Trump pytany o to, czy USA mogą wznowić przekazywanie informacji wywiadowczych Ukrainie, odpowiedział: „Prawie to zrobiliśmy”. Informacja o tym, że Stany Zjednoczone zawiesiły przekazywanie Ukrainie informacji wywiadowczych pojawiła się 5 marca, dwa dni po informacji o wstrzymaniu przekazywania Ukrainie pomocy wojskowej przez USA. Bez amerykańskich informacji wywiadowczych Ukraina nie ma pełnego obrazu ruchów rosyjskich wojsk, nie jest też w stanie np. precyzyjnie atakować celów na rosyjskim zapleczu.
Donald Trump o rozmowach USA-Ukraina w Arabii Saudyjskiej: Ukraińcy podpiszą umowę surowcową
Wstrzymanie pomocy wojskowej i wstrzymanie wymiany informacji wywiadowczych między USA a Ukrainą miały wywrzeć presję na władzach Ukrainy, by te były bardziej skłonne do współpracy z administracją USA, która podjęła już rozmowy z Rosjanami w sprawie zakończenia działań wojennych.
Czytaj więcej
Przed amerykańsko-ukraińskimi rozmowami w Rijadzie Waszyngton i Moskwa cisną Kijów: pierwszy – politycznie, drugi – wojskowo.
We wtorek amerykańska delegacja, na czele z sekretarzem stanu USA Marco Rubio, spotka się w mieście Dżudda w Arabii Saudyjskiej z delegacją ukraińską. W czasie rozmów Amerykanie chcą wysondować na jakie ustępstwa wobec Rosji gotowa jest Ukraina. Tematem rozmów ma być też umowa surowcowa między USA a Ukrainą, której podpisanie umożliwiłoby Amerykanom eksploatację ukraińskich surowców mineralnych – m.in. metali ziem rzadkich, litu i grafitu. Umowa taka miała zostać podpisana 28 lutego, w czasie wizyty Zełenskiego w Białym Domu. Jednak po ostrej wymianie zdań między Trumpem, wiceprezydentem USA J.D. Vance'em i Zełenskim do podpisania porozumienia nie doszło.
Nie można mówić „chcemy pokoju” i „wykluczamy kompromis we wszystkim”
Teraz Trump wyraził przekonanie, że w czasie rozmów w Arabii Saudyjskiej uda się osiągnąć znaczące postępy. - Podpiszą umowę surowcową, ale chcę, by chcieli pokoju. Nie pokazali jeszcze tego w takim wymiarze, jak powinni – stwierdził prezydent USA w czasie niedzielnej rozmowy z dziennikarzami.
Reuters: Amerykanie chcą w Arabii Saudyjskiej ustalić, na jakie ustępstwa gotowa jest Ukraina
W kontekście rozmów w Arabii Saudyjskiej Reuters – powołując się na dwa źródła w amerykańskiej administracji – podał, że Amerykanie chcą wykorzystać rozmowy ze stroną ukraińską, by ustalić czy Ukraińcy chcą poprawić relacje z administracją Trumpa. W rozmowach, oprócz wspomnianego Rubio, będą brać udział doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Mike Waltz i specjalny wysłannik prezydenta USA na Bliski Wschód Steve Witkoff. Na czele ukraińskiej delegacji stanie szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak.
- Nie można mówić „chcemy pokoju” i „wykluczamy kompromis we wszystkim” - mówi jeden z rozmówców Reutera sygnalizując, że strona amerykańska będzie chciała ustalić do jakich ustępstw wobec Rosji gotowa jest Ukraina. - Chcemy ustalić, czy Ukraińcy są zainteresowani nie tylko pokojem, ale też realistycznym pokojem – mówi drugi rozmówca. - Jeśli będą zainteresowani wyłącznie powrotem do granic z 2014 czy 2022 roku, będzie to jakaś informacja – dodaje.
Do Arabii Saudyjskiej udaje się w poniedziałek również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Zełenski zapowiedział, że jego podróż jest elementem „pracy na rzecz pokoju”. Jednocześnie prezydent Ukrainy wyraził nadzieję, że rozmowy ze stroną amerykańską „przybliżą pokój”, a jednocześnie przyniosą efekt w postaci dalszego wsparcia USA dla Ukrainy.