Komunikacja i promocja z dużymi obostrzeniami

Placówki medyczne i farmaceutyczne w swoich działaniach promocyjnych muszą liczyć się z dużymi ograniczeniami, które nakładają na nie ustawy.

Publikacja: 26.06.2024 12:00

Placówka medyczna lub farmaceutyczna, zwłaszcza nowa, musi zdobyć klientów, aby móc prowadzić działalność. Jednak prowadząc komunikację z pacjentem lub klientem, warto pamiętać, że – w przeciwieństwie do innych gałęzi biznesu – w tym przypadku trzeba liczyć się z wieloma ograniczeniami.

Zgodnie z art. 94a ust. 1 ustawy prawo farmaceutyczne zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Ustawa nie definiuje reklamy aptek i ich działalności, dlatego też trzeba tu odnieść się do ogólnych przepisów. Jak przypomina Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Katowicach, „reklama oznacza każde przedstawienie (wypowiedź) w jakiejkolwiek formie w ramach działalności handlowej, gospodarczej, rzemieślniczej lub wykonywania wolnych zawodów, dokonane w celu wspierania zbytu towarów lub usług. Powszechnie przyjmuje się, że reklamą są wszelkie formy przekazu, w tym także takie, które nie zawierając w sobie elementów ocennych ani zachęcających do zakupu, mogą jednak zostać przyjęte przez ich odbiorców jako zachęta do kupna”.

Zanim więc zaczniemy promocję apteki lub jej działalności, musimy dobrze przemyśleć, w jaki sposób to zrobić, aby nie narazić się na konsekwencje prawne i finansowe. Przy tak dużych obostrzeniach warto przemyśleć nawiązanie współpracy z agencją marketingową specjalizującą się w obsłudze podmiotów medycznych.

Nie może mieć cech reklamy

Z kolei ustawa z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej mówi, że „podmiot wykonujący działalność leczniczą podaje do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych. Treść i forma tych informacji nie mogą mieć cech reklamy”. Również Naczelna Izba Lekarska zastrzega, że „lekarz lub lekarz dentysta nie może reklamować udzielanych przez siebie świadczeń zdrowotnych”.

NIL precyzuje, co może podawać lekarz. Są to: tytuł zawodowy, imię i nazwisko, miejsce, dni i godziny przyjęć, rodzaj wykonywanej praktyki zawodowej, stopień naukowy, tytuł naukowy, informacje o specjalizacjach, informacje o umiejętnościach z zakresu węższych dziedzin medycyny lub udzielania określonych świadczeń zdrowotnych, informacje o szczególnych uprawnieniach, numer telefonu, a także informacje o cenach i sposobach płatności.

Te informacje można umieścić na nie więcej niż dwóch tablicach ogłoszeniowych umieszczonych na zewnątrz budynku, w ogłoszeniach prasowych w rubrykach dotyczących usług medycznych, w książkach telefonicznych i informatorach w dziale dotyczącym usług lekarskich, na stronach internetowych oraz za pośrednictwem specjalnych telefonów informacyjnych.

Wymagające przepisy

Jak przekonują specjaliści od marketingu medycznego, przepisy są bardzo wymagające, jednak istnieją sposoby, by nieco rozszerzyć katalog działań promocyjnych.

Pole do działania dają tu m.in. strony internetowe będące coraz częściej miejscem znajdowania klientów. Trzeba jednak zrobić to w taki sposób, by nasza reklama „nie miała cech reklamy”, co wymaga skomplikowanych zabiegów marketingowych.

Placówka medyczna lub farmaceutyczna, zwłaszcza nowa, musi zdobyć klientów, aby móc prowadzić działalność. Jednak prowadząc komunikację z pacjentem lub klientem, warto pamiętać, że – w przeciwieństwie do innych gałęzi biznesu – w tym przypadku trzeba liczyć się z wieloma ograniczeniami.

Zgodnie z art. 94a ust. 1 ustawy prawo farmaceutyczne zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Ustawa nie definiuje reklamy aptek i ich działalności, dlatego też trzeba tu odnieść się do ogólnych przepisów. Jak przypomina Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Katowicach, „reklama oznacza każde przedstawienie (wypowiedź) w jakiejkolwiek formie w ramach działalności handlowej, gospodarczej, rzemieślniczej lub wykonywania wolnych zawodów, dokonane w celu wspierania zbytu towarów lub usług. Powszechnie przyjmuje się, że reklamą są wszelkie formy przekazu, w tym także takie, które nie zawierając w sobie elementów ocennych ani zachęcających do zakupu, mogą jednak zostać przyjęte przez ich odbiorców jako zachęta do kupna”.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Opera prezentuje pierwszą, testową wersję przeglądarki Opera One R2
Dodatki
Hype, halucynacje i koszty
Dodatki
Cyfryzacja, robotyka i wzmocnienie geriatrii
Dodatki
Wciąż wprowadzane za wolno
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Materiał partnera
Szpitale samorządu Mazowsza w innowacyjnej czołówce
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą