Polacy nie są mistrzami w zarządzaniu domowym budżetem. Pokazują to choćby systematyczne badania prowadzone przez Fundację Kronenberga przy Citi Handlowym.
Jak wynika z badań, większości z nas nie widzi potrzeby planowania większych wydatków choćby z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. A przecież wiadomo, że na przykład pod koniec sierpnia rodzice będą potrzebować pieniędzy na wyprawkę szkolną dla dzieci, a w końcu grudnia dodatkowych środków na urządzenie świąt i prezenty pod choinkę.
Wcześniejsze zaplanowanie takich wydatków umożliwia racjonalne zastanowienie się nad najlepszym sposobem ich sfinansowania. Można np. na spokojnie przejrzeć oferty pożyczek gotówkowych i wybrać optymalne rozwiązanie. Większość Polaków deklaruje, że ma pod kontrolą przynajmniej największe wydatki. Co ciekawe, większą rozrzutnością charakteryzują się mężczyźni, osoby młodsze, gorzej wykształcone, o niższym statusie majątkowym. Niestety, nadzór nad bieżącymi wydatkami nie powoduje, że umiemy odkładać pieniądze. Ponad połowa z nas żyje od pierwszego do pierwszego. Pozytywne jest natomiast to, że tylko stosunkowo nieliczni wydają więcej, niż zarabiają.
Wpływ na sposób zarządzania domowym budżetem ma również to, że Polacy w umiarkowanym stopniu wykorzystują nawet tak podstawowe instrumenty ułatwiające zarządzanie, jak konto bankowe czy karta płatnicza. Ponad połowa z nas posługuje się głównie gotówką. I uzasadnia to poczuciem bezpieczeństwa oraz większą kontrolą nad wydatkami.
Tymczasem rachunek bankowy z kartą płatniczą może bardzo ułatwiać zarządzanie finansami osobistymi. W jednym miejscu mamy zgromadzone wszystkie informacje o swoich dochodach i wydatkach. Możemy tanio (a często nawet bez opłat, jeśli korzystamy z bankowości internetowej) regulować stałe rachunki. Dodatkowo wiele banków oferuje na swoich stronach WWW specjalne narzędzia ułatwiające planowanie budżetu i kontrolę wydatków.