Reklama
Rozwiń
Reklama

Quo vadis, ITI?

Sprzedaż TVN może oznaczać początek końca rozrywkowo-medialnego holdingu ITI. Do transakcji może dojść szybko, bo mimo rozmaitych kłopotów TVN jest dobrze działającą maszynką do zarabiania pieniędzy

Publikacja: 05.08.2011 01:01

Quo vadis, ITI?

Foto: Rzeczpospolita

Od ogłoszenia przez ITI planów sprzedaży kontrolnego pakietu telewizyjnej grupy TVN w tej ostatniej praca wygląda trochę inaczej – menedżerowie nie podejmują dalekosiężnych decyzji, panuje atmosfera oczekiwania. Branża spodziewa się, że klamka w sprawie wyboru kupującego zapadnie szybko.

TVN może być łakomym kąskiem dla zachodnich potentatów, bo mimo obciążenia, jakim jest dla niej platforma cyfrowa „n", jest dobrze działającą maszynką do zarabiania pieniędzy. Analitycy mają w związku z tym nadzieję, że spółka zachowa kluczowe osoby odpowiedzialne za jej programowe oblicze. – Nie spodziewam się w TVN po zmianie właściciela zmian programowych – mówi „Rz" Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities.

W 2010 r. grupa TVN przy 2,49 mld zł przychodów przyniosła 42,3 mln zł zysku netto. Ale sama spółka TVN (której wyniki nie uwzględniają platformy „n") przy 1,67 mld zł przychodów wykazała dużo wyższy zysk netto: 276,9 mln zł.

Grupa jest jednak poważnie zadłużona. Na koniec 2010 r. zobowiązania netto przekraczały ok. 2,5 mld zł, a ITI może chcieć sprzedać swój pakiet wraz z długiem. Po doliczeniu premii za kontrolę (bez uwzględniania długu) może być on wart 3,7 mld zł.

*

Wskutek kryzysu i niezadowolenia inwestorów z kosztownego przejęcia platformy „n" jeden walor TVN staniał od początku 2008 r. o 36 proc. (do ok. 16 zł). Ten rok też nie jest dla firmy łatwy, bo konkurencyjny Polsat zaczyna odbierać liderowi, jakim jest TVN, udziały w reklamowym rynku.

Reklama
Reklama

Po I kwartale udział stacji z grupy TVN w rynku reklamy spadł z 33,6 proc. rok wcześniej do 32,4 proc. na korzyść Polsatu. Ten trend się utrzyma. – Nie ma wątpliwości, że w dalszej części roku to Polsat będzie górował nad konkurencją – mówi Piotr Janik, analityk KBC Securities.

*

Sprzedaż TVN może pomóc pospłacać długi ITI, które ma do spłaty euroobligacje o wartości 260 mln euro (obsługa długu rocznie wymaga 30 mln euro) i wyklarować sytuację między udziałowcami, gdyby któryś chciał się wycofać. Skutkiem ubocznym jest jednak to, że po wycięciu ze struktury holdingu grupy TVN zostanie w nim niewiele.

Wydawnictwo Pascal, „Tygodnik Powszechny" czy TV Religia to relatywnie małe spółki, Multikino prawdopodobnie też jest na sprzedaż, a Legia Warszawa finansowo jest tylko obciążeniem. – Ze środków pozyskanych ze sprzedaży TVN będzie można spłacić długi i finansować Legię przez kolejne lata – mówi Stachowiak.

Zostaną też fundusze, by rozwijać się na nowo. – Pytanie, jakie branże interesowałyby udziałowców. Jeśli w ogóle interesuje ich kontynuowanie działalności – zauważa analityk.

TVN
Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Ekonomia
Polscy liderzy w Davos w czasie Światowego Forum Ekonomicznego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama