Chciałoby się powiedzieć, że to komedia, ale problem w tym, że zamiast śmiechem, epatuje beznadzieją. To film pełen goryczy, na zwój sposób schematyczny, ale schematy, w tym konkretnym przypadku nie rażą, bo to film o nich samych: o schematach.
Kanwa fabuły jest niemal banalna. Dwoje naukowców, ambitna i prowokacyjna Kate Dibiasky (grana przez świetną Jennifer Lawrance) odkrywa w odmętach kosmosu nieznaną kometę. Mentor Kate – dr Randall Mindy – w tej roli postarzony Leonardo DiCaprio, dokonuje pomiarów komety i odkrywa, że nieuchronnie zmierza w stronę Ziemi. Katastrofa spowoduje globalną katastrofę i wyeliminuje ludzki gatunek.