Ochrona środowiska staje się dla Polaków coraz ważniejsza nie tylko ze względów ideologicznych, ale również ekonomicznych. Z najnowszego raportu Consumer Life przygotowanego przez firmę badawczą GfK wynika, że już trzy na cztery gospodarstwa domowe oszczędzają energię i wodę oraz segregują odpady.

– Dbanie o planetę się opłaca. Oszczędzanie prądu i wody, przemyślane zakupy czy korzystanie z publicznych środków transportu pozwalają Polakom zatrzymać w kieszeni dodatkowe pieniądze. Jest to ważne szczególnie teraz, kiedy mamy do czynienia z galopującą inflacją oraz drożyzną, a nastroje konsumenckie z miesiąca na miesiąc są coraz gorsze – mówi Dominika Grusznic-Drobińska, director marketing & consumer intelligence w GfK.

Bycie eko jest trendy

Z badania wynika, że 31 proc. Polaków przyznaje, że aktywnie poszukuje produktów i usług, które pomagają żyć zdrowo, coraz więcej osób zwraca też uwagę na to, czy przedsiębiorcy podejmują działania na rzecz środowiska – 55 proc. respondentów jest zdania, że biznes musi brać odpowiedzialność za ochronę środowiska.

– Bycie eko to obecnie jeden z najsilniejszych trendów konsumenckich. Obojętność firmy na sprawy związane z ochroną środowiska może sprawić, że kupujący sięgnie po inny produkt, którego producent takie działania praktykuje. Już co czwarty Polak przyznaje, że chętnie wybierze określoną markę zamiast innej tylko dlatego, że wspiera ona słuszną sprawę – mówi Dominika Grusznic-Drobińska.

Cena jedną z przeszkód – nie kupujmy za dużo

Z kolei z badania na temat postaw ekologicznych Polaków przeprowadzonego przez IQS na zlecenie Gumtree Polska w kwietniu 2021 roku wynika, że aż 63 proc. respondentów uważa się za osoby żyjące ekologicznie, a największą przeszkodą dla 55 proc. badanych w podejmowaniu działań ekologicznych jest ograniczona zasobność portfeli i zbyt wysokie ceny produktów ekologicznych. Wartość ta jednak spadła w porównaniu z podobnym badaniem Gumtree z 2019 roku – wtedy ograniczenia finansowe wskazało 61 proc. respondentów.

W dalszej kolejności badani jako barierę we wprowadzeniu proekologicznych zmian wymieniali: trudność w przekonaniu najbliższych do zmian oraz brak wiedzy na temat tego, co można zmienić. Badanie pokazało też, że choć narzekamy na drogie produkty, to przeciętny Kowalski co miesiąc wyrzuca do kosza artykuły spożywcze o wartości powyżej 100 zł. Mniej marnują osoby starsze, po 50. roku życia.

Zero waste

Zdaniem Weroniki Michalak z HEAL Polska koncepcją, która pozwoli na zminimalizowanie liczby konsumowanych i wyrzucanych produktów wszelkiego rodzaju, jest zero waste.

– Nadrzędną ideą zero waste jest zmniejszenie produkcji oraz zużycia surowców potrzebnych do wytworzenia danych wyrobów, tak, by nie narażać środowiska naturalnego, ekosystemów i ludzi na konsekwencje nadmiernej ingerencji w przyrodę, zanieczyszczenia powietrza, wód, gleb. Nadmierny konsumpcjonizm jest szkodliwy dla środowiska, zdrowia ludzi, ponieważ bezprecedensowe tempo, w którym przetwarzamy zasoby planety, a następnie bezrefleksyjnie je wyrzucamy, prowadzi nas wszystkich na skraj katastrofy ekologicznej, klimatycznej i zdrowotnej – mówi.