Reklama

Kreml walczy gazem i liczy na mróz. Putin ma nadzieję, że protesty wymuszą na Europie ustępstwa

Władze Rosji żądają zniesienia sankcji w zamian za wznowienie dostaw gazociągiem Nord Stream.
Rosyjski prezydent znów odgrywa „macho”. Tym razem na Kamczatce z sokołem łownym

Rosyjski prezydent znów odgrywa „macho”. Tym razem na Kamczatce z sokołem łownym

Foto: Gavriil GRIGOROV/SPUTNIK/AFP

– Te sankcje (…) które wprowadziły zachodnie państwa, doprowadziły do takiej sytuacji, jaką widzimy obecnie – przekonywał rzecznik prezydenta Putina Dmitrij Pieskow.

Przez całe lato Rosja zmniejszała dostawy gazu Nord Streamem aż do 20 proc. jego przepustowości w sierpniu. 2 września szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała rozpoczęcie prac nad wprowadzeniem regulowanych cen na rosyjski gaz, w ślad za G7, która zamierza wprowadzić takie ceny na rosyjską ropę.

Czytaj więcej

Putin podbił Trzeci Świat. Przez niego 1,7 mld ludzi grozi nędza i głód, nie myślą o wspieraniu Ukrainy

„Ciotka von der jak ci tam Leyen: będzie jak z ropą. Rosyjskiego gazu w Europie po prostu nie będzie” – natychmiast odpowiedział w sieci społecznościowej Telegram były prezydent i premier Dmitrij Miedwiediew. Mimo iż wszyscy podejrzewają, że zmiennik Putina znacznie nadużywa alkoholu, Gazprom go posłuchał. Tego samego dnia koncern przerwał dostawy gazociągiem, a trzy dni później Kreml zażądał zniesienia sankcji, nim zostaną wznowione.

Pierwszy cios

– (Europa) zbiera, co zasiała. (…) Putin wykorzystuje wszystkie środki, które ma. Głównym z nich jest gaz – skomentował formalny początek gazowej wojny Putina prezydent Turcji Recep Erdogan. Sam na razie nie musi się martwić, ponieważ gazociąg Turecki Potok działa i Ankara dostaje gaz.

Reklama
Reklama

O dziwo, podobnie działa – mimo wojny – system przesyłowy Ukrainy, którym cały czas Rosja pompuje gaz tranzytem do Europy.

– Gdy Putin szykował się do wojny, liczył na to, że system gazociągów dookoła Ukrainy (Nord Stream 1 i 2 oraz Turecki Potok – red.) pozwoli mu w razie konieczności przejść do intensywnych działań wojennych. I przy tym nie będzie musiał się martwić całością ukraińskiego systemu rurociągów, bo nie będzie on nikomu potrzebny. (…) Dlatego właśnie zakończenie budowy Nord Stream 2 było swoistym sygnałem do ataku – sądzi ukraiński dziennikarz Witalij Portnikow.

Czytaj więcej

Armia Rosji przyparta do brzegu Dniepru. Doradca Zełenskiego: W ciągu miesiąca wyzwolimy Chersoń

Ale Europa stanęła po stronie Ukrainy, Nord Stream 2 nie został uruchomiony i Putin zniszczył całą dotychczasową tradycję Kremla. Nawet w latach 80. ubiegłego stulecia w środku zimnej wojny Kreml dostarczał gaz i ropę Europie Zachodniej. Obecnie Putin, widząc, że UE szykuje się do zrezygnowania z jego surowców, postanowił wyprzedzić ją zgodnie z wielokrotnie powtarzaną dewizą chuliganów z rodzinnego Leningradu: „Jeśli bójka jest nie do uniknięcia, bij pierwszy”.

Udając Europę

Putin liczy prawdopodobnie na to, że z powodu braku dostaw energii pogorszy się sytuacja gospodarcza Europy, co wraz z brakiem ogrzewania doprowadzi zimą do ulicznych protestów i destabilizacji sytuacji politycznej przynajmniej w części państw.

„Cała nadzieja (Kremla) w Generale Mrozie, który powinien tak dmuchnąć mrozem, by zapasów paliw w prawie obecnie zapełnionych zbiornikach Europy nie starczyło do wiosny” – wyjaśnił zamysły Putina jeden z rosyjskich internautów.

Reklama
Reklama

W głównej telewizji rosyjskiej Rossija 1 już emitowano reklamowy klip Gazpromu, w którym pokazywano Europę zamarzającą zimą. Ale okazało się, że „Europę” odgrywał milionowy rosyjski Krasnojarsk, który też nie ma gazu, a jego mieszkańcy ogrzewają się węglem i drzewem. „No, wy wszystko rozumiecie…” – napisał o filmiku do mieszkańców miasta gubernator Kraju Krasnojarskiego Aleksandr Uss.

Broń obosieczna

Ale już w weekend wydawało się, że oczekiwania Putina spełniają się. W kilku niemieckich miastach doszło do kilkusetosobowych prorosyjskich manifestacji, najwyraźniej inspirowanych z Moskwy. Jednak w Pradze na ulice wyszło ok. 70 tys. osób. – Rosyjscy agenci nie są w stanie wyprowadzić na ulice 50–100 tys. ludzi – stwierdził niezależny ekonomista Władisław Inoziemcew, zwracając uwagę na spontaniczność praskiego protestu, jak i możliwych kolejnych.

Czytaj więcej

Sondaż: Nadzieja Ukraińców przede wszystkim w Unii Europejskiej i NATO

Putin liczy, że nieuchronne protesty wymuszą na Europie ustępstwa szybciej, niż on sam wpadnie w duże kłopoty. Brytyjska grupa analityków Conflict Armament Research wykryła, że w najnowszych rosyjskich rodzajach broni wykorzystywane są importowane części zamienne. „Rosyjskie zdolności bojowe zależą od dostaw dość niewielkiej ilości wyrobów” – stwierdziła.

Czytaj więcej

Przygotowania do zmiany kursu w Bułgarii. Nie ma innego wyjścia jak negocjacje z Gazpromem?

Jednocześnie Kreml nie bardzo ma co zrobić z surowcami energetycznymi niesprzedanymi Europie, ponieważ sieć rurociągów nie łączy go z innymi rejonami świata. Ropę próbuje sprzedawać tankowcami do Indii i Chin. Ale po pierwsze G7 wprowadzi ograniczenia na jej cenę, a po drugie oba kraje (szczególnie Chiny), korzystając z kłopotów Kremla, już kupują ją bardzo tanio. Gaz też może tłoczyć do Chin, ale z innych pól wydobywczych niż do Europy. Na razie więc surowiec niewysłany przez Nord Stream palony jest w okolicach Petersburga.

Dyplomacja
Donald Trump skłamał mówiąc o Iranie w orędziu o stanie państwa?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Dyplomacja
Donald Tusk o Karolu Nawrockim: Wprowadzili go na pole minowe. Ktoś powie, że to zdrada
Dyplomacja
Co Wołodymyr Zełenski usłyszał od Donalda Trumpa? Nieoficjalne doniesienia, jest reakcja Rosji
Dyplomacja
Donald Trump zmusi Wielką Brytanię, by się nie zmniejszyła?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama