Reklama

Sławomir Dudek: Polska gospodarka spada z wysokiego konia. Przez rząd

- Rząd strasznie napompował popyt. Spadamy przez to z wysokiego konia - powiedział w TVN24 ekonomista, prezes i założyciel Instytutu Finansów Publicznych, Sławomir Dudek, komentując najnowsze dane o spadku PKB w czwartym kwartale. Jego zdaniem popełniono "błędy w polityce gospodarczej".

Publikacja: 02.03.2023 09:21

Główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju Sławomir Dudek

Główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju Sławomir Dudek

Foto: PAP/Tomasz Waszczuk

- Tak naprawdę nie widzę czynników, które wskazywałyby, że mamy się zaraz odbić. Wojna trwa, zamieszanie na rynkach trwa, dane ze Stanów Zjednoczonych mówią, że inflacja wcale tam nie odpuszcza, a stopy procentowe będą tam dociskane - powiedział Sławomir Dudek w programie "Rozmowa Piaseckiego" w TVN24.

Czytaj więcej

Inflacja już nie taka hojna dla budżetu. W 2023 mogą być same straty

Zdaniem ekonomisty polska gospodarka gorsze wyniki odnotowuje już od dłuższego czasu. - Spadek PKB był już w drugim kwartale, w trzecim lekkie odbicie, w czwartym znowu spadek. Od trzech kwartałów mamy w zasadzie silny trend spadkowy PKB i od tego szczytu w pierwszym kwartale (PKB) spadł już o 4 procent - powiedział. Czynniki stojące za spadkiem PKB to przede wszystkim "błędy w polityce gospodarczej". - Rząd strasznie napompował w poprzednich kwartałach popyt, masowe transfery szły, osłony. To było takie rozdawanie leków przeciwbólowych, rozrzucanie na lewo i prawo pieniędzy. Przecież nawet dodatek węglowy okazało się, że nie był na węgiel i można było go wydać na wszystko. Poszedł on więc na konsumpcję i napędził inflację, podbił wzrost gospodarczy - mówił.

- Teraz spadamy z wysokiego konia, przychodzą koszty inflacji. Inflacja powoduje, że nie jesteśmy w stanie planować, jesteśmy zagubieni. Nie wiadomo czy budować magazyn, fabrykę, nie wiemy, ile zapłacimy. Konsument nie wie, czy kupić odkurzacz, czy on stanieje, czy zdrożeje – mówił Sławomir Dudek.

Czytaj więcej

Spadek konsumpcji hamuje wzrost PKB
Reklama
Reklama

Ekonomista przypomniał, że prezes NBP Adam Glapiński mówił, że "nie będzie żadnej stagflacji". - Jest gorzej: PKB spada, mamy dalej wysoką inflację. Już nikt nie zarzeka się, że nie ma stagflacji. Jest "recesjoflacja". To jest fakt. Rządzący tego nie przewidzieli, mówili o jakimś miękkim lądowaniu - mówił.

- Rząd organizmowi pod tytułem gospodarka dał leki przeciwbólowe i wiadro sterydów. Ta gospodarka poszła do góry, ale wiedzieliśmy, że będzie spadać – powiedział i zaapelował „nie wydawajmy wszystkich pieniędzy teraz”.

Zdaniem Dudka "ten spadek będzie bardzo duży i odczuwalny". - Niepotrzebnie robimy taki "boom and bust", czyli takie cykle koniunkturalne mocno napompowane, później mocno w dół. Tego się nie robi, rząd raczej powinien stabilizować sytuację - ocenił.

Według Sławomira Dudka NBP i Adam Glapiński nie maja żadnych dowodów na to, że inflacja pod koniec roku będzie jednocyfrowa. Prezes NBP nie „przedstawił żadnych danych”.

Dane gospodarcze
Co ze stopami procentowymi? Wynik lutowego posiedzenia RPP wisi na włosku
Dane gospodarcze
Bez przełomu w polskim przemyśle według nowych danych o PMI
Dane gospodarcze
Prezes GUS: Nie manipulujemy danymi. PKB rośnie. Inflacja spada. Liczba Polaków też
Dane gospodarcze
Nowe dane GUS: Polska zakończyła 2025 rok z wyraźnym wzrostem PKB
Dane gospodarcze
Fed zatrzymuje cykl obniżek. Stopy procentowe w USA bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama