Reklama

Powstanie zunifikowana europejska gigasieć?

Giganci europejscy rozmawiali z komisarzem unijnym o wspólnej sieci telekomunikacyjnej – donosi Financial Times. W Polsce rośnie fala krytyki. Wolimy lokalne inicjatywy tego typu.

Publikacja: 09.01.2013 12:21

Powstanie zunifikowana europejska gigasieć?

Foto: ROL

Joaquin Almunia

, komisarz

Unii Europejskiej

ds. konkurencyjności, spotkał się z szefami największych europejskich grup telekomunikacyjnych. Jednym z pomysłów na marazm europejskiego rynku jest powszechna umowa o współdzieleniu sieci telekomunikacyjnych -

informuje "Financial Times"

Reklama
Reklama

.

Według informacji brytyjskiego dziennika w spotkaniu wzięli udział m.in. szefowie France Telecom, Deutsche Telekom, Telecom Italia i Telefoniki. Stworzenie mniej lub bardziej jednolitej europejskiej sieci telekomunikacyjnej miałoby być sposobem na obniżenie kosztów działania telekomów, pozyskania środków na rozbudowę infrastruktury, bez zagrożenia dla konkurencji usługowej na tej sieci.

Jak pisze "FT", Joaquin Almunia stanowczo sprzeciwia się lokalnym fuzjom operatorów, które osłabiają konkurencję rynkową, a przychylniej patrzy na ponadnarodowe konsolidacje w ramach dużych, ale konkurencyjnych wobec siebie, grup kapitałowych.

Wspomniana koncepcja konsolidacji sieci miałaby być jednym z remediów na bolączki europejskiego rynku telekomunikacyjnego: spadające przychody, konieczność inwestycji, konkurencja z dostawcami OTT.

Publicyści dziennika piszą m.in. o spółce, którą mieliby stworzyć giganci: „Newco". Trafiłaby do nich infrastruktura, wraz z przypisanymi jej zobowiązaniami. Newco miałoby też oddzielne finansowanie. Operatorzy detaliczni mieliby z niej korzystać na zasadach hurtowych.

Autorzy artykułu przyznają jednak także, że realizacja projektu nie jest wcale przesądzona i nie będzie prosta.

Reklama
Reklama

W Europie i w Polsce przymiarki do uwspólnienia infrastruktury operatorów zaczęły się kilkanaście miesięcy temu. Dotyczą głównie sieci mobilnych.

W naszym kraju Polska Telefonia Cyfrowa (T-Mobile) i Centertel (sieć Orange, należąca do Telekomunikacji Polskiej) utworzyły infrastrukturalne joint venture – NetWorks!- i budują jedną rozległą sieć wież. W ten sposób powstać ma największa w kraju siec mobilnego Internetu. Nie jest wykluczona kooperacja tego typu między Polkomtelem (Plus) i P4 (Play).

Szwedzki Ericsson deklarował niedawno, że chętnie wystąpiłby w roli podmiotu prowadzącego sieci mobilne dla operatorów, gdyby te zdecydowały się na ich sprzedaż.

Polkomtel korzysta już z hurtowej sieci mobilnego Internetu budowanej przez fundusz NFI Midas (Plus i fundusz mają jednego właściciela – Zygmunta Solorza-Żaka).

Hurtową sieć telekomunikacyjną chce budować także Emitel, przejęty w 2011 r. przez fundusze private equity od Grupy TP.

Nie jest wykluczone przy tym, że tendencje na rynku mobilnym zahaczą ostatecznie także o sieci stacjonarne. Jak informował "Parkiet", w ubiegłym roku France Telecom, właściciel TP analizował możliwość sprzedaży jej części stacjonarnej. Można sobie wyobrazić, że aktywa te mogłyby trafić do analogicznego joint venture jak NetWorks!. Otwarte pozostaje pytanie, kto byłby (współ)udziałowcem stacjonarnego odpowiednika takiego JV.

