Reklama

Polskiej gospodarce grozi przegrzanie

Agencja ratingowa Standard & Poor's utrzymała ocenę wiarygodności kredytowej Polski bez zmian. Ostrzegła jednak, że gospodarce grozi przegrzanie.

Publikacja: 21.10.2017 12:01

Polskiej gospodarce grozi przegrzanie

Foto: Bloomberg

S&P, jedna z trzech najważniejszych agencji ratingowych, ocenia wiarygodność kredytową polskiego rządu (w odniesieniu do długoterminowych zobowiązań w walutach obcych) na BBB+. To ósmy stopień na 24 możliwe. Perspektywa tej oceny od grudnia ub.r. jest stabilna, co oznacza, że prawdopodobieństwo jej zmiany w najbliższych dwóch latach jest zdaniem agencji niskie.

Takiego werdyktu amerykańskiej agencji powszechnie oczekiwali ekonomiści. Poprzednia S&P aktualizowała rating Polski w kwietniu – wtedy również nie zmieniła ani głównej oceny, ani jej perspektywy.

Analitycy S&P tradycyjnie wśród mocnych stron polskiej gospodarki, wspierających wiarygodność kredytową rządu, wymienili jej otwartość, elastyczność i produktywność. Zwrócili jednak uwagę, że obecnie rozwija się ona w tempie przewyższającym wyraźnie jej potencjał.

Potencjalne tempo wzrostu polskiego PKB (wynikające z wzrostu podaży czynników produkcji oraz ich produktywności) agencja ocenia na zaledwie 1,5-2 proc. rocznie. Ten pesymizm, jak tłumaczy, odzwierciedla głównie starzenie się ludności Polski, które prowadzi do spadku liczby osób w wieku produktywnym. Jednocześnie S&P przewiduje, że w tym roku PKB Polski powiększy się o 4,2 proc., a 2018 r. o 3,8 proc., a w kolejnych dwóch latach odpowiednio o 3,5 i 3 proc.

Wzrost PKB w tempie wyraźnie powyżej potencjalnego oznacza, że gospodarce grozi przegrzanie. Według S&P, jest może do tego doprowadzić połączenie ekspansywnej polityki fiskalnej, ujemnych realnych stóp procentowych, silnego popytu zewnętrznego, napływu funduszy z UE oraz wzrostu płac przewyższającego wzrost wydajności pracowników.

Reklama
Reklama

Efektem zbyt szybkiego wzrostu gospodarki będzie powrót deficytu na rachunku obrotów bieżących, odzwierciedlającym m.in. saldo wymiany handlowej. Według analityków S&P, po dwóch latach nadwyżki handlowej, w tym roku Polska będzie miała niewielki deficyt. W kolejnych latach ma się on jednak pogłębić aż do 3,2 proc. PKB. Na rachunku obrotów bieżących deficyt dojdzie wtedy do 3,8 proc. PKB.

Saldo rachunku obrotów bieżących to jeden ze wskaźników odporności gospodarki na szoki zewnętrzne. Stąd S&P podkreśla, że jeśli deficyty Polski na tym rachunku będą mniejsze, niż zakłada, i będą odpowiednio finansowane, agencja może rozważyć podwyżkę oceny wiarygodności kredytowej rządu. Wśród czynników, które mogą ją skłonić do takiej decyzji, agencja wymienia również: konsekwentne obniżanie długu publicznego, ograniczenie kosztów jego obsługi, dostosowanie polityki fiskalnej do efektów starzenia się ludności oraz wyższe, niż obecnie szacuje, potencjalne tempo wzrostu polskiego PKB.

Przesłankami do obniżenia ratingu Polski mogą być dalsze pogarszanie się stanu finansów publicznych oraz podważenie niezależności Narodowego Banku Polskiego. Obawy o niezależność NBP były jednym z kluczowych uzasadnień dla obniżki oceny wiarygodności kredytowej Polski przez S&P w styczniu ub.r. Później agencja uznała, że to ryzyko się nie zmaterializowało.

S&P przewiduje, że do 2020 r. deficyt sektora finansów publicznych Polski nie przekroczy unijnego limitu na poziomie 3 proc. PKB. Będzie oscylował między 2,5 a 2,8 proc. PKB.

Dane gospodarcze
Bardzo słabe dane GUS o produkcji przemysłowej i budowlanej w styczniu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Dane gospodarcze
Polski konsument może i wydawać, i oszczędzać
Dane gospodarcze
Ulga w Tokio. Gospodarka Japonii jednak nie wpadła w recesję
Dane gospodarcze
Inflacja przebiła oczekiwania rynku. GUS pokazał pierwszy odczyt za styczeń
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama