Scorsese i "Czas krwawego księżyca": Gdy chciwość usypia sumienie

Oscary 2024 - nominacja w kategorii "najlepszy film”. W „Czasie krwawego księżyca” Scorsese o zbrodni wobec Indian De Niro, DiCaprio i Gladstone pokazują znakomitą aktorską formę.

Aktualizacja: 08.03.2024 14:33 Publikacja: 20.10.2023 03:00

Leonardo di Caprio i Lily Gladstone w „Czasie krwawego księżyca” Martina Scorsese. Od piątku w kinac

Leonardo di Caprio i Lily Gladstone w „Czasie krwawego księżyca” Martina Scorsese. Od piątku w kinach.

Foto: materiały prasowe

Za miesiąc, 17 listopada, skończy 81 lat. Trudno w to uwierzyć, gdy patrzy się, jak żwawo chodzi po czerwonych dywanach, z jaką swadą odpowiada na pytania dziennikarzy na konferencjach prasowych, a przede wszystkim jak pracuje. Martin Scorsese wciąż porywa się na wielkie tematy, nie boi się ryzyka, nie idzie na kompromisy. I nawet, gdy ubiera aktorów w historyczne kostiumy, zawsze mówi coś ważnego o współczesności, tym razem w produkcji Apple TV+.

Skarb w jałowej ziemi

Nad adaptacją książki Davida Granna „Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Osagów i narodziny FBI”, wydanej także w Polsce, pracował od 2017 roku. W wywiadach mówił, że zrobiła na nim kolosalne wrażenie, a czytając ją, widział już kadry filmu. Ostateczna wersja scenariusza powstała w czasie pandemii. Napisał ją razem z Erikiem Rothem.

Czytaj więcej

Cannes 2023: Triumf Scorsese, De Niro i DiCaprio

Osagowie, rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej, mieszkali na terenach między rzekami Missouri i Kansas. Ale wyparli ich stamtąd osadnicy. Wypędzone z własnych terytoriów plemię w latach 70. XIX wieku na mocy układu z rządem trafiło na skaliste, nieprzyjazne ziemie, które potem włączono do nowo powstającego stanu Oklahoma. Wkrótce się jednak okazało, że jałowa, wydawałoby się, ziemia kryje skarb: ropę naftową. W jednej chwili Osage stali się nieprawdopodobnie bogaci. W „Czasie krwawego księżyca” Martin Scorsese pokazuje ich domy pełne białej służby, luksusowe samochody z kierowcami. Jednak pieniędzmi zarządzają biali pełnomocnicy, przed którymi muszą się tłumaczyć z każdego wydatku. I jeszcze coś: do miasta przyjeżdżają chmary ludzi, którzy polują na dziewczyny i chłopaków z plemienia, by poprzez małżeństwa z nimi stać się bogaczami.

Tak właśnie zjeżdża do Fairfax Ernest Burkhart. Urządził się już tutaj jego wuj. I właśnie on radzi kuzynowi, by zajął się Mollie – bogatą, młodą kobietą, która mieszka tylko ze starą matką. Przystojny Ernest osiąga swój cel. Żeni się z Molly, mają trójkę dzieci, żyją w bogactwie i, jak by się wydawało, w miłości. To jednak nie wystarcza ani Ernestowi, ani jego wujowi.

Grann opisywał w swojej książce zaginięcia i morderstwa ludzi z plemienia Osage. W tych zbrodniach brali udział również lekarze, podający swoim pacjentom truciznę. W filmie umiera matka Molly. W końcu i ona, chora na cukrzycę, choć dostaje pierwsze zastrzyki z insuliną, nie może już podnieść się z łóżka.

