Reklama

Uczelnia ojca Rydzyka czuje się dyskryminowana i zapowiada kroki prawne

Założona przez redemptorystę Tadeusza Rydzyka Akademia Kultury Społecznej i Medialnej (AKSiM) w Toruniu zapowiedziała kroki prawne w związku z koniecznością zwrotu dofinansowania na utworzenie kierunku "Informatyka medialna".

Publikacja: 05.02.2024 14:03

Rektor-założyciel AKSiM o. Tadeusz Rydzyk

Rektor-założyciel AKSiM o. Tadeusz Rydzyk

Foto: PAP/Tytus Żmijewski

mat

W styczniu minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz napisała na portalu X (dawniej Twitter), że Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (Lux Veritatis) "zwróci dofinansowanie na utworzenie kierunku 'Informatyka medialna'". "Naruszenie naprawdę kuriozalne — warunkiem koniecznym przyjęcia na studia było zaświadczenie od proboszcza" - napisała minister.

Dlaczego uczelnia o. Rydzyka ma zwrócić pieniądze

Władze Akademii Kultury Społecznej i Medialnej (AKSiM) w Toruniu wystosowały apel w tej sprawie. Zwracają w nim uwagę, że minister ogłosiła swoją decyzję na Twitterze 13 stycznia, 12 dni przed doręczeniem uczelni ostatecznej decyzji administracyjnej, którą podtrzymano decyzję Dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju z 21 marca 2023 r. o zwrocie 25% z dofinansowania projektu.

Uzasadnieniem dla tej decyzji było uznanie, że wskazanie przez uczelnię, iż do dokumentacji rekrutacyjnej ma być załączona opinia księdza proboszcza, stanowi dyskryminację pośrednią ze względu na religię lub przekonania potencjalnych kandydatów na studia zawodowe.

Uczelnia założona przez ojca Tadeusza Rydzyka przekonuje, że "to rozstrzygnięcie stoi w sprzeczności z wynikiem kontroli doraźnej, która została wcześniej przeprowadzona przez NCBR na zlecenie Komisji Europejskiej (...) Wspomniana kontrola nie stwierdziła żadnych istotnych nieprawidłowości w realizacji przedmiotowego projektu, w tym w procesie rekrutacji. Zdaniem kontrolujących rekrutacja przebiegła prawidłowo (zgodnie z procedurami opisanymi w zatwierdzonym wniosku o dofinansowanie)".

Reklama
Reklama

"Przejaw bezpośredniej dyskryminacji uczelni"

Władze uczelni uznają, że podtrzymanie przez minister w mocy decyzji Dyrektora NCBR stanowi pogwałcenie zasady zaufania do organów państwa. Dalej wskazano, że „przedstawiona w decyzji argumentacja jest niespójna, a oparta jest nie tyle na przepisach prawa, co bardziej na racjach natury ideologicznej. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć fakt, że Uczelnię karze się za rzekomą dyskryminację, a w aktach sprawy brak jest wskazania choćby jednej osoby pokrzywdzonej!”.

- W tej sytuacji nasza Akademia uznaje fakt wydania przez Panią Minister przedmiotowej decyzji za przejaw bezpośredniej dyskryminacji uczelni. Albowiem to nasza Uczelnia jest podmiotem dyskryminowanym, a Pani Minister jako organ administracji publicznej podmiotem dyskryminującym — podkreślono. Jednocześnie zapowiedziano, że w tej sprawie uczelnia "podejmie przewidziane prawem kroki prawne".

Czytaj więcej

Uczelnia Tadeusza Rydzyka ma zwrócić ministerialną dotację
Sądy i trybunały
On orzeka w NSA, ona w SN. Polskie prawo zabrania im ślubu
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Prawo w Polsce
Refundacja środków z Funduszu Sprawiedliwości. Żurek chce wyjść z impasu
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
W sądzie i w urzędzie
Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku. Co zawiera?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama