Reklama

Ostatnie działania Izraela zaskoczyły Donalda Trumpa. Dzwonił do Beniamina Netanjahu

Prezydent USA Donald Trump był zaskoczony atakiem Izraela na jedyny kościół katolicki w Strefie Gazy, a także zbombardowaniem przez Izrael Damaszku w czasie, gdy administracja w Waszyngtonie podejmuje działania na rzecz odbudowy zniszczonej wojną domową Syrii - wynika z wypowiedzi rzeczniczki Białego Domu Karoline Leavitt.
Donald Trump i Beniamin Netanjahu

Donald Trump i Beniamin Netanjahu

Foto: REUTERS/Leah Millis

Leavitt poinformowała, że zarówno po zbombardowaniu siedziby Ministerstwa Obrony w Damaszku, po tym jak w syryjskiej prowincji (muhafazie) Suwajda wybuchły walki między druzami a beduinami (Izrael wystąpił w obronie tych pierwszych, pod naciskiem druzów mieszkających w Izraelu i na terenie okupowanych przez Izrael Wzgórz Golan), jak i po ataku, w którym ucierpiał Kościół Świętej Rodziny w Strefie Gazy, jedyny kościół katolicki w enklawie, Trump dzwonił do premiera Izraela, Beniamina Netanjahu, domagając się „naprawienia sytuacji”.

Strefa Gazy

Strefa Gazy

Foto: PAP

Rzeczniczka Białego Domu: Donald Trump zaskoczony bombardowaniem Syrii przez Izrael

Po ataku na Kościół Świętej Rodziny, Trump miał, w rozmowie z Netanjahu, wyrazić niezadowolenie i oczekiwanie, że premier Izraela wyda oświadczenie, w którym jednoznacznie stwierdzi, że atak był wynikiem pomyłki izraelskiej armii. Trump był również zaskoczony izraelskim nalotem na centrum Damaszku.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: „Podzielam wasze poczucie bezradności”. O ostatnich katolikach w Gazie

– Prezydent cieszy się dobrymi stosunkami z Bibim Netanjahu i utrzymuje z nim częste kontakty. Został zaskoczony bombardowaniem Syrii i zbombardowaniem kościoła katolickiego w Strefie Gazy – powiedziała Leavitt na konferencji prasowej w Białym Domu. – W obu przypadkach prezydent szybko zadzwonił do premiera (Izraela), by naprawić te sytuacje – dodała.

Reklama
Reklama

Leavitt zwróciła uwagę na działania podjęte przez sekretarza stanu USA, Marco Rubio, których wynikiem było doprowadzenie do uspokojenia sytuacji w prowincji Suwajda i wycofanie syryjskich wojsk ze stolicy prowincji. Wcześniej Donald Trump łagodził sankcje wobec Syrii i zaczął odbudowywać relacje USA z nowymi władzami tego kraju, na czele których stoi p.o. prezydenta Ahmed asz-Szara, były przywódca sunnickiej dżihadystycznej organizacji Hajat Tahrir asz-Szam, która w grudniu 2024 roku doprowadziła do obalenia reżimu Baszara el-Asada w Syrii.

Rzeczniczka Białego Domu o sytuacji w Strefie Gazy; Dzięki Donaldowi Trumpowi pomoc jest w ogóle dystrybuowana

W kontekście sytuacji w Strefie Gazy Leavitt mówiła, że konflikt izraelsko-palestyński, jaki się tam rozgrywa „trwa za długo i stał się bardzo brutalny, zwłaszcza w ostatnich dniach”. To nawiązanie do doniesień o kolejnych izraelskich atakach na Palestyńczyków oczekujących na pomoc humanitarną. Od końca maja w Strefie Gazy, według informacji przekazywanych przez stronę palestyńską, ok. tysiąc osób zginęło w ostrzałach w czasie, gdy oczekiwali na dystrybucję pomocy humanitarnej. – Widzimy doniesienia o większej liczbie ofiar. (...) Prezydent chce, by zabijanie się skończyło – stwierdziła.

Prezydent chce pokoju i mówi o tym jasno

Karoline Leavitt, rzeczniczka Białego Domu, o sytuacji w Strefie Gazy

Leavitt podkreślała też, że dzięki Trumpowi i USA do Strefy Gazy w ogóle trafia pomoc humanitarna. – Prezydent chce, by jej dystrybucja przebiegała pokojowo – podkreśliła.

– Odziedziczona przez prezydenta sytuacja jest bardzo trudna i skomplikowana, ze względu na słabość poprzedniej administracji. (...) Prezydent chce pokoju i mówi o tym jasno – podsumowała.

Czytaj więcej

Dokąd Beniamin Netanjahu chce wysiedlić Palestyńczyków z Gazy?
Reklama
Reklama

Trump liczył, że czterodniowa wizyta Netanjahu w Waszyngtonie (7-11 lipca) doprowadzi do postępu w staraniach o zawieszenie broni w Strefie Gazy. Elementem porozumienia miałoby być wypuszczenie przez Hamas zakładników wziętych do niewoli podczas ataku na Izrael z 7 października 2023 roku i nadal przetrzymywanych na terenie enklawy. Porozumienie o zawieszeniu broni miałoby też umożliwić zwiększenie ilości pomocy humanitarnej, która trafia do zagrożonej klęską głodu Strefy Gazy. Trump kilka razy przed wizytą mówił, że oczekuje zawieszenia broni w Strefie Gazy w ciągu najbliższych dni.

Jednak Netanjahu opuścił Waszyngton bez ogłoszenia porozumienia o przerwaniu walk. Obecnie niemal tydzień po tym, jak mediatorzy przedstawili najnowszą propozycję warunków zawieszenia broni, trwa oczekiwanie na odpowiedź przywódców Hamasu. W poniedziałkowym oświadczeniu Hamas zapewnił, że pracuje 24 godziny na dobę, by doprowadzić do porozumienia.

Dyplomacja
Co Wołodymyr Zełenski usłyszał od Donalda Trumpa? Nieoficjalne doniesienia, jest reakcja Rosji
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Dyplomacja
Donald Tusk po exposé Radosława Sikorskiego: Rozpacz na twarzy prezydenta
Dyplomacja
Donald Trump zmusi Wielką Brytanię, by się nie zmniejszyła?
Dyplomacja
Co jeśli prezydent zawetuje ustawę o SAFE? Rząd: Skorzystamy, ale jest jedno „ale”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama