W porównaniu do listopada wzrost wyniósł 21,1 proc. Obroty w handlu detalicznym w grudniu 2009 r. wzrosły o 5,0 proc. rok do roku, po wzroście w listopadzie o 5,3 rok do roku.

- Potwierdziła się teza, że Polacy nie będą oszczędzali na Świętach - mówi Patrycja Nalepa, analityk handlu detalicznego z firmy PMR.

Według prognoz sprzedaż detaliczna miała wzrosnąć jedynie o 6,1 proc. w skali roku.

- Warto zwrócić uwagę na znaczną dynamikę sprzedaży odzieży i obuwia. Z jednej strony ubrania są częstymi prezentami świątecznymi, z drugiej jednak wzrost ten może być spowodowany zwiększonym zainteresowaniem poświątecznymi wyprzedażami. To drugie oznaczałoby, że styczniowy wzrost sprzedaży może być niższy. Wciąż utrzymuje się niska dynamika sprzedaży mebli oraz sprzętu RTV i AGD, co wynika z gorszych niż przed rokiem nastrojów konsumenckich - napisali analitycy banku Pekao.

Widać, że optymizm konsumentów poprawia się stopniowo. Główną barierą dla większych wydatków konsumpcyjnych pozostaje nadal [link=http://www.rp.pl/artykul/424988.html]niekorzystna sytuacja na rynku pracy[/link].

- Cały czas widzimy dołek, jeśli chodzi o spożycie indywidualne. Poprawa na rynku pracy powinna być decydująca dla dalszego wzrostu sprzedaży detalicznej. Jesteśmy w fazie korekty na giełdach. Awersja do ryzyka wzrosła, globalne dane i kurs eurodolara są o wiele ważniejsze. Krajowe dane wskazują, że Polska na tle regionu wypada nieźle - powiedział Ernest Pytlarczyk, główny analityk BRE Banku.