Od ogłoszenia przez ITI planów sprzedaży kontrolnego pakietu telewizyjnej grupy TVN w tej ostatniej praca wygląda trochę inaczej – menedżerowie nie podejmują dalekosiężnych decyzji, panuje atmosfera oczekiwania. Branża spodziewa się, że klamka w sprawie wyboru kupującego zapadnie szybko.
TVN może być łakomym kąskiem dla zachodnich potentatów, bo mimo obciążenia, jakim jest dla niej platforma cyfrowa „n", jest dobrze działającą maszynką do zarabiania pieniędzy. Analitycy mają w związku z tym nadzieję, że spółka zachowa kluczowe osoby odpowiedzialne za jej programowe oblicze. – Nie spodziewam się w TVN po zmianie właściciela zmian programowych – mówi „Rz" Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities.
W 2010 r. grupa TVN przy 2,49 mld zł przychodów przyniosła 42,3 mln zł zysku netto. Ale sama spółka TVN (której wyniki nie uwzględniają platformy „n") przy 1,67 mld zł przychodów wykazała dużo wyższy zysk netto: 276,9 mln zł.
Grupa jest jednak poważnie zadłużona. Na koniec 2010 r. zobowiązania netto przekraczały ok. 2,5 mld zł, a ITI może chcieć sprzedać swój pakiet wraz z długiem. Po doliczeniu premii za kontrolę (bez uwzględniania długu) może być on wart 3,7 mld zł.
*
Wskutek kryzysu i niezadowolenia inwestorów z kosztownego przejęcia platformy „n" jeden walor TVN staniał od początku 2008 r. o 36 proc. (do ok. 16 zł). Ten rok też nie jest dla firmy łatwy, bo konkurencyjny Polsat zaczyna odbierać liderowi, jakim jest TVN, udziały w reklamowym rynku.