Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego wcześniejsze prognozy wzrostu gospodarczego dla Niemiec są korygowane?
- Jak kryzys na Bliskim Wschodzie wpłynie na niemiecką gospodarkę?
- Jakie konkretne wskaźniki makroekonomiczne ulegają zmianie w świetle aktualnej sytuacji?
- Dlaczego ekonomiści odradzają rządowe interwencje w ceny energii?
Jeszcze dwa tygodnie temu "Rzeczpospolita" opisywała odrodzenie się optymizmu w niemieckiej gospodarce po bardzo dobrych danych z przemysłu w grudniu 2025 r., które obudziły nadzieje, że niemiecka gospodarka wychodzi z bardzo długiego okresu stagnacji, czy jak wolą to nazywać niektórzy polscy ekonomiści, głębokiej strukturalnej reformy gospodarki. Jednak od tego czasu Stany Zjednoczone wraz z Izraelem zaatakowały Iran, a konsekwencje tego i kryzys, który rozlał się na cały Bliski Wschód, powodują, że ekonomiści z Niemiec przewidują wolniejszy niż się spodziewano wzrost gospodarczy w tym i przyszłym roku.
Czytaj więcej
Niemiecki przemysł po długim okresie słabości zaczyna wysyłać sygnały ożywienia. Dla Berlina to nadzieja na wyjście z marazmu, dla Warszawy — poten...
Ceny energii i konflikt na Bliskim Wschodzie obniżają prognozy wzrostu Niemiec
Przyczyną nagłego pesymizmu jest rosnące ryzyko nowego kryzysu energetycznego, ponieważ zagrożone jest bezpieczeństwo transportu paliw, ropy i gazu przez cieśninę Ormuz. A właśnie przez tę cieśninę płynie 20 proc. światowych dostaw ropy i gazu oraz 25 proc. nawozów azotowych. To przyniosło natychmiastową reakcję rynków, w Europie wojenne notowania cen gazu wzrosły nawet o 70 proc. i powróciły silne obawy przed nowym globalnym kryzysem energetycznym. Wspomnienia po szoku energetycznym wywołanym celowo przez Rosję po napaści na Ukrainę w 2022 r. są jeszcze bardzo świeże.
W związku z wojną na Bliskim Wschodzie – niemieckie media, jak FAZ, piszą, że odwrót od energii atomowej był "strategicznym błędem", a niemiecki instytut IFO skorygował prognozę wzrostu gospodarczego dla Niemiec. Krótkoterminowy wzrost cen energii spowoduje spowolnienie wzrostu gospodarczego w tym roku o około 0,2 pkt. proc. w porównaniu z szacunkami sprzed wojny (czyli z połowy lutego 2026 r. – red.), co oznacza, że instytut spodziewa się wzrostu o 0,8 proc. w tym roku i 1,2 proc. w przyszłym roku. "Obecnie spodziewamy się, że stopa inflacji wzrośnie do nieco poniżej 2,5 proc., jeśli ceny ropy i gazu ponownie spadną w ciągu najbliższych kilku tygodni."