Fryzjerstwo i stylizację z elementami trychologii można studiować online. Takie studia podyplomowe oferuje Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego, ucząca też przyszłych pedagogów, kryminologów i pracowników administracji. Zaskakujących kierunków nie brakuje. Standardy i dobre praktyki w zarządzaniu parafią można studiować na KUL, a menedżerem ryzyka zostać po studiach podyplomowych na Politechnice Rzeszowskiej. W Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych w Warszawie można zgłębiać podyplomowo psychologię gier – projektowanie scenariuszy gier komputerowych, a w SGGW zoopsychologię – problemy behawioru psów.
Czytaj więcej
Nowe i zaskakujące kierunki studiów są odpowiedzią na popyt na tego typu wiedzę. Uczelnie należałoby za nie pochwalić, a nie ganić lub wyśmiewać.
Prawa rynku
– Studia cieszą się dużym zainteresowaniem i są uruchamiane w każdym roku akademickim, także w tym. Oferta studiów podyplomowych w SGGW jest wynikiem analizy rynkowej i odpowiedzią na popyt – wyjaśnia Anna Kiryjow-Radzka z biura prasowego SGGW. – Te skierowane są do osób zainteresowanych pogłębieniem wiedzy o zachowaniach psów i terapii zachowań niepożądanych.
Czytaj więcej
Jest wielu chętnych do zawodu medyka. Do nowych uczelni, które mają ich kształcić, są zastrzeżenia.
Jeszcze kilka lat temu obowiązywała zasada, że uczelnia może prowadzić kształcenie podyplomowe jedynie w granicach, z którymi związany jest co najmniej jeden kierunek prowadzonych przez nią studiów. Inaczej potrzebna była zgoda ministra. Teraz o istnieniu danego kierunku decyduje rynek i popyt. Stąd fryzjerstwo w szkole kształcącej pedagogów.
– Studia podyplomowe są dla ludzi dojrzałych, którzy ukończyli już co najmniej studia licencjackie. Poza tym są płatne. Dojrzały człowiek podejmuje decyzję, aby wydać własne pieniądze na kształcenie – argumentował ówczesny minister nauki Jarosław Gowin podczas prac nad zmianą prawa.
Entuzjazm uczelni
Entuzjastów reguł wolnorynkowych nie brakuje, zwłaszcza wśród przedstawicieli uczelni wyższych.
– Być może kluczem do jakości studiów podyplomowych nie jest reglamentowanie ich prowadzenia, ale należyta świadomość uczestników. Realizowane są z zasady na koszt uczestników. W ocenie danych studiów warto nie poprzestawać na samej nazwie, ale analizować oczekiwane po ich ukończeniu kompetencje czy uprawnienia, a te określać w szczegółowej umowie – mówi Marcin Chałupka, radca prawny specjalizujący się w prawie szkolnictwa wyższego i awansu naukowego, kanclerz Akademii Zamojskiej.
Pożytek z dyplomu
To przyszli słuchacze powinni więc ocenić, czy dyplom ukończenia studiów rzeczywiście im się przyda, czy stracą tylko czas i pieniądze. A koszty nie są niskie. Na przykład za psychologię zwierząt towarzyszących na Politechnice Bydgoskiej trzeba zapłacić 3350 zł. Psychologia gier jest znacznie droższa. Razem z wpisowym słuchacze muszą zapłacić 11 tys. zł. Za to, jak można przeczytać na stronie internetowej uczelni, „pod okiem ekspertów-praktyków oraz naukowców z wieloletnim doświadczeniem w dziedzinie psychologii, neuronauk, prawa, IT, pedagogiki czy socjologii, słuchacze zdobędą unikalne i niezwykle cenne interdyscyplinarne kompetencje”.
Jakości studiów podyplomowych, w odróżnieniu od licencjackich czy magisterskich, nikt nie kontroluje i nikogo nie trzeba prosić o zgodę na ich otworzenie. Zgodnie z prawem o szkolnictwie wyższym i nauce tworzenie studiów na określonym kierunku, poziomie i profilu wymaga natomiast pozwolenia ministra. Podlegają też ocenie Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Na przykład pięcioletnie studia magisterskie psychologia zwierząt w Collegium Humanum uzyskały akredytację PKA.
Czytaj więcej
Młodzi wolą kryminologię, ale magisterskie prawo daje więcej możliwości. Chętnych nie brakuje.
OPINIA
prof. Hubert Izdebski Uniwersytet SWPS
Studia podyplomowe to dla kadry szkół wyższych, instytutów Polskiej Akademii Nauk i instytutów badawczych sposób na dorobienie do często nie najwyższych wynagrodzeń. Powinny rozwijać wiedzę i zainteresowania słuchaczy.
Nie są jednak należycie regulowane i kontrolowane. Przepisy wyznaczają jedynie, ile mają trwać i ile punktów European Credit Transfer System obejmuje kształcenie. O ich tworzeniu decydują prawa rynku.
Jednak jeszcze kilka lat temu kształcenie na takich studiach odbywało się w granicach merytorycznej działalności jednostki. Do tych regulacji powinno się wrócić. Inaczej na uczelniach technicznych będziemy kształcić masażystów.