Reklama

Arabscy przyjaciele Władimira Putina

Bez dobrych relacji z bogatymi krajami Bliskiego Wschodu prezydent Rosji nie mógłby prowadzić długiej wojny.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Prezydent ZEA Muhammad ibn Zajid Al Nahajjan z pompą przywitał Władimira Putina

Prezydent ZEA Muhammad ibn Zajid Al Nahajjan z pompą przywitał Władimira Putina

Foto: UAE PRESIDENTIAL COURT / AFP

Reklama
Reklama
Reklama

W środę nad pałacem prezydenckim Qasr Al Watan w Abu Zabi myśliwce bojowe pozostawiały smugi białego, niebieskiego i czerwonego dymu – kolorów rosyjskiej flagi. Pod pałacem Władimira Putina witała asysta wojskowa i prezydent Muhammad ibn Zajid Al Nahajjan.

Była to najdłuższa podróż prezydenta Rosji, odkąd w marcu Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz jego aresztowania. Wygląda na to, że Putin nie obawia się, że z powodów np. technicznych musiałby wylądować w jakimś kraju respektującym Statut Rzymski. Udowadnia, że może pokonać ponad 5 tys. kilometrów (w linii prostej z Moskwy), przelatując wyłącznie nad krajami przyjaznymi lub neutralnymi wobec jego polityki. To dobrze obrazuje, jak mocno podzielony jest świat.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama