Wyliczany przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) indeks światowych cen żywności spadł w lipcu do 123 pkt. Był niższy o 1,5 pkt, czyli 1,2 proc., niż w czerwcu, ale nadal jest aż o 29,15 pkt, czyli 31 proc., wyższy niż w lipcu zeszłego roku. W maju tego roku, po 12 z rzędu miesiącach wzrostu, indeks znalazł się na najwyższym poziomie od września 2011 r. i był blisko pobicia historycznego rekordu. Lipcowy spadek to ponownie zasługa niższych cen zbóż, nabiału i olejów roślinnych, które z nawiązką pokryły zwyżki cen mięsa i cukru.

Subindeks cen zbóż sięgnął w lipcu 125,5 pkt, co oznacza spadek o 3,8 pkt (3,0 proc.) od czerwca. To jednak aż o 28,6 pkt (29,6 proc.) powyżej wartości z lipca 2020 r. W zeszłym miesiącu spadły ceny kukurydzy, przede wszystkim dzięki lepszym, niż przewidywano, plonom w Argentynie i lepszym perspektywom produkcji w Stanach Zjednoczonych. W lipcu, za sprawą mniejszego popytu, spadły też ceny jęczmienia i sorgo. Drożała za to pszenica, do najwyższego poziomu od połowy 2014 r. To efekt obaw o uprawy w Ameryce Północnej, gdzie utrzymująca się susza zagrażała plonom w Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych. Dla odmiany ulewne deszcze zagroziły uprawom w niektórych częściach Europy. Ceny ryżu spadły natomiast do najniższego poziomu od dwóch lat.

W dół poszły ceny olejów roślinnych, przede wszystkim oleju sojowego, rzepakowego i słonecznikowego, z nawiązką rekompensując wzrost cen oleju palmowego. Te wzrosły za sprawą niższej produkcji, związanej z niedoborem pracowników, głównie w Malezji.

Lipiec był też drugim z rzędu miesiącem spadków cen produktów mleczarskich. Najmocniej spadły ceny odtłuszczonego mleka w proszku, a w dalszej kolejności masła, pełnego mleka w proszku i serów. Do spadków przyczynił się głównie mniejszy popyt. Ceny mięsa w lipcu nieznacznie poszły w górę. Najmocniej drożało mięso drobiowe, co ma związek m.in. z pustoszącą stada ptasią grypą. Drożało też mięso wołowe. Pomimo ograniczenia dostaw z Niemiec, związanego z rozprzestrzenianiem się afrykańskiego pomoru świń, spadły za to ceny mięsa wieprzowego. To głównie efekt zmniejszenia importu przez Chiny.

Ceny cukru rosły czwarty miesiąc z rzędu do najwyższego poziomu od marca 2017 r. Na wzrost cen wpłynęła przede wszystkim niepewność co do zbiorów, związana z przymrozkami w Brazylii, która jest największym światowym eksporterem cukru.

– Długa seria wzrostu światowych cen żywności została przerwana. Można już chyba mówić o odwróceniu trendu – komentuje Jakub Olipra, ekonomista i ekspert rynku rolno-spożywczego Banku Credit Agricole Polska. – I choć jeszcze mogą się zdarzyć miesiące wzrostu indeksu cen, to już raczej nie będzie jego marszu w kierunku rekordowych notowań, do których blisko było w maju – dodaje.

– Zasygnalizowany przez FAO spadek globalnej presji na wzrost cen żywności jest z pewnością pozytywną informacją – ocenia Adam Antoniak z departamentu Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao. Jego zdaniem należy mieć jednak na uwadze, że Polska jest dużym producentem żywności i często tendencje cenowe w kraju są luźno powiązane z cenami żywności na świecie. – Druga połowa ubiegłego roku upłynęła w Polsce pod znakiem spadków cen żywności, więc – m.in. z uwagi na efekt niskiej bazy odniesienia – druga połowa tego roku przyniesie dalsze przyspieszenie rocznego tempa wzrostu cen żywności – mówi Adam Antoniak. – Zjawisko to obserwujemy już od kwietnia. O ile w pierwszym kwartale 2021 r. średni wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniósł 0,6 proc., licząc rok do roku, o tyle według wstępnego szacunku GUS w lipcu ceny w tej kategorii wzrosły o 3,1 proc. Wyraźnie drożeje w Polsce pieczywo i produkty zbożowe, mięso, głównie drobiowe, oraz nabiał – zauważa ekspert Banku Pekao.