Słowa Lapida to sygnał, iż Izrael odrzuca wezwania USA do przeglądu tzw. zasad zaangażowania (rules of engagement) na okupowanym Zachodnim Brzegu, gdzie w ostatnim czasie izraelskie siły realizują niemal codziennie operacje wymierzone w palestyńskich bojowników, co pociąga za sobą liczne ofiary.

Izrael zintensyfikował działania swoich sił na Zachodnim Brzegu po fali ataków ulicznych przeprowadzanych przez Palestyńczyków

Departament Stanu USA we wtorek poinformował, że Waszyngton zwrócił się do Izraela, by ten dokonał przeglądu zasad zaangażowania, określających sposób działania izraelskich sił zbrojnych na Zachodnim Brzegu, po tym jak izraelska armia ustaliła, że dziennikarka Al Jazeery, Shireen Abu Akleh, została prawdopodobnie przypadkowo zastrzelona przez izraelskiego żołnierza.

Czytaj więcej

Nalot sił izraelskich na Dżanin: Nie żyje co najmniej jedna osoba. 16 jest rannych

Strona palestyńska oskarża Izrael o celowe zabicie Abu Akleh, która zginęła 11 maja relacjonując operację izraelskiej armii w mieście Jenin. Izrael odrzuca te oskarżenia.

Lapid podkreślił, że Izrael wyraził żal z powodu śmierci dziennikarki. - Izraelskie Siły Obronne (IDF) nigdy celowo nie strzelają do niewinnych - zapewnił izraelski premier.  

Izrael zintensyfikował działania swoich sił na Zachodnim Brzegu po fali ataków ulicznych przeprowadzanych przez Palestyńczyków w izraelskich miastach. W czasie ostatniej operacji na Zachodnim Brzegu, w środę, izraelscy żołnierze zastrzelili członka Islamskiego Dżihadu. Younis Tayeh miał zginąć w czasie walki - chociaż rodzina mężczyzny twierdzi, że jest on przypadkową ofiarą działań izraelskiej armii i że zginął przechodząc przez ulicę.

Minister obrony Izraela, Beni Ganc przekonuje, że władze Autonomii Palestyńskiej powinny zrobić więcej, by poskromić działania palestyńskich bojówek. Ganc zarzucił władzom palestyńskim na Zachodnim Brzegu, że te swoim "brakiem zarządzania szkodzą zarówno sobie, jak i Palestyńczykom".