Wcześniej o pojawieniu się nowej choroby u małych dzieci (do 9. roku życia), która może być związana z koronawirusem SARS-CoV-2, informował brytyjski minister zdrowia Matt Hancock.

O pojawieniu się podobnego schorzenia u dzieci informuje zespół lekarzy ze Szpitala Dziecięcego w Stanford. Opisują oni przypadek 6-miesięcznej dziewczynki, która została przyjęta do szpitala z takim schorzeniem. Jak się potem okazało była ona również zakażona koronawirusem.

Choroba Kawasaki, występująca przede wszystkim w Azji, to choroba wieku dziecięcego w której dochodzi do zapalenia naczyń krwionośnych i zmniejszenia przepływów krwi do serca. W niektórych przypadkach kończy się śmiercią dziecka.

Źródło choroby Kawasaki jest nieznane.

U dziecka, które trafiło do szpitala w Stanford, najpierw stwierdzono infekcję wirusową, a dalsze badania wykazały zakażenie koronawirusem. Drugiego dnia po przyjęciu do szpitala u dziewczynki pojawiła się wysoka gorączka i wysypka. Na rentgenie klatki piersiowej dziecka było widać małą, białą kropkę na jej płucu - czytamy w magazynie "Hospital Pediatrics". Przez dwa tygodnie dziecko było leczone tak, jakby miało chorobę Kawasaki. Terapia przyniosła efekt - obecnie dziecko nie ma problemów z oddychaniem.

Dr Brad Segal, który zajmował się przypadkiem dziewczynki podkreśla jednak, że był to jedyny przypadek koronawirusa u dziecka, który wiązał się z pojawieniem schorzenia podobnego do choroby Kawasaki. Jak dodał, jeśli istnieje związek między COVID-19 a tym schorzeniem, to występują one razem bardzo rzadko. Dodaje, że "nie spodziewa się fali takich zachorowań".