„Czas krwawego księżyca” jest mocną, potwornie bolesną opowieścią o chciwości, która popycha do zbrodni, o potwornej przemocy i braku skrupułów. Scorsese funduje widzom bolesne studium świata, który zatracił jakiekolwiek poczucie moralności. Ale też opowieść o początkach działania FBI. Molly, schorowana i ledwo trzymająca się nogach, okazuje się dzielną kobietą. To ona jedzie z delegacją do Waszyngtonu, prosi, by prezydent pomógł w wyjaśnieniu serii tragedii Osage. Do Fairfax przyjeżdża Tom White – agent z niedawno powstałego Federalnego Biura Śledczego, kierowanego już wtedy przez J. Edgara Hoovera. To on spróbuje odkryć prawdę o seryjnych mordach w mieście.

"Czas krwawego księżyca": Wielkie role wielkich gwiazd

„Czas krwawego księżyca” to realizacyjne mistrzostwo świata. Tutaj wszystko gra, nie można oderwać wzroku od ekranu. Rodrigo Prieto porywa znakomitymi zdjęciami. Scenografia, kostiumy są na najwyższym poziomie. Przede wszystkim jednak stary wyga Scorsese wpadł na szatański pomysł: w głównych rolach obsadził swoich ulubionych aktorów. Leonardo DiCaprio zagrał Ernesta, Robert De Niro – jego wuja. Wcześniej obaj wystąpili razem tylko raz, wcielając się w ojca i pasierba w filmie „This Boys Life”. Teraz, po równo 30 latach, już obaj jako wielkie gwiazdy, stworzyli znakomity duet, w którym mocno zaznaczają swoją obecność na ekranie, jednocześnie nie kradnąc blasku partnerowi. Znakomicie partneruje im Lily Gladstone, która dzieciństwo spędziła w indiańskim rezerwacie.

Czytaj więcej

Nowe oblicze festiwalu w Cannes

W filmie Scorsese stworzyła pełnowymiarową, bardzo wiarygodną postać. Aktorka zmienia się na ekranie fizycznie, jej bohaterka zostaje przecież wyniszczona przez chorobę, ale potrafi też oddać olbrzymią gamę uczuć: jest kompletnie inną osobą na początku znajomości z Ernestem niż po latach, po rozczarowaniach, tragediach i trudnych doświadczeniach, które ją początkowo powaliły, a potem wzmocniły, skłoniły do buntu i oporu.

Wydaje się, że Gladstone ma murowaną nominację do Oscara, a wiele osób wróży, że także – jako pierwsza kobieta rdzennego pochodzenia  – dostanie statuetkę. Tej trójce dotrzymuje kroku Jesse Plemons jako Tom White. Każdy epizod jest na najwyższym poziomie zawodowstwa.

W „Czasie krwawego księżyca” jest przerażenie zbrodnią, chciwością, są podziały społeczne i nienawiść. Bardzo to wszystko współczesne. Stary mistrz zrobił wielki film o Ameryce lat 20. XX wieku. I o dzisiejszym świecie. Tak wciągający, że widz nie zauważa, kiedy mija 3,5 godziny projekcji.

Za miesiąc, 17 listopada, skończy 81 lat. Trudno w to uwierzyć, gdy patrzy się, jak żwawo chodzi po czerwonych dywanach, z jaką swadą odpowiada na pytania dziennikarzy na konferencjach prasowych, a przede wszystkim jak pracuje. Martin Scorsese wciąż porywa się na wielkie tematy, nie boi się ryzyka, nie idzie na kompromisy. I nawet, gdy ubiera aktorów w historyczne kostiumy, zawsze mówi coś ważnego o współczesności, tym razem w produkcji Apple TV+.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Film
„Ród Smoka”, czyli „oko za oko, syn za syna” w drugim sezonie
Film
Polska wieś pokazana bez sentymentów. Grzegorz Dębowski wygrywa debiuty w Koszalinie
Film
Koszaliński Złoty Jantar dla „Tyle co nic” Grzegorza Dębowskiego
Film
Rekomendacje filmowe na weekend: Inni w nas i wokół nas
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Film
„Królestwo zwierząt” Thomasa Cailleya: Ludzie mutują jak po pandemii
Materiał partnera
Największe kino plenerowe w Polsce powraca