289 300 tegorocznych absolwentów przystąpiło we środę do egzaminu maturalnego z języka polskiego – poinformowała Centralna Komisja Egzaminacyjna. Towarzyszyło im 5480 osób, które szkołę średnią ukończyło w ubiegłych latach. Jak podała Centralna Komisja Egzaminacyjna, najstarszy zdający ma 71 lat.

Egzamin rozpoczął się o godz. 9. Piszący poziom podstawowy mieli na egzamin 170 minut, rozszerzony – o 10 minut więcej.

Dość łatwo

„Oby matura z matematyki była tak łatwa jak z języka polskiego” – tak maturzyści komentowali egzamin tuż po opuszczeniu sali. Niektórzy oddali swoje arkusze już przed godz. 10.

Egzamin składał się z dwóch części – testu i wypowiedzi pisemnej. I ta zwykle wzbudza największe emocje. Jak wynika z opublikowanych przez Centralną Komisję Egzaminacyjną po godz. 14 arkuszy, maturzyści mieli do wyboru trzy tematy. Pierwszy był o tym, czym dla człowieka może być tradycja – na podstawie podanego fragmentu „Pana Tadeusza”, całego utworu Adama Mickiewicza oraz innego tekstu kultury.

Kolejny temat dotyczył relacji z drugim człowiekiem, które stają się źródłem szczęścia – odwołując się do fragmentu „Nocy i dni” Marii Dąbrowskiej oraz do wybranych tekstów kultury.

Ostatni to interpretacja wiersza „Najkrótsza definicja człowieka” Józefa Barana.

Już od wtorku wieczorem media społecznościowe rozgrzewały informacje o „przeciekach” z arkuszy egzaminacyjnych. Typowano przede wszystkim „Pana Tadeusza” i „Dziady” Adama Mickiewicza z uwagi na to, że mamy obecnie Rok Romantyzmu Polskiego. W prognozach pojawiała się także „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza, „Lalka” Bolesława Prusa (była jednak na maturze rok temu) i „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. Czekano zwłaszcza na to, czego w internecie będą szukali maturzyści z Podlasia – w ubiegłym roku tuż przed egzaminem wyszukiwali informacji o „Lalce” i właśnie ta lektura znalazła się później w temacie pracy, którą trzeba było napisać.

Czytaj więcej

Joanna Ćwiek: Matura z języka polskiego. Kasztany się spóźniły

Czy w tym roku był przeciek? Po godz. 7 rano zaczęto, głównie na Mazowszu, wyszukiwać hasła dotyczące tradycji w „Panu Tadeuszu” – i właśnie o tym był jeden z tematów. Informacji związanych z utworem Marii Dąbrowskiej raczej nie szukano.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Jak poinformował szef CKE Marcin Smolik, matura przebiegała spokojnie. W poprzednich latach zdarzały się fałszywe alarmy dotyczące podłożenia ładunków wybuchowych.

W tym roku do egzaminu przystąpili uczniowie – jeszcze absolwenci gimnazjów, którzy prawie przez całą szkołę średnią uczyli się zdalnie. Być może dlatego tym razem zarówno tematy rozprawek, jak i testy były nieskomplikowane. Takie oceny padały zarówno z ust uczniów, jak i nauczycieli. Część maturzystów komentowała w mediach społecznościowych, że tematy rozprawki były na poziomie egzaminu ósmoklasisty.

Zdawali Ukraińcy

Do egzaminu maturalnego, według wcześniejszych informacji, miało przystąpić 41 uczniów z Ukrainy. CKE przygotowało dla nich specjalne arkusze egzaminacyjne z poleceniami w języku ukraińskim. Ministerstwo Edukacji i Nauki już wcześniej podkreślało, że jeśli chodzi o ocenianie, nie mogą oni liczyć na żadną taryfę ulgową.

Wiceminister edukacji Tomasz Rzymkowski w rozmowie z radiem Zet tłumaczył, że absolwenci narodowości ukraińskiej powinni sobie z tym egzaminem poradzić. – To w większości obywatele Ukrainy narodowości polskiej. Osoby, które świetnie znają język polski, przygotowywały się potencjalnie do zdawania matury w języku polskim i chciały kontynuować naukę w Polsce – tłumaczył. – „Matura” ukraińska będzie w Polsce w lipcu i sierpniu. To będzie taki egzamin uprawniający do kontynuowania nauki na poziomie wyższym, który będzie wydawany przez państwo ukraińskie – podkreślał Tomasz Rzymkowski.