Niszczyciel rakietowy USA USS Milius miał pojawić się w rejonie Wysp Paracelskich - grupy małych wysp położonych na Morzu Południowochińskim ok. 325 km na wschód od Wietnamu, które są przedmiotem sporu terytorialnego między Chinami, Wietnamem a Tajwanem.

Od 1974 roku wyspy te są kontrolowane przez Chiny, po zajęciu ich przez chińską armię - ale roszczenia do suwerenności nad wyspami zgłaszają nadal Wietnam i Tajwan.

Z komunikatu armii Chin wynika, że "monitorowała" ona ruchy okrętu USA i zmusiła go do opuszczenia chińskich wód terytorialnych.

W komunikacie czytamy, że działania załogi okrętu USS Milius "zagrażały pokojowi i stabilności" w regionie.

Tian Junli, rzecznik chińskiego Dowództwa Południowego Teatru Działań podkreślił, że podległe dowództwu siły "pozostają cały czas w stanie podwyższonej gotowości i podejmą wszystkie niezbędne środki, by zdecydowanie chronić suwerenności, bezpieczeństwa, pokoju i stabilności w rejonie Morza Południowochińskiego".

Czytaj więcej

Samolot USA nad Cieśniną Tajwańską. Chiny: Zagrożenie dla pokoju

Okrętu USA regularnie realizują w tym rejonie misje mające podkreślić prawo do swobodnej żeglugi po wodach do których - zdaniem Waszyngtonu - Pekin w sposób nieuzasadniony rości sobie prawa.