Reklama

O Państwie Środka od środka

Od dziś w kinach "W górę Jangcy" - dokument, który wygrał ostatni warszawski festiwal Planete Doc Review. W sierpniu ukaże się na DVD wraz z dwoma innymi filmami w cyklu "Oblicza Chin". Kolekcja jest fascynującym zapisem gwałtownych przemian w tym kraju.
Rzeka Jangcy i zbudowana na niej tama Trzech Przełomów są w filmie Yunga Changa symbolem współczesny

Rzeka Jangcy i zbudowana na niej tama Trzech Przełomów są w filmie Yunga Changa symbolem współczesnych Chin

Foto: against gravity

Chiny przypominają laboratorium, w którym władza eksperymentuje na społeczeństwie. Symbolem tej sytuacji jest rzeka Jangcy, na której zbudowano największą na świecie zaporę – Tamę Trzech Przełomów.

"W górę Jangcy" Yunga Changa – kanadyjskiego dokumentalisty chińskiego pochodzenia – opowiada o budowie tamy i losach ludzi żyjących nad rzeką.

Statek wycieczkowy wypływa w pożegnalny rejs. Za kilka miesięcy z powodu zapory woda zaleje okolice, wioski opustoszeją. Dla turystów z Zachodu to ostatnia szansa, by przyjrzeć się krajobrazowi, który za chwilę zniknie. Bawią się na statku. Przymierzają tradycyjne stroje, zachwyca ich folklor. Tymczasem Chińczycy odczuwają na własnej skórze, jak przebiega poprawianie natury.

Dookoła oglądamy obraz spełnionej apokalipsy. Starożytne miasto Fengdu zieje pustką. Rolnicy wyprowadzają się z chat, niosąc dobytek na plecach.

Antykwariusz z pobliskiego miasteczka z rozpaczą w głosie przyznaje, że "niełatwo jest być człowiekiem, ale zwykłym Chińczykiem jeszcze trudniej". A w tle już majaczą dymiące fabryki i drapacze chmur.

Reklama
Reklama

Film Changa uświadamia także, jacy ludzie są w Chinach pożądani. Na pierwszym planie dwoje bohaterów – 16-letnia Yu Shui i 19-letni Chen Bo Yu. Pracują na statku. Ona zmywa naczynia, by pomóc rodzicom. Dla niego to pierwszy krok na drodze do zawodowej kariery.

Bo Yu jest zarozumiały, buntowniczy. Otwarcie przyznaje, że marzy o zarabianiu, jemu kapitalizm kojarzy się z górą pieniędzy. Wyrzucą go z pracy. Natomiast posłuszna Yu Shui zostanie.

Nastolatki porzucają wsie i szukają pracy w fabrykach. Uległe młodziutkie kobiety świetnie pasują do modelu chińskiej gospodarki. To one ją napędzają, tworząc tanią siłę roboczą – o czym przekonują "Chiny w kolorze blue" Michy X. Peledy.

Film Peledy koncentruje się na losach 17-letniej Jasmine, która obcina nitki w zakładzie produkcji dżinsów.

Pracuje kilkanaście godzin na dobę. Krótki sen w hoteliku robotniczym i powrót na halę. Jej codzienność przypomina życie niewolnika. Kamery przemysłowe kontrolują każdy ruch dziewczyny.

Pensję dostaje z trzymiesięcznym poślizgiem. Pada ze zmęczenia, a tymczasem przy stanowisku pracy może posłuchać pieśni z głośników: "Powstańmy! Bądźmy własnymi szefami! Przywódco i wizjonerze, wprowadź nas w nową epokę". Właściciel fabryki z dumą przyznaje: "Motywujemy robotników sloganami. Kształtujemy ich umysły podobnie, jak to robił Jezus".

Reklama
Reklama

Ukazujący się na początku sierpnia zestaw "Oblicza Chin" dopełnia "Sfabrykowany krajobraz" Jennifer Baichwal. Reżyserka towarzyszy fotografowi Edwardowi Burtynsky'emu, który wykonuje wielkoformatowe zdjęcia ukazujące wpływ przemysłu na naszą planetę.

Fragment poświęcony Chinom pokazuje przemysłową gigantomanię. Kamera rejestruje panoramę fabryki. Ludzie w żółtych kombinezonach pracują przy stanowiskach. Ujęcie trwa w nieskończoność! Fabryczny moloch wydaje się nie mieć końca.

Filmy Changa, Peledy i Baichwal szokują, ale pozwalają także lepiej zrozumieć Chiny. Oglądamy kraj od środka, z punktu widzenia jego mieszkańców, co skłania do przyjęcia innej perspektywy. Chińczykom obce jest poczucie tragizmu, swój los znoszą z pokorą. Mnie wzruszyła Jasmine z "Chin w kolorze blue". Znalazła własny sposób na przetrwanie. Obcinając nitki, wyobraża sobie, że jest uczennicą mistrza kung-fu.

Film
Halina Kowalska-Nowak nie żyje, aktorka znana z ról w „Alternatywy 4” i „Nie ma róży bez ognia”
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Film
Wrzawa wokół filmu Krzysztofa Zanussiego. Aktorzy nie chcieli grać w „Całopaleniu”
Film
Krzysztof Zanussi i szum medialny wokół „Całopalenia” oraz rezygnacji dwójki aktorów
Film
Park Chan-wook o filmie „Bez wyjścia”: rozpacz i zbrodnie bezrobotnego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama