Dziewczyny z Dubaju: ile fikcji, ile prywatności

To, że książka nie wskazuje nazwiska negatywnie przedstawionej osoby, nie wyłącza zakazu druku. Wolność słowa w kwestiach obyczajowych jest ograniczona.

Aktualizacja: 04.07.2023 12:33 Publikacja: 04.07.2023 03:05

Omena Mensah i Ewa Chodakowska podczas startu Wielkiej Loterii Top Charity.

Omena Mensah i Ewa Chodakowska podczas startu Wielkiej Loterii Top Charity.

Foto: FOTON/PAP

Tym razem chodzi o gwiazdę TVN, ale nie o publicystkę polityczną czy moralizatorkę (kiedy sięganie do życia prywatnego mogłoby czasem być uzasadnione ze względu na interes publiczny), tylko o pogodynkę, zajmującą się jednocześnie działalnością charytatywną. Czy przeciętni ludzie widzieli jednak w publikacji Omenę Mensah?

Wstępne starcie sądowe

– Ze względu na całkowicie nieprawdziwe i zniesławiające Omenę Mensah informacje zawarte w książce „Dziewczyny z Dubaju 2” wystąpiliśmy do sądu cywilnego, by zakazał sprzedaży tej książki na czas procesu, a w procesie o ochronę dóbr osobistych będziemy domagać się jej przeprosin i zapłaty miliona złotych na cel charytatywny. Niezależnie od tego wystąpiliśmy o wszczęcie postępowania karnego z oskarżenia prywatnego – powiedział „Rzeczpospolitej” pełnomocnik Omeny Mensah adwokat Maciej Ślusarek.

Czytaj więcej

Omenaa Mensah walczy w sądzie z autorem książki "Dziewczyn z Dubaju 2”

Bez użycia nazwiska

Sąd okręgowy (cywilny) oddalił wniosek o tymczasowe zabezpieczenie, ale postanowienie jest nieprawomocne.

Z kolei Piotr Krysiak, autor książki, oświadczył publicznie, że nie promował publikacji nazwiskiem czy wizerunkiem Omeny. Dodajmy, że na tym etapie sprawy sąd informuje o swoim stanowisku tylko wnioskodawcę, a adresata zakazu, dopiero kiedy zostanie on wydany.

Możliwość identyfikacji

– Brak wskazania osoby z imienia i nazwiska nie oznacza, że w publikacji nie może dojść do naruszenia jej dóbr osobistych. Decydujące jest to, czy została ona opisana w sposób umożliwiający jej identyfikację przez przeciętnego czytelnika. Przykładowo, zbieżność weryfikowalnych okoliczności dotyczących postaci „Esterki” z książki Andrzeja Żuławskiego „Nocnik” z Weroniką Rosati doprowadziło sądy do przyjęcia, że w książce doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych aktorki – wskazuje Anna Kruszewska, radca prawny, kancelaria Hasik, Rheims & Partners. – Sądy zauważyły, że autor połączył tam faktyczne i weryfikowalne przez opinię publiczną okoliczności z życia prawdziwej osoby ze skrajnie obraźliwymi treściami i opisami dotyczącymi postaci literackiej. To doprowadziło do tego, że opinia publiczna mogła przyjąć, że całokształt opisywanych zdarzeń dotyczy tej właśnie aktorki. Tym samym uwzględniono roszczenia powódki dotyczące przeprosin i zapłaty zadośćuczynienia – przypomina mec. Kruszewska.

Mec. Paulina Maślak-Stępnikowska z kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr wskazuje, że sądy muszą odpowiedzieć, gdzie leży granica między podkoloryzowanymi faktami a inspirowaną nimi fikcją. Zważenie interesów twórcy, w tym jego wolności kreacji i słowa, z drugiej zaś strony interesów osób identyfikujących się z postaciami fikcyjnymi, jest niezwykle trudne.

Zważenie interesów

Zakaz publikacji książki jest najbardziej dotkliwym środkiem, jaki sąd może zastosować. Powinien więc pozostawać w adekwatnym związku z naruszeniem. Jeśli książka ma wielu bohaterów i wiele wątków, a tylko w wybranych można rozpoznać naruszenie dóbr osobistych, to powinna zostać okrojona z inkryminowanych wątków (z uwzględnieniem czasowego wycofania ze sprzedaży i przedruku), a nie objęta całkowitym zakazem publikacji.

– Alternatywnym zabezpieczeniem na czas postępowania może być dołożenie do książki erraty informującej o toczącym się postępowaniu. Choć często podjęcie kroków prawnych może tylko zintensyfikować dotkliwość pomówień – mówi mec. Maślak-Stępnikowska.

Sądowe zakazy publikacji mają w Polsce dłuższą historię. Zajmował się nimi Trybunał Konstytucyjny, którego wyrok sprzed kilkunastu lat spowodował istotne ograniczenia w ich stosowaniu w sprawach o naruszenia dóbr osobistych (a więc głównie prasowych, ale nie tylko).

Trzeba pamiętać też, że nierzadko postępowania te dotyczą także poważnych interesów majątkowych, stąd i zasądzane kwoty bywają wysokie. Wszczynający taką sprawę ma jednak przewagę na jej początku, gdyż może jeszcze przed złożeniem pozwu wystąpić o sądowy nakaz, a przyszły pozwany poznaje wniosek dopiero po wydaniu zakazu, stąd postula,t by w sprawach wątpliwych sąd zarządzał rozprawę przed wydaniem zakazu.

Ochrona przed nadużyciem słowa

Roszczenia niepieniężne, w tym ochronę dobrego imienia, sąd zabezpiecza w sposób, jaki uzna za odpowiedni. W szczególności może:

- unormować prawa i obowiązki stron na czas trwania postępowania sądowego;

- w sprawach o ochronę dóbr osobistych przez zakaz publikacji, ale może być on udzielony tylko wtedy, gdy nie sprzeciwia się temu ważny interes publiczny;

- sąd określa czas trwania tego zakazu, który nie może być dłuższy co do zasady niż rok;

- wymusić respektowanie zakazu sąd może grzywną 15 tys. zł, a gdy ona nie skutkuje, może być podwyższona nawet do miliona złotych.

Na podstawie kodeksu postępowania cywilnego

Tym razem chodzi o gwiazdę TVN, ale nie o publicystkę polityczną czy moralizatorkę (kiedy sięganie do życia prywatnego mogłoby czasem być uzasadnione ze względu na interes publiczny), tylko o pogodynkę, zajmującą się jednocześnie działalnością charytatywną. Czy przeciętni ludzie widzieli jednak w publikacji Omenę Mensah?

Wstępne starcie sądowe

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Jak kwestionować niezgodne z prawem plany inwestycyjne sąsiada? Odpowiadamy
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
Zdrowie
Jak uzyskać pieniądze za błędy medyczne. Odpowiadamy na pytania
Nieruchomości
Większe odległości od działki sąsiada. Jakie zmiany się szykują
Podatki
Jak rozliczyć PIT od wynajmu pokoi gościnnych na wsi