Reklama

Apetyty świętych krów

Publiczne instytucje nie uznają limitów wydatków i żądają więcej na 2009 r. Dodatkowe pieniądze zamierzają wydać na wyższe pensje dla pracowników, zakup sprzętu i inwestycje

Publikacja: 28.08.2008 03:44

Apetyty świętych krów

Foto: Rzeczpospolita

Instytucje państwowe, którym minister finansów nie może narzucić limitów wydatków, żądają na przyszły rok zwiększenia swoich budżetów nawet o kilkadziesiąt procent. Ich plany finansowe mogą zostać zmienione jedynie w trakcie sejmowych prac nad projektem budżetu.

Największy apetyt ma Sąd Najwyższy, który chciałby dostać z kasy państwa prawie 100 mln zł, czyli o ponad 45 proc. więcej niż ma do wydania w tym roku.

– W ciągu ostatnich lat nasz budżet był uchwalany na poziomie znacznie niższym od potrzeb – tłumaczy Teresa Pyźlak, starszy inspektor sądowy. – Inwestycje odkładano w czasie. Teraz większość z nich stała się już niezbędna.

Podwyżkami płac dla pracowników tłumaczy zwiększone potrzeby finansowe rzecznik praw obywatelskich. W jego biurze pensje mają wzrosnąć średnio z 5,2 do 6,2 tys. zł, co oznacza, że budżet tej instytucji powinien być wyższy co najmniej o 24 proc.

Kolejne instytucje stojące w kolejce po pieniądze stawiają głównie na zwiększone potrzeby inwestycyjne.

Reklama
Reklama

– Chcemy zinformatyzować zasoby archiwalne, aby umożliwić ich szybsze udostępnianie – mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy IPN. Koszt tej inwestycji wyliczono na 16 mln zł. – Na przyszły rok przypadają rocznice ważnych wydarzeń XX wieku, początek II wojny światowej i upadek komunizmu. IPN planuje podwyżki dla prokuratorów i zorganizowanie delegatur w Zielonej Górze, Częstochowie oraz punktu konsultacyjnego w Bielsku-Białej.

Z kolei Państwowa Inspekcja Pracy zamierza wykupić na własność zajmowane siedziby, na co potrzebuje dodatkowe 33 mln zł.

Trybunał Konstytucyjny chce dzięwięcioprocentowego wzrostu wydatków. – Chcemy poprawiać efektywność orzecznictwa Trybunału i dostępność orzeczeń w Internecie – wyjaśnia Grażyna Grzegorska z biura prasowego TK. Poza tym wyższe wydatki wiążą się też z koniecznością instalowania zabezpieczeń dostępu do wewnętrznej sieci komputerowej i baz orzecznictwa.

Najwyższa Izba Kontroli ewentualne ataki na zbyt wygórowane żądania próbuje odpierać wyliczeniami korzyści, które przynosi jej funkcjonowanie. – Prowadzone przez nas kontrole przyniosły w 2007 r. wzrost wpływów do budżetu o prawie 708 mln zł – mówi Błażej Torański, rzecznik NIK. – To trzy razy tyle ile kosztowało utrzymanie Izby. Dodaje, że całkowita wartość ujawnionych nieprawidłowości to blisko 8,4 mld zł.

Ze zwiększonych potrzeb finansowych nie zamierzają się tłumaczyć Kancelaria Prezydenta ani kancelarie Sejmu i Senatu. – Plany wydatków prześlemy do Sejmu – poinformowano nas w Kancelarii Senatu. W tym wypadku wydatki miałyby wzrosnąć o 7,6 mln zł w stosunku do planu na 2008 rok.

Kancelaria prezydenta chce dostać prawie 31 mln zł więcej niż w tym roku, a Sejmu aż 37,5 mln zł. – Nasze potrzeby są uzasadnione, bo w tym roku zamrożone były wydatki na biura poselskie – mówi Marek Zieliński z Sejmowej Komisji Finansów. W przypadku innych instytucji zapowiada cięcia. – To będzie trudny budżet, bo musimy się liczyć z niższą dynamiką wzrostu wpływów budżetowych z uwagi na spowolnienie gospodarcze i wejście w życie dwóch stawek podatku PIT – wyjaśnia poseł.

Reklama
Reklama

– Nie wiem, skąd tak wysokie oczekiwania w przypadku kancelarii prezydenta, Sejmu i Senatu – mówi Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów. – Przecież nie planują one żadnych dodatkowych inwestycji. Zestawimy te plany i do końca września razem z projektem budżetu przekażemy do Sejmu.

Instytucje państwowe, którym minister finansów nie może narzucić limitów wydatków, żądają na przyszły rok zwiększenia swoich budżetów nawet o kilkadziesiąt procent. Ich plany finansowe mogą zostać zmienione jedynie w trakcie sejmowych prac nad projektem budżetu.

Największy apetyt ma Sąd Najwyższy, który chciałby dostać z kasy państwa prawie 100 mln zł, czyli o ponad 45 proc. więcej niż ma do wydania w tym roku.

Pozostało jeszcze 86% artykułu
Reklama
Budżet i podatki
Piotr Soroczyński, KIG: RPP może zareagować nerwowo na projekt budżetu na 2026 r.
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Budżet i podatki
Jakub Borowski: Rząd w najtrudniejszej sytuacji od początku transformacji
Budżet i podatki
Projekt budżetu na 2026 r. Więcej na obronność i zdrowie, ale też ogromny deficyt
Budżet i podatki
Jaki budżet państwa na przyszły rok. Rząd pokazał plany
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Budżet i podatki
„Kolejny rząd może być w pułapce”. Ekonomiści komentują projekt budżetu na 2026 r.
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama