Idea wspólnej europejskiej waluty ma długą historię. „Już za jakiś czas Europa będzie miała wspólną walutę, a Wielka Brytania zachowa własną" – w ten sposób brytyjski „The Economist" komentował w 1860 roku modne ówcześnie pomysły unii walutowych. Ale rządy Starego Kontynentu jeszcze przez wiele lat uważały te idee za oderwane od rzeczywistości.
Najpierw ecu
Pomysły stworzenia paneuropejskiej waluty powróciły po drugiej wojnie światowej, w pierwszych latach integracji zachodniej części naszego kontynentu. Jego zwolennicy wskazywali m.in., że wspólna waluta przyspieszy rozwój zachodnioeuropejskich gospodarek, zacieśni integrację ekonomiczną oraz ułatwi wymianę handlową pomiędzy krajami Europy Zachodniej. Ówczesne rządy zaangażowane w integrację nie zdecydowały się jednak na tak radykalne rozwiązanie. Nie chciały pozbawiać się kontroli nad polityką monetarną i były bardzo przywiązane do tego atrybutu suwerenności, jakim jest narodowa waluta. Sytuacja zmieniła się po upadku systemu z Bretton Woods, kiedy europejski rynek walutowy został zdestabilizowany.
W 1978 r., w Bremie, podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, Rada Europejska powołała Europejski System Walutowy. Zaczął on funkcjonować w 1979 r. Jego najważniejszymi elementami były: ecu – Europejska Jednostka Walutowa oraz Mechanizm Kursów Wymiany Walut (ERM). Ecu było sztuczną walutą, której wartość stanowiła średnia ważona wartość walut wszystkich państw EWG. Jednostka ta była głównie środkiem w rozliczeniach pomiędzy krajami Wspólnoty oraz bankami centralnymi.
Trzy etapy integracji
Dziesięć lat później, w 1989 r., Jacques Delors, ówczesny przewodniczący Komisji Wspólnot Europejskich, opublikował raport wskazujący drogę do unii gospodarczej i walutowej. Miała ona zostać osiągnięta w trzech etapach. W pierwszym (przewidywanym na lata 1990 – 1993) powinny zostać zniesione ograniczenia w przepływie kapitału wewnątrz Wspólnoty. W drugim (od 1994 r.) miał powstać Europejski Instytut Walutowy (zalążek Europejskiego Banku Centralnego) i wzmocniono by koordynacje krajowych polityk monetarnych. Trzeci etap (1996 – 1999) przewidywał zastąpienie ecu wspólną europejską walutą.
Plan został zaakceptowany na szczycie Rady Europejskiej w Madrycie w czerwcu 1989 r. i rok później zaczęto realizować jego pierwszy etap. Unia Gospodarcza i Walutowa została utworzona na mocy traktatu z Maastricht w grudniu 1991 r.
Prace nad wprowadzeniem wspólnej waluty postępowały według harmonogramu wyznaczonego w raporcie Delorsa. Na unijnym szczycie w Madrycie, w grudniu 1995 r., ustalono jej nazwę – euro, wymyśloną przez Germaina Pirlota, belgijskiego esperantystę. Rok później Rada Europejska zatwierdziła projekty monet i banknotów. Równocześnie państwa UE przyjęły pakt stabilności i wzrostu mający dyscyplinować rządy w zakresie polityki fiskalnej.
W lipcu 1998 r. powołano pierwsze statutowe władze Europejskiego Banku Centralnego. Prezesem został holenderski ekonomista Wim Duisberg uznawany za jednego z twórców euro. 1 stycznia 1999 r. wprowadzono euro w transakcjach bezgotówkowych w 11 krajach UE. Monety i banknoty wprowadzone zaś zostały do obiegu dopiero 1 stycznia 2002 r.
Różne drogi rozwoju
Obecnie w strefie euro jest 17 państw. Kolejne dwa znajdują się w tzw. przedsionku euro, uczestnicząc w mechanizmie ERM II będącym sprawdzianem stabilności ich waluty. W czasie pozostawania w ERM II ich kurs nie może przekroczyć wyznaczonego wcześniej pasma wahań. Ponadto trzy kraje spoza UE posługują się wspólną walutą dzięki umowom z Unią (Monako, San Marino, Watykan), a trzy kolejne na podstawie jednostronnej decyzji nieskoordynowanej z EBC (Andora, Czarnogóra, Kosowo).
Nie dla wszystkich krajów Wspólnoty euro okazało się atrakcyjne. Obywatele Danii i Szwecji znaczną większością głosów odrzucili w referendach (odpowiednio w 2000 i 2003 r.) pomysł jego przyjęcia. A Wielka Brytania w 1992 r. w następstwie ataku spekulacyjnego na funta wystąpiła z mechanizmu ERM i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższych latach podjęła wysiłki na rzecz przyjęcia euro. Przeciwko temu opowiada się zdecydowana większość Brytyjczyków.
Polska oraz inne nowe kraje członkowskie, przystępując do UE, zobowiązały się przyjąć euro w przyszłości – ale nieokreślonej. Jednakże ciężki kryzys w eurolandzie sprawia, że poparcie dla realizacji tego zobowiązania spada, a pers- pektywa wejścia do strefy euro się oddala.
Masz pytanie, wyślij e-mail do redaktora sekcji „Świat ekonomii" Waldemara Grzegorczyka w.grzegorczyk@rp.pl
Pro i contra
Czy Polska powinna przyjąć euro?
Argumenty entuzjastów:
- Euro wyeliminuje ryzyko kursowe. Przedsiębiorcy i kredytobiorcy nie będą już więcej musieli martwić się o to, ile za miesiąc lub za pół roku wyniesie kurs euro do złotego
- Po przystąpieniu do strefy euro nie będziemy musieli już wymieniać pieniędzy, jadąc do Niemiec czy na Słowację, płacąc za to prowizję
- Gdy Polska znajdzie się w strefie euro, nasz system finansowy będzie silniej zintegrowany z Europą Zachodnią, podobnie jak nasz system polityczny
- Nasz kraj zobowiązał się do przyjęcia euro w traktacie akcesyjnym, a więc musimy to zrobić
Argumenty sceptyków:
- Przyjmując euro, pozbawimy się kontroli nad polityką pieniężną
- Euro nie spełniło nadziei, nawet przed obecnym kryzysem zadłużeniowym wzrost gospodarczy państw eurolandu był wolny, a wspólna waluta nie zapobiegła destabilizacji ich systemów finansowych
- Będziemy musieli płacić miliardy euro, by ratować państwa, które są od nas bogatsze
- Gdy wpadniemy w kłopoty gospodarcze, stracimy możliwość prowadzenia suwerennnej polityki, tak jak obecnie Grecja;
- Strefie euro grozi rozpad, nie wiemy nawet, jak będzie wyglądała za rok.
Przydatne adresy www
- www.ecb.int – Europejski Bank Centralny
- ec.europa.eu – Komisja Europejska
- www.consilium.europa.eu – Rada Unii Europejskiej
- www.euro.nbportal.pl – portal NBP poświęcony euro
- www.efsf.europa.eu – Europejski Fundusz Stabilności Finansowej, czyli fundusz ratunkowy dla strefy euro