałe, to cierpienie i wspaniałomyślność kobiet, głęboko skrywane lęki mężczyzn i niewinność dzieci. To mądry film o uniwersalnym przesłaniu, pięknie sfotografowany i bardzo intrygujący.

Reklama
Reklama

[i] Wietnam, Francja, Niemcy 2010, reż. Dang Di Phan, wyk. Thanh Minh Phan, Thi Khieu Trinh Nguyen, Ha Phong Nguyen, Thuy Hoa[/i]

Film
Nie żyje Robert Duvall, consigliere z „Ojca chrzestnego”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Film
Nie żyje Frederick Wiseman, wybitny dokumentalista
Film
Nie żyje Jerzy Słonka. U Barei reprezentował brygadę młodzieżową, sprawdzał „ledykimację”
Film
Berlinale 2026: represje dla niepokornych i listy proskrypcyjne
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama