Firmy eksportujące od 2004 r. są wspierane z funduszy Unii Europejskiej. Jednak ten rok nie był pod tym względem udany. Środki z programów na lata 2004 – 2006 już się skończyły, a te z nowych, na lata 2007 – 2013, jeszcze nie ruszyły.
2009 r. ma być jednak przełomowy. Jak wynika z zapowiedzi resortu rozwoju regionalnego, na początku lutego ma zostać odblokowane najszersze źródło wsparcia przedsiębiorców z programu „Innowacyjna gospodarka”. Jest to działanie 6.1 i nosi nazwę „Paszport do eksportu”. Cały budżet na lata 2007 – 2013 wynosi 121,8 mln euro, a w przyszłym roku do podziału ma być 92 mln zł.
Reguły ubiegania się o wsparcie z tego działania nie zostały jeszcze ostatecznie zaakceptowane (odpowiednie akty prawne nie weszły w życie). Pewne jest jednak, że w porównaniu z wcześniej obowiązującymi zasadami ulegną one dosyć istotnej zmianie. Po pierwsze pomoc zostanie skierowana do mniejszej liczby beneficjentów. Chodzi o firmy, które dopiero zamierzają rozpocząć działalność eksportową lub dla których sprzedaż zagraniczna nie jest głównym źródłem przychodów. I tak udział eksportu w całkowitej sprzedaży mikrofirm nie może przekroczyć 30 proc., małych firm – 25 proc., średnich – 20 proc. Duzi przedsiębiorcy w ogóle nie mogą się ubiegać o dotacje.
Po drugie proces ubiegania się o dotacje będzie dwuetapowy. Pierwszy związany jest z przygotowaniem planu rozwoju eksportu. Przedsiębiorca musi taki plan przygotować wspólnie z firmą doradczą. Obejmuje on szczegółową analizę obecnej pozycji konkurencyjnej przedsiębiorstwa, badanie wybranego rynku docelowego pod różnymi kątami oraz stworzenie strategii, jak przedsiębiorca zamierza z sukcesem wejść na ten rynek. W planie trzeba też wskazać przedsięwzięcia, które mają być współfinansowane przez UE w ramach drugiego etapu.
UE sfinansuje 80 proc. kosztów zakupu usługi firmy doradczej pomagającej przygotować plan rozwoju, jednak nie więcej niż 10 tys. zł.