Reklama
Reklama

Można sobie wyobrazić zainteresowanie tego typu infrastrukturą ze strony alternatywnych operatorów (Netii), sieci telewizji kablowych oraz telekomów świadczących usługi dla przedsiębiorstw i innych operatorów.

To wszystko powoduje, że polscy operatorzy nie odżegnują się od pomysłu paneuropejskiej sieci. Ci nie należący do międzynarodowych grup, których szefowie spotkali się z Almunią wyrażają jednak też obawy.

„Pomysł mógłby być wart przeanalizowania, ale niepokojące jest to, że już na wstępie do dyskusji zapraszane są tylko największe ponadnarodowe koncerny. Warto rozmawiać o każdym  pomyśle, który wspiera konkurencyjność i może doprowadzić do rzeczywistej poprawy ofert dla klientów końcowych. O ile rzeczywiście wspomnianemu rozwiązaniu taka idea by przyświecała. Ważne, by nie chodziło tylko o ratowanie finansów największych koncernów i zapewnienie im jeszcze większej dominacji kosztem czy to abonentów, czy mniejszych, ale za to dobrze radzących sobie firm telekomunikacyjnych" – odpowiedziało nam na pytania biuro prasowe Polkomtela (Plus).

Anna Streżyńska

, b. szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej uważa, że wdrożenie w życie planów europejskich gigantów i komisarza Almunii może negatywnie odbić się na konkurencyjności lokalnych rynków. Podejrzewa bowiem, że nie chodzi tylko o joint venture.

Reklama
Reklama

- Operatorzy nie są dziećmi, gdyby za propozycją pana Almunii nie stały dodatkowe beneficja, a wyłącznie opłacalność stworzenia takiej wspólnej infrastruktury, dogadaliby się sami. W istocie rzeczy inicjatywa Komisarza Almunii to raczej odpowiedź na program Connecting Europe Facility i okazja do przelania ogromnych pieniędzy do wielkich paneuropejskich firm, mających niestety siedziby nie w Polsce – mówi Anna Streżyńska.

Connecting Europe Facility

to unijne narzędzie wspierające wzrost, miejsca pracy i konkurencyjność za sprawą inwestycji w wybrane przedsięwzięcia infrastrukturalne, o budżecie do 50 mld euro. Z tej kwoty 9,2 mld euro unia chce przeznaczyć na rozbudowę sieci szerokopasmowych i paneuropejskie usługi cyfrowe. Unijni urzędnicy szacują, że ten zastrzyk może spowodować lawinowe inwestycje, sięgające 50 mld euro.

- Z naszego punktu widzenia ważne jest mieć krajową politykę konkurencyjności i wzmacniania operatorów działających tu i teraz, ponieważ powstanie paneuropejskich sieci w oparciu do dotychczasowych operatorów zasiedziałych, mających i bez tego największy potencjał i największą zdolność finansową, osłabi ostatecznie firmy krajowe – apeluje Streżyńska.

- Z punktu widzenia krajowego rynku niedopuszczalne jest także stwierdzenie pana Almunii, że nie popiera konsolidacji krajowych. Konsolidacje krajowe są niezbędne, po to właśnie żeby na rynkach krajowych pojawiała się dość mocna konkurencja do tych firm, na rzecz których pan komisarz działa, konkurencja, która także będzie mogła sięgnąć po pieniądze z CEF – ocenia Streżyńska.

Reklama
Reklama

- Ponadto, nie wolno sterować nadmiernie ani fuzjami w kraju (ani ich prowokować, ani ich blokować bez wyraźnych powodów ), ani finansowo wspierać (wybiórczo) konsolidacji wielkich firm międzynarodowych. Komisarz Almunia nie ma propozycji dla lokalnych operatorów, lecz dla wielkich graczy. Co więcej Almunia nie poprzedza swoich działań żadnymi publicznie dostępnymi analizami pokazującymi bilans zysków i strat w ujęciu UE i poszczególnych krajów. Oby potem nie przepraszał jak MFW – ostrzega b. prezes UKE.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama