Jej najnowsza prognoza dla tego kluczowego komponentu wszelkich urządzeń elektronicznych jest mniej optymistyczna niż poprzednia, sformułowana jeszcze wiosną.
Wartość sprzedaży na poziomie 302 mld dol. oznacza wzrost w stosunku do ubiegłego roku o 32 proc. (przychody producentów ze sprzedaży wyniosły wtedy 228 mld dol.). Jeszcze kilka miesięcy temu iSuppli utrzymywało, że tegoroczny wzrost wyniesie ponad 35 proc.
– Mimo bardziej konserwatywnej prognozy tempo wzrostu sprzedaży układów scalonych będzie nadal imponujące, a sprzedaż komponentów rekordowa – powiedział Dale Ford, wiceprezes iSuppli.
Najwięcej układów scalonych (wartych w sumie 119 mld dol.) w tym roku trafi do urządzeń wykorzystywanych do przetwarzania danych – komputerów osobistych, a także korporacyjnych serwerów.
Ma to związek m.in. z gwałtownym rozwojem usług sieciowych, takich jak serwisy społecznościowe czy aplikacje dostarczane przez Internet w modelu tzw. sieciowej chmury.
Kolejnymi największymi odbiorcami układów scalonych będą branże elektroniki konsumenckiej i urządzeń mobilnych. Aż 19 mld dol. będą warte komponenty wykorzystane w przemyśle samochodowym.
Jak przewiduje iSuppli, po roku gwałtownego wzrostu, w 2011 r. sprzedaż układów scalonych wyhamuje i wzrośnie o zaledwie 5,1 proc. w porównaniu z 2010 r.