Reklama

Mimo chińskich gróźb Pelosi przeżyła wizytę na Tajwanie. Ale kryzys dopiero się zaczyna

Nancy Pelosi kończy karierę polityczną spikera Izby Reprezentantów USA w wielkim stylu: postawiła na nogi chińską armię. Eksperci przewidują długi kryzys, choć ewentualną inwazję na Tajwan prognozują w ciągu czterech-pięciu lat, a nie teraz.
Nancy Pelosi w tajwańskim parlamencie pap/epa

Nancy Pelosi w tajwańskim parlamencie pap/epa

Foto: RITCHIE B. TONGO

– Amerykańska determinacja w zachowaniu demokracji, tutaj na Tajwanie i na całym świecie, jest jak żelazobeton – powiedziała w Tajpej przewodnicząca amerykańskiej Izby Reprezentantów. Pelosi jest trzecią najważniejszą osobą we władzach USA (po prezydencie i wiceprezydencie) i najwyższej rangi gościem z tego kraju na wyspie w ciągu ostatniego ćwierćwiecza.

Wizyta, gdy była jeszcze tylko zapowiadana, wywołała gniewne reakcje w Pekinie, który uważa wyspę za swoją „zbuntowaną prowincję”. Dlatego odmawia jej podmiotowości międzynarodowej i wszelkie wizyty zagraniczne przyjmuje jak wtargnięcie na swoje terytorium.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama