Polacy nie czują spowolnienia inflacji. Najnowsze badania

Aż 77 proc. Polaków nie zauważa tego, że według oficjalnych statystyk inflacja wyhamowuje. To głównie osoby w wieku 75-80 lat oraz 45-54 lat z wykształceniem średnim i wyższym, a także ze średnimi zarobkami na poziomie 7-9 tys. zł. Dziś Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje o ewentualnej zmianie stóp procentowych, co będzie miało wpływ na inflację

Aktualizacja: 06.07.2023 09:58 Publikacja: 06.07.2023 09:57

Polacy nie czują spowolnienia inflacji. Najnowsze badania

Foto: Adobe Stock

Z badania UCE Research i Syno Poland dla "Rzeczpospolitej" wynika, nieco ponad 43 proc. badanych ocenia swoje odczucia w tym zakresie w sposób zdecydowany, a niecałe 34 proc. wskazuje, że raczej tak jest. Wśród respondentów, którzy nie zauważają lub nie odczuwają spowolnienia wzrostu inflacji w głównej mierze znalazły się osoby w wieku 75-80 lat oraz 45-54 lat z wykształceniem średnim i wyższym, a także ze średnimi zarobkami na poziomie 7000-8999 zł lub takie osoby, które o zarobkach nie chcą w ogóle mówić. Ponadto zamieszkują miejscowości od 200 tyś. do 499 tyś. oraz od 50 tyś. do 99 tyś. mieszkańców.

Polacy czują ceny

Podawana przez GUS informacja o wyhamowaniu tempa wzrostu inflacji nie jest dla nich przekonywująca. Dodatkowo jak podkreślają eksperci konsumenci bardzo często mylnie postrzegają samą inflację lub w zły sposób ją definiują bądź nawet mocno ją przeszacowują. - Głównie zapamiętują to, co mocno wzrosło w ich otoczeniu i pod to podciągają całą resztę. Gdyby dzisiaj zapytać konsumentów, jaką faktycznie mają inflację w swoim koszyku zakupowym (szeroko pojętym, tj. od żywności, przez rachunki do zapłaty itd.) to w dużej większości mogliby wskazać poziom zbliżony do 30 proc., a nawet i lekko ponad taką wartość - mówi Krzysztof Łuczak, główny ekonomista Grupy Blix. Dodatkowo każdy Polak praktycznie inaczej odbiera wzrost/spadek inflacji.

Czytaj więcej

Od dwóch miesięcy poziom cen stoi w miejscu

- Przykładowy Kowalski co miesiąc wkłada do swojego koszyka w dużej części karmy dla zwierząt i warzywa, a Nowak tego nie robi (bo np. nie ma zwierząt i mało jada warzyw) i ten ich koszyk inflacyjny sporo się będzie od siebie różnił, bo warzywa i karmy to dwie kategorie, które w ostatnich miesiąc naprawdę mocno drożały - mówi ekspert. Stąd ich odczucia będą zupełnie różne, jednak wciąż będą polegały na stanie faktycznym, prawdzie, ale też na indywidualnych potrzebach.

Inflacja mocno boli

GUS podaje, że poziom inflacji kolejny miesiąc z rzędu spada, jednak Polacy nie bardzo to widzą w swoich portfelach. Problem tkwi w tym, że spora część społeczeństwa słysząc taki komunikat ma na myśli spadki cen, np. w sklepach. - Jednak idąc na zakup zderzają się nadal ze sporą drożyzną. I tutaj zaczyna się problem, bo w pierwszej kolejności należałoby wyjaśnić, że to z czym mamy obecnie do czynienia, to tylko spadek dynamiki wzrostu cen, a to nie jest to samo, co spadek cen. Stąd też sporo konsumentów może mówić bądź myśleć, że inflacja nie spada, a właściwie to nie spadają ceny - mówi Krzysztof Łuczak.

Prawdopodobnie inflacja rdr. musiałaby spaść do jednocyfrowej wartości, aby konsumenci faktycznie zauważyli zmiany. I przede wszystkim żywność musiałaby w sklepach mocno stanieć, bo w dużej mierze właśnie to buduje przekonanie o drożyźnie. - Wówczas przybyłoby osób, które mogłyby to zauważyć. Choć i to nie jest takie pewne. Pamiętajmy, że stan wysokiej inflacji trwa już dłuższy czas i ciężko będzie nam się od tego mentalnie odzwyczaić - mówi ekspert. - Jeżeli ten stan patrząc na to rdr. spadnie do ww. wartości i ten wyniki utrzyma się dłuższy czas – minimum rok, to wówczas Polacy bardziej będą skłoni do tego, żeby przyznać, że faktycznie zauważają ten spadek. Ten stan musi faktycznie dłużej potrwać, żeby dobrze utrwalił się w naszej świadomości - dodaje.

Z badania UCE Research i Syno Poland dla "Rzeczpospolitej" wynika, nieco ponad 43 proc. badanych ocenia swoje odczucia w tym zakresie w sposób zdecydowany, a niecałe 34 proc. wskazuje, że raczej tak jest. Wśród respondentów, którzy nie zauważają lub nie odczuwają spowolnienia wzrostu inflacji w głównej mierze znalazły się osoby w wieku 75-80 lat oraz 45-54 lat z wykształceniem średnim i wyższym, a także ze średnimi zarobkami na poziomie 7000-8999 zł lub takie osoby, które o zarobkach nie chcą w ogóle mówić. Ponadto zamieszkują miejscowości od 200 tyś. do 499 tyś. oraz od 50 tyś. do 99 tyś. mieszkańców.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dane gospodarcze
Lekka poprawa w europejskim przemyśle i usługach
Dane gospodarcze
Inflacja odpuściła. Polacy ruszyli na zakupy
Dane gospodarcze
Jest coraz lepiej. Polaka stać na coraz więcej pizzy w miesiącu
Dane gospodarcze
Iwona Duda, RPP: Jeżeli będą cięcia stóp w 2025, to bardzo stopniowe
Dane gospodarcze
Polacy coraz więcej wydają na luksus. Gdzie trafiają pieniądze zamożnych?
